Szukaj
Konto

[TYLKO U NAS] Po co ten strajk?

[TYLKO U NAS] Po co ten strajk?
Źródło: fot. ZR Podbeskidzie NSZZ "S"
- Żadnemu pracodawcy nie jest potrzebny tego typu rozgłos. W działaniach biznesowych nie pomaga na pewno fakt, że w firmie zbuntowała się załoga – mówi Krzysztof Gaj, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w żywieckim zakładzie Hutchinson 2.

- Udało się. Dzięki nieugiętej postawie załogi Hutchinsona, doprowadziliście pod koniec ubiegłego tygodnia do porozumienia, w którym zagwarantowano pracownikom firmy podwyżki. Ma Pan satysfakcję?

- Teraz, gdy emocje już opadły, przyszła radość, że udało nam się wynegocjować stawkę, o którą walczyliśmy. Tym bardziej, że jeszcze na początku strajku pracodawca nas lekceważył. "Po co Wam ten strajk?" - mówił. Zresztą plan był inny. Miały stanąć jedynie strategiczne miejsca w firmie. Ale ludzie wciąż dołączali do strajku tak, że w końcu stanęła cała produkcja.

- Po kilku dniach pracodawca jednak zmienił zdanie i zaczął z Wami poważnie rozmawiać.

- Na początku podejście pracodawcy było takie: "Po co Wam to, na co?" Wreszcie, gdy zablokowaliśmy wejście do zakładu, chyba naprawdę się przestraszył i postanowił z nami usiąść do stołu. Zresztą do porozumienia doprowadziły nie tylko nasze negocjacje wewnątrz zakładu, ale także działania szeregu osób, które angażowały się w tę sprawę na zewnątrz, włącznie z przewodniczącym Piotrem Dudą i całą Komisją Krajową NSZZ "Solidarność" oraz przewodniczącym Markiem Boguszem i władzami związku w naszym regionie.

- Jak przebiegały negocjacje?

Przez cały dzień (02.06 - przyp. BM) trwały nasze spotkania z pracodawcą. Dyskutowaliśmy na temat naszej propozycji podwyżki stawki godzinowej wynagrodzeń o 3 zł. Wreszcie wieczorem udało się osiągnąć porozumienie. Podpisaliśmy je o godz. 21:30.

- Ostatecznie pracodawca i tak znalazł środki na podwyżki. Nie sądzi Pan, że dla obu stron, szczególnie dla pracodawcy, lepiej byłoby dogadać się zanim doszło do strajku?

- Pracodawca stracił na tym strajku bardzo dużo. Straty z powodu przerwania produkcji to jedno. Ale żadnemu pracodawcy nie jest potrzebny tego typu rozgłos. W działaniach biznesowych nie pomaga na pewno fakt, że w firmie zbuntowała się załoga. Bo tak można nazwać ten strajk.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.06.2022 16:48
Źródło: tysol.pl