Niemcy mają dość migrantów? Jest sondaż

- Większość Niemców (ponad 75%) chce mniej migrantów szukających azylu
- Popierają zaostrzenie polityki migracyjnej ministra Alexandra Dobrindta
- Liczba wniosków o azyl spadła w tym roku o połowę
- Jednak wielu obywateli nie widzi jeszcze dużej zmiany w działaniach rządu
Niemcy mają dość migrantów?
Najwięcej zwolenników zaostrzenia jest wśród wyborców AfD, CDU/CSU, BSW i FDP. Mniej wśród sympatyków SPD, a najmniej wśród Zielonych i Lewicy. Starsze osoby popierają ten kierunek częściej niż młodsze. Od maja Dobrindt zaostrzył kontrole na wszystkich granicach i pozwala odsyłać migrantów już na granicy (oprócz np. kobiet w ciąży czy chorych). Chce też, by procedury azylowe odbywały się poza UE i powstawały specjalne centra powrotu w innych krajach. Na razie nie ma chętnych państw do takiej współpracy. Rząd wstrzymał też łączenie rodzin dla niektórych uchodźców.
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Wielkopolski
- Polska w pierwszej dwudziestce świata, miliony w nędzy. Druga strona gospodarczego sukcesu
- La Nacion: Sprzeciw argentyńskiego agrobiznesu wobec przełożenia podpisania umowy UE - Mercosur
- Media: UE planuje podpisać porozumienie handlowe z blokiem Mercosur 12 stycznia
- Zaginął 17-letni Kamil. Pilny komunikat policji
Efekty już widać
Od stycznia do listopada 2025 roku wpłynęło tylko 106 298 pierwszych wniosków o azyl - o 51% mniej niż rok wcześniej. Niedawno deportowano też przestępcę do Afganistanu zwykłym samolotem. Minister mówi: "Konsekwentnie idziemy drogą zwrotu w polityce migracyjnej".
Jednak Niemcy nie czują dużej zmiany. Tylko 8% widzi wyraźny zwrot, 38% dostrzega małą poprawę, a 42% uważa, że nic się nie zmieniło. 12% nie wie.
Komentarze
Nowy sondaż przed wyborami we Francji. Marine Le Pen z dużą przewagą

Polacy zdecydowanie lepiej oceniają pracę prezydenta niż Sejmu. Nowy sondaż CBOS

Atak hakerski na AfD

Koalicja Obywatelska spadła poniżej 30 proc. Jest nowy sondaż
Demontaż historycznej hipokryzji. Dlaczego „Szatan z Dworca ZOO” to najważniejsza książka dekady


