Szukaj
Konto

Skandaliczne słowa prokurator wobec dziennikarza TV Republika. Jest nagranie

22.11.2024 16:24
Prokurator Anna Adamiak
Źródło: Screen z portalu X
Komentarzy: 0
Sieć obiegło nagranie ukazujące wymianę zdań między prokurator Anną Adamiak a dziennikarzem Telewizji Republika, Michałem Jelonkiem. Jelonek, pytając o kwestie praworządności w Prokuraturze Krajowej, usłyszał od prokurator słowa, które wywołały burzę. Dyskusja wokół tej sytuacji nabrała dodatkowego wymiaru, gdy przypomniano wcześniejsze kontrowersyjne działania prokurator Adamiak, m.in. jej współpracę z białoruskimi władzami w sprawie zatrzymania opozycjonisty Alesia Bialackiego.

"Czyżby był pan przygotowany?

- Panie redaktorze, prokuratura stoi na straży praworządności, ja widzę, że pan tu z taką dużą torbą, czyżby był pan przygotowany? Bardzo pana proszę o zachowanie jakichś zasad komunikowania się. Ja rozumiem emocje, ale to nie jest czas na emocje. Rozmawiamy o prawie i o tym, że przyszedł czas na praworządność

- powiedziała Adamiak.

Polityk i prawnik Michał Woś, który udostępnił nagranie dodatkowo skomentował te słowa na Twitterze, określając je mianem skandalicznych.

- Bezczelność! To obrzydliwe standardy, gdy prokuratura odpowiada w ten sposób na niewygodne pytania dziennikarzy

- czytamy.

Sam Michał Jelonek również odniósł się do sytuacji na portalu X. Przypomniał, że został oskarżony przez prok. Adamiak o pomówienie na podstawie art. 212 Kodeksu karnego.

- Ta odpowiedź prokurator Adamiak ma ukryte znaczenie. Pani Prokurator skierowała wobec mnie akt oskarżenia z art. 212 kk, zagrożonym karą maksymalną jednego roku pozbawienia wolności

- napisał red. Jelonek na portalu X.

Sprawa Alesia Bialackiego

Przypomnijmy, że prokurator Anna Adamiak była zaangażowana w sprawę, która wywołała poważne kontrowersje zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej. Chodzi o przekazanie przez polską prokuraturę danych dotyczących finansów Alesia Bialackiego, białoruskiego opozycjonisty i obrońcy praw człowieka, który później został zatrzymany przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Dane te dotyczyły funduszy na koncie Bialackiego, zbieranych na działalność opozycyjną. Informacje przekazane przez Polskę stały się podstawą do jego oskarżenia i uwięzienia w 2011 roku​.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.11.2024 16:24
Źródło: portal X / wpolityce.pl