loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Bezkonkurencyjny Kacper Płażyński na Pomorzu. Zdobył więcej głosów niż Wałęsa i Neumann razem wzięci
Opublikowano dnia 14.10.2019 15:08
Kacper Płażyński, "dwójka" na liście Prawa i Sprawiedliwości w Gdańsku (okręg nr 25), wchodzi do krajowej polityki w efektownym stylu. Syn Macieja Płażyńskiego i reprezentant młodego pokolenia polityków zdobył prawie 90 tysięcy głosów - to więcej, niż czołowi politycy PO w regionie - Jarosław Wałęsa i Sławomir Neumann - razem wzięci. 

fot. Robert Wąsik, Tygodnik Solidarność
Dane na obecną chwilę wskazują, że Kacper Płażyński uzyskał 89 384 głosów. Startujący z pierwszego miejsca tej samej listy wiceminister kultury Jarosław Sellin zdobył 29 834 głosów. Tym samym Płażyński okazał się zupełnie bezkonkurencyjny na Pomorzu, gdyż kandydaci Koalicji Obywatelskiej - Jarosław Wałęsa i Sławomir Neumann zdobyli odpowiednio 61 805 (Wałęsa) i 25 202 (Neumman) głosów. Na brata śp. prezydenta Adamowicza, Piotra Adamowicza głosowało 41 795 osób.

Jak podaj PKW, po przeliczeniu głosów ze wszystkich komisji wyborczych w okręgu gdańskim nr 25 Koalicja Obywatelska uzyskała na tym terenie 41,31 proc., Prawo i Sprawiedliwość 32,10 proc., a Sojusz Lewicy Demokratycznej 13,47 proc.
 
źródło: pkw.gov.pl

raw

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Muzułmańscy studenci chcą mieć przerwy na modlitwę
Studiujący na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu Indonezyjczycy zwrócili się do jego władz o dostosowanie harmonogramu zajęć do terminarza modlitwy,
avatar
Marcin
Królik

Marcin Królik: Aborcja jak frytki w McDonaldzie, czyli „Nieplanowane”
"Nieplanowane" to ani kino wybitnie złe, ani mistrzowskie. Gdyby nie silnie wpływający na ocenę ciężki temat, powiedziałbym nawet, że to film nieco hallmarkowy.
avatar
Przemysław
Jarasz

P. Jarasz: Kosztowna podróż Pendolino zamieniła się w kolejowy koszmar z kaskaderskimi wyzwaniami
To miała być dla 69-letniego pana Krzysztofa (pełne dane do wiadomości redakcji) z Zabrza służbowa wyprawa do Warszawy połączona z delektowaniem się jazdą nowoczesnym Pendolino oraz zwiedzaniem stolicy kraju. W rzeczywistości z powodu niejasnych do dziś kłopotów technicznych całego składu, podróż zamieniła się dla niego w istny koszmar. Nie dość, że wydłużyła się o dwie godziny, to związana była nie tylko z jazdą w ogromnym ścisku i na stojąco, ale także z niemal kaskaderskimi wyzwaniami. A wszystko to za „jedyne” 150 złotych w drugiej klasie pociągu… - Awarie się zdarzają i nikt nie ma na nie wpływu, dla mnie jednak skandaliczna była organizacja sposobu radzenia sobie z usuwaniem ich skutków – mówi rozżalony zabrzanin.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.