Michał Ossowski, red. naczelny "TS": Trójmorze czy Mitteleuropa
26.09.2018 19:52

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Wizyta Prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych odbiła się szerokim echem. Szczególnie chętnie komentowana jest przez opozycję. Czołowi publicyści i politycy opozycji prześcigają się w komentarzach i ocenach. Na pierwszy plan wysuwają się tu tak istotne dla polskiej racji stanu kwestie jak ta, czy Prezydent RP stał czy siedział, podpisując nomen omen wspólną deklarację o partnerstwie strategicznym. Sam fakt jej podpisania zdecydowanie już mniej, a jeśli nawet to przedstawiany jest jako dowód na nieudolność polskiej dyplomacji i marginalizację Polski w świecie oczywiście.
Czytając te komentarze, sam już nie wiem, czy to dobrze czy źle, że podpisaliśmy taką deklarację z największym mocarstwem świata. Kierując się zasadami logiki i racjonalności, należało by przyjąć, że to jednak dobrze zacieśniać sojusz z potężnym mocarstwem. Wsłuchując się jednak w głosy "ekspertów", można dojść do wniosku, że niekoniecznie. Wyjścia są dwa. Albo coś jest nie w porządku z moją logiką pojmowania niektórych spraw, albo z "ekspertami". Zupełnie niezauważona pozostała natomiast inna kwestia, mianowicie trzeci już szczyt Trójmorza. Z pozoru niewiele się wydarzyło, ale byliśmy na miejscu, patrzyliśmy, słuchaliśmy i mamy swoje wnioski. Niedawno na łamach "TS" pisaliśmy o rosnącym zainteresowaniu Niemiec udziałem w tej inicjatywie, z uwagą więc wsłuchaliśmy się w to, co do powiedzenia ma minister spraw zagranicznych RFN Heiko Maas. A mówił ciekawe rzeczy. Ciekawe zwłaszcza w kontekście głoszonej ostatnio koncepcji polityki zagranicznej Niemiec, nawiązującej niemalże bezpośrednio do planów zbudowania "Mitteleuropy". Sam Minister zresztą stwierdził, że koncepcję tę określić można mianem "nowej polityki wschodniej". Czy Trójmorze stanie się wkrótce narzędziem Niemiec w budowaniu tej polityki? Zapraszam do lektury naszej relacji z Bukaresztu.
Michał Ossowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (39/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Michał Ossowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (39/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.09.2018 19:52
Prezydent Nawrocki: Rosja nie broni konserwatyzmu; reprezentuje korupcję i przemoc
29.03.2026 06:46

Komentarzy: 0
Rosja nie broni konserwatyzmu, lecz reprezentuje korupcję i przemoc - oświadczył w sobotę na konferencji konserwatystów CPAC w Teksasie prezydent RP Karol Nawrocki. Dodał, że prezydent Donald Trump jest prawdziwym przyjacielem Polski. Zwrócił też uwagę na znaczenie NATO.
Czytaj więcej
Ekspert: Europa powinna pomóc USA w wojnie systemowej z Chinami
28.03.2026 13:03

Komentarzy: 0
– W interesie wszystkich obawiających się, jak wyglądałby świat, którego hegemonem jest państwo autorytarne rządzone przez Komunistyczną Partię Chin, jest pomoc Ameryce w tym starciu. Chciałbym, by „świat Zachodu”, który przynajmniej częściowo stara się kierować tym, co kiedyś nazywano „zachodnimi wartościami”, również pomógł Ameryce – mówi Krzysztof Mroczkowski w rozmowie z Markiem Nowakiem.
Czytaj więcej
Donald Trump: Kuba będzie następna
28.03.2026 12:58

Komentarzy: 0
Kuba będzie następna - powiedział prezydent USA Donald Trump, cytowany przez agencję Reutera, w przemówieniu poświęconym działaniom amerykańskich sił zbrojnych w Wenezueli i przeciwko Iranowi. To kolejny taki komunikat w ostatnich tygodniach.
Czytaj więcej
Ukraińcy chcieli wesprzeć Bidena z... amerykańskich funduszy
26.03.2026 19:25

Komentarzy: 0
Jak wynika z raportu Just the News, niedawno odtajnione dokumenty amerykańskiego wywiadu wskazują, że w 2022 r. ukraińscy urzędnicy omawiali plan przeznaczenia setek milionów dolarów z funduszy amerykańskich podatników —pierwotnie przeznaczonych na projekty czystej energii— na wsparcie kampanii prezydenckiej Joe Bidena w 2024 r. i Demokratycznego Komitetu Narodowego.
Czytaj więcej
Najbardziej prorosyjscy na świecie. Piotr Skwieciński o relacjach indyjsko-rosyjskich
25.03.2026 21:06

Komentarzy: 0
– Indie mogą samodzielnie wytyczyć granice Rosji! – powiedział w styczniu w Waszyngtonie znany kongresman Rick McCormick, republikanin. Jego zdaniem handlowa potęga Indii jest w odniesieniu do Moskwy tak wielka, że mogą one dyktować jej warunki, i Delhi powinny odegrać decydującą rolę w „zmiażdżeniu Rosji” – bez zaangażowania do tego wojsk amerykańskich. Republikanin starego, przedtrumpowego typu, Rick McCormick oczywiście przesadził, i to bardzo. Ale ta jego przeskalowana, życzeniowa diagnoza nie wzięła się też znikąd. Nie wzięła się znikąd, mimo że myślenie o „miażdżeniu Rosji” jest Hindusom całkowicie obce.
Czytaj więcej