Szukaj
Konto

Dywersja na kolei. Jest ruch prokuratury

24.11.2025 11:35
W niedzielę 16 listopada 2025 r. w rejonie miejscowości Życzyn w woj. mazowieckim maszynista jednego z pociągów zauważył uszkodzony fragment torowiska
Źródło: fot. Telewizja Republika
Komentarzy: 0
Prokurator przedstawił Volodymyrowi B. zarzut pomocnictwa w sprawie aktów dywersji z 15-16 listopada na infrastrukturę kolejową – poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak. To trzecia osoba z zarzutami w tej sprawie. Mężczyzna trafił do aresztu.
Co musisz wiedzieć
  • Volodymyr B. usłyszał zarzuty za pomoc w rozpoznaniu terenu i przygotowaniu działań dywersyjnych.
  • Sąd zastosował wobec Volodymyra B. trzymiesięczny areszt.
  • Dwaj obywatele Ukrainy - Ołeksandr K. i Jewhenij I. - mają zarzuty aktów dywersji na rzecz rosyjskiego wywiadu, za co grozi dożywocie.
  • Większość zatrzymanych nie usłyszała zarzutów dywersji, co - według mediów - wywołało oburzenie wśród funkcjonariuszy ABW.

 

Prokuratura: Volodymyr B. z zarzutami

Prok. Nowak wyjaśnił, że według ustaleń śledztwa Volodymyr B. ułatwił bezpośrednim sprawcom popełnienie przestępstwa poprzez pomoc w rozpoznaniu terenu i przygotowaniu dalszych działań.

Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt.

Dwa zarzuty dla Ukraińców

Prokuratura postawiła w tej sprawie już zarzuty dwóm obywatelom Ukrainy: 39-letniemu Ołeksandrowi K. i 41-letniemu Jewhenijowi I. Dotyczą one dokonania aktów dywersji o charakterze terrorystycznym na rzecz wywiadu Federacji Rosyjskiej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Grozi za to dożywocie.

Brak zarzutów wobec większości zatrzymanych

Prokuratura Krajowa w piątkowym komunikacie poinformowała, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozwalał na przedstawienie zarzutów udziału w aktach dywersji. Trzech z czterech osób zwolniono po przesłuchaniu jako świadków. Jednemu z zatrzymanych przedstawiono zarzut niezwiązany z dywersją — ukrywania dokumentów.

ABW wściekła na decyzję prokuratury

Jak informuje Onet, decyzja ta miała wzbudzić wściekłość wśród funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jeden z rozmówców z ABW powiedział w rozmowie z portalem wprost, że agenci są "wkur***ni".

- Nasi ludzie pracują dzień i noc, prowadzą działania operacyjne, w wyniku których zostają zatrzymane osoby ewidentnie związane z dywersantami, a na koniec okazuje się, że to wszystko na nic. Jeśli dla prokuratorów zgromadzony przez nas materiał dowodowy jest niewystarczający, to może niech sami łapią szpiegów - powiedział cytowany przez serwis agent ABW.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.11.2025 11:35
Źródło: PAP