Szukaj
Konto

Elvis Presley: Jest tylko jeden król – Jezus Chrystus

16.08.2024 20:00
Elvis Presley, 1958
Źródło: wikimedia commons/public_domain/Unknown author - https://www.gettyimages.nl/detail/nieuwsfoto%27s/elvis-presley-on-the-set-of-king-creole-
Komentarzy: 0
- Jest tylko jeden król – Jezus Chrystus – mawiał Elvis Presley. Dziś przypada 47. rocznica śmierci tego słynnego amerykańskiego piosenkarza, zwanego królem rock and rolla.

Wiara Elvisa Presleya

Zmarły 16 sierpnia 1977 roku w wieku 42 lat artysta nieraz dawał wyraz swej wierze. - Wierzę w Biblię. Wierzę, że wszystkie dobre rzeczy pochodzą od Boga i myślę, że nie śpiewałbym tak, jak śpiewam, gdyby nie było to Jego wolą - tłumaczył.

Wychowany w wartościach chrześcijańskich, Presley regularnie chodził do kościoła zielonoświątkowego Zborów Bożych w rodzinnym Tupelo w stanie Mississipi i uczęszczał do szkółki niedzielnej (odpowiednika katechizacji w Kościele katolickim). Kościelne śpiewy były jego pierwszą edukacją muzyczną. Opowiadał, że gdy miał trzy lub cztery lata, oddalił się od rodziców w kościele i poszedł do chóru, gdzie zaczął wybijać takt śpiewanej pieśni.

Czytaj więcej: Prymas Polak: Zespół ds. Finansowania Kościoła jest gotów do rozmów z rządem

Trudności idola

W połowie lat 50. XX wieku, gdy zaczynała się jego wielka kariera, obiecał matce: "Pewnego dnia oddam się całkowicie na służbę Panu, jak tego pragniesz". Jednak życie idola nieuchronnie oddaliło go od praktyk religijnych. - Jestem najbardziej nieszczęśliwym chłopakiem, jakiego kiedykolwiek widziałeś. Mam pieniądze, więcej niż potrzebuję, fanów, przyjaciół, ale robię wszystko, czego mnie uczyłeś, żebym nie robił - zwierzał się po nabożeństwie wielkanocnym pastorowi Jamesowi Hamillowi w wieku 23 lat.

Jednocześnie nie opuszczało go pragnienie zbliżenia się do Boga. Czytał Pismo Święte i aż do śmierci nanosił odręczne uwagi na egzemplarzu Biblii, który otrzymał od wujostwa na pierwsze Boże Narodzenie spędzone we własnej posiadłości Graceland w Memphis. Był w stanie cytować z pamięci całe fragmenty Starego i Nowego Testamentu.

Ci, którzy go osobiście znali, podkreślają jego hojność. Wspierał finansowo stowarzyszenia i projekty w Tupelo i Memphis.

Czytaj więcej: Jak Karol Wojtyła stał się filozofem? [video]

Gospel

Nagrał trzy płyty z pieśniami gospel, powracając w ten sposób do swych korzeni muzycznych i duchowych. Między rockandrollowe hity: "Jailhouse Rock" czy "Hound Dog" na koncertach wplatał "How Great Thou Art", hymn o wielkości Boga i Jego stworzenia i piosenkę-modlitwę "Take my Hand Precious Lord".

"Nie ja jestem królem"

Kiedy na jednym z koncertów w Las Vegas fanka podeszła do sceny i podała mu koronę, wołając: "To dla ciebie, Elvisie. Jesteś królem!", piosenkarz odpowiedział: "To nie ja jestem królem, tylko Jezus Chrystus. Ja jestem tylko piosenkarzem".

Niektórzy fani Presleya wierzą, że jego śmierć była symulowana, a on tak naprawdę żyje i jest… pastorem.

tribunechretienne.com, pb

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.08.2024 20:00
Źródło: KAI, tribunechretienne.com