loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[Tylko u nas] Karina Opyrchał dla Tysol.pl: "Jestem dumna, że pochodzę z Wadowic"
Opublikowano dnia 20.06.2019 21:50
Bóg musi być cierpliwy. Oj musi  (śmiech). W ubiegłym roku troszkę chorowałam. Jako dziecko też mnie nie oszczędzał w problemach zdrowotnych. Ale może to mnie właśnie umocniło? I nauczyło pokory. Teraz nie przejmuję się głupotami i cieszę, każdą fajną sytuacją, która mi się przytrafia na co dzień. Uśmiecham się często do samej siebie, to pomaga. Każda zmiana jest po coś – mówi Karina Opyrchał, wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka w rozmowie z Bartoszem Boruciak

Materiały prasowe

– Są momenty, gdy robisz postój i przestajesz biec?

– Bywa, że się zatrzymuję. Żeby odpocząć, pozbierać myśli, poukładać w głowie plany na kolejne dni. Dużo pracuję. Zarobkowo i muzycznie. Dwa światy muszą się godzić i czasem w natłoku działań muszę powiedzieć STOP i odciąć się. Wtedy zazwyczaj wyruszam w podróż. Uwielbiam to.

–  Co ci obecnie sprawia ból?

– 
Obecnie akurat jest bardzo dobrze! (Odpukać!). Ukazał się mój bardzo osobisty singiel, który jest ciepło przyjmowany. Zmieniłam miejsce zamieszkania na Hamburg, z czego ogromnie się cieszę. Nie mam powodu do narzekania. Zdrowie też jako tako. Nie mam więc powodów do narzekań!

– Zmagasz się z trudną rzeczywistością. W jaki sposób?

– Na szczęście to już za mną. Poprzedni rok nie był dla mnie zbyt dobry. Doznałam wielu niepowodzeń, co również odbiło się to na zdrowiu. Bardzo ciężko pracuję na swój sukces i niezależność. Po tym wszystkim musiałam odnaleźć jakąś równowagę i skupić się na sobie a przede wszystkim na zdrowiu, które jest najważniejsze. Mam dookoła siebie mnóstwo życzliwych ludzi, którzy pilnują, abym nie przesadziła.



– Na stale mieszkasz w Niemczech. Kiedy wracasz do Polski?

– 
Nie wiem jeszcze czy zostanę tu na zawsze. Świat jest teraz otwarty. Może za rok będę już w innym kraju? Nie mam problemu ze zmianą miejsca. Oczywiście tęsknię za Polską i chętnie wracam do rodziny, ale czuję się obywatelką świata i nie boję się wyzwań. Zwłaszcza, że to dobre dla mojej artystycznej drogi.

– Bóg musi być cierpliwy, jak wciąż ci daje kolejne szanse.

– Rzeczywiście musi być cierpliwy. Oj musi  (śmiech). W ubiegłym roku troszkę chorowałam. Jako dziecko też mnie nie oszczędzał w problemach zdrowotnych. Ale może to mnie właśnie umocniło? I nauczyło pokory. Teraz nie przejmuję się głupotami i cieszę, każdą fajną sytuacją, która mi się przytrafia na co dzień. Uśmiecham się często do samej siebie, to pomaga. Każda zmiana jest po coś.

–  Urodziłaś się w Wadowicach, tak jak św. Jan Paweł II. Papież jest znaczącą postacią w twoim życiu?

– Jak chyba w życiu większości Polaków. Byłam bardzo mała, kiedy do nas przyjechał już jako Papież, więc niewiele pamiętam, ale moje ukochane Wadowice mocno pielęgnują kult jego postaci. Ja czuję się tego częścią i jestem dumna, że pochodzę z tego miasteczka. Dedykowałam mu swój utwór i teledysk „To Twój dzień”.

– Kiedy płyta?

– Niedługo (śmiech). Pracuję nad albumem, jednak chciałabym, aby ta płyta była różnorodna, by każdy znalazł na niej coś dla siebie. Mam nadzieję że uda mi się ją wydać w 2020 roku. Jest na to spora szansa. Wtedy oczywiście chętnie wam o niej opowiem (śmiech)

Rozmawiał: Bartosz Boruciak

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Skorzystaj z poniższego linku aby dowiedzieć się gdzie możesz kupić "Tygodnik Solidarność" w wersji papierowej:
https://www.poczyta.pl/tygodnik-solidarnosc-nr-102020,1517,czasopismo.html

Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Co kto może
Hiobowscy pojechali na miasto i zaparkowali w jednej z uliczek, wśród wielu innych aut. Kiedy wrócili, czekała ich niemiła niespodzianka. Po ulicy chodził jakiś facet z identyfikatorem i puszką. Twierdził, że jest właścicielem ulicy i domagał się opłaty za parkowanie.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Czy Jadwiga Emilewicz ma problemy gastryczne?
Głosowanie nad poprawkami Senatu do głosowania korespondencyjnego staje się kluczowym momentem dla Prawa i Sprawiedliwości. Rokosz partii Jarosława Gowina może stanowić koniec rządów Zjednoczonej Prawicy. Wszystkie ręce na pokład! Za wszelką cenę trzeba uratować sejmową większość.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz "GrzechG" Gołębiewski: Hipotetycznie: Budka i Hołownia apelują
Bo co nas czeka? Setki kilometrów kolejek do skrzynek pocztowych*** w całej Polsce, w których koronawirus będzie zarażał i zabijał ludzi. Taką drogą idzie PiS, drogą ku śmierci.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.