Szukaj
Konto

J. Majmurek: "Warto byśmy nauczyli się patrzeć na komunizm nie jako na wstydliwą chorobę". Internet ostro

01.05.2019 11:53
J. Majmurek: "Warto byśmy nauczyli się patrzeć na komunizm nie jako na wstydliwą chorobę". Internet ostro
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Dziennikarz "Krytyki politycznej" zareagował na kondolencje min. Glińskiego względem zmarłego prof. Karola Modzelewskiego inaczej niż wielu komentujących. Otóż Jakub Majmurek marzy o czasach, kiedy określenie "komunista" będzie po prostu definicją poglądów politycznych. Zgadza się Tomasz Walczak z SE. Na sprawę zareagował m.in. prof. Romuald Szeremietiew.

… mnie się marzy nie tylko Polska bez Glińskiego na świeczniku, ale też taka, gdzie można o kimś napisać "komunista" nie w charakterze obelgi (…) Gdzie komunizm nie jest synonimem "stalinowskiego siepacza". Bo choć stalinowscy siepacze na ogół bywali komunistami, to nie wszyscy komuniści to zbrodniarze

- pisze Majmurek.


Naprawdę warto jest byśmy się wszyscy (…) nauczyli patrzeć na komunizm nie jako na wstydliwą chorobę, ale jako na jeden z wielu ideowych wyborów, jakie podejmowali w XX wieku Polacy

- zaznacza, choć dodaje, że nie chodzi mu o rehabilitację III Międzynarodówki.

umacnia "antykomunizm zdziecinniały", jeden z fundamentów dzisiejszego prawicowego nie-rozumu, jakim krzyczą nie tylko koszulki Red Is Bad, ale i IPN

- uważa autor, motywując, że za ów "antykomunizm zdziecinniały" przyjdzie nam zapłacić.


Bardzo się z Jakubem zgadzam co do poważnego potraktowania komunizmu. Nie z pozycji moralnej paniki, ale próby zrozumienia popularności tego formacji ideowej i jej przeróżnych skutków

- napisał Tomasz Walczak.


Zwłaszcza dlatego, że komunizm nas Polaków "poważnie potraktował". I miał też poważne argumenty na rzecz popularności, oj miał

- odpowiedział Romuald Szeremietiew dodając do treści wymowne zdjęcie (poniżej).


Dziękuję, Panie Profesorze, za ten znakomity przykład wulgaryzacji historii i sprowadzania skomplikowanych procesów dziejowych do mema

- stwierdził Walczak.


Jeszcze chwila i ktoś zacznie rozważać kwestię atrakcyjności narodowego socjalizmu - autostrady, volksvagen, Martin Heidegger... skomplikowane procesy dziejowe - dobre sobie

- zauważył Szeremietiew.


Jakimś cudem nazizm zdobył popularność, cieszył się dużym poparciem i niespecjalnie trzeba go było narzucać. Zrozumienie tego jest kluczem do zrozumienia nazizmu. Można poprzestać na stwierdzeniu, że nazizm był zły, ale to jak stwierdzenie, że Słowacki wielkim poetą był

- uznał Walczak.

Dyskusja trwała jeszcze długo.


adg

źródło: fb, TT

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.05.2019 11:53