Oświatowa „S” na rozpoczęcie roku szkolnego: Oceniamy działania MEN bardzo źle

- Oświatowa NSZZ "Solidarność" zorganizowała przed jednym z warszawskich liceów konferencję prasową na rozpoczęcie roku szkolnego.
- Związkowcy mówią o luce budżetowej sięgającej 80 mld zł i 100 brakujących nauczycieli
- Problemem nie są tylko złe płace, ale także zbyt duża biurokracja i chaos organizacyjny w szkole
Konferencję prasową otwarł Lesław Ordon, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, a zarazem jej rzecznik prasowy. Rzecznik nakreślił najważniejsze postulaty oświatowej Solidarności oraz wprowadził w tematykę spotkania.
Witamy państwa serdecznie. To już tradycja, że wraz z rozpoczęciem roku szkolnego organizujemy konferencje prasowe przed szkołą. Tym razem jesteśmy przed 35. Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Prusa na Saskiej Kępie. Przede wszystkim chciałbym zacząć od pozytywów, bo bardzo mi się często dziennikarze pytają o pozytywy. Od tego zacznę, właściwie przez te przeszło dwa lata rządów można wskazać na dwa pozytywy: rozporządzenie o zakazie korzystania przez uczniów z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych w szkole. I drugi, choć oczywiście jest to prawo nie do końca dobrze ułożone, to ustawa o małych szkołach, którą zresztą żeśmy rekomendowali Panu Prezydentowi, żeby została podpisana. Na tym koniec pozytywów, ponieważ stare problemy zostają, a obecna ekipa ministerialna generuje wciąż nowe. I to jest wielki problem. Przede wszystkim kwestia finansowania, domagamy się stałego zobowiązania państwa do wydatkowania określonej kwoty na cele edukacyjne. W naszym przekonaniu to powinna być przynajmniej średnia OECD, czyli 4,7 PKB. W obecnej sytuacji mamy, jeśli policzymy wszystko, w najlepszym razie 4%
mówił szef oświatowej Solidarności dr Waldemar Jakubowski.
Luka oświatowa 80 mld zł
Dalej wskazał, że luka oświatowa wynosi przynajmniej 80 mld zł. Tyle trzeba by dołożyć do systemu, żeby on zaczął pozytywnie, normalnie funkcjonować. Do tego dochodzi kwestianierozwiązanych płac nauczycielskich. Solidarność domagam się stałego powiązania wynagrodzeń, zasadniczych z przeciętną w sektorze przedsiębiorstw, adekwatnie do stopnia awansu zawodowego, czyli 100%, 125% i 150%, co zapewniłoby godziwe wynagrodzenie w oświacie.
Mamy wyrok sądowy, jeśli chodzi o wyrok sądu najwyższego siedmiu sędziów, czyli obowiązujące w zasadzie prawo dotyczące godzin nadliczbowych dla nauczycieli, ale z tego nie wynikają żadne regulacje. Podobnie ma się kwestia z godzinami ponadwymiarowymi, nieszczęsne wycieczki, czyli cała olbrzymia szara strefa finansowania, a przypomnę, że wyrok, o którym wspomniałem, wskazuje również na to, że sytuacja się zmieniła, że źródłem prawa nie jest tylko Karta Nauczyciela, jeśli chodzi o prawa pracownicze nauczycieli, ale również kodeks pracy. A on jest w tym aspekcie najczęściej nieprzestrzegany, na przykład pod tym względem, że nie zapewnia się nauczycielom jeżdżącym na wielodniowe wycieczki 11-godzinnej przerwy wypoczynków, które wynika z kodeksu pracy. Tych problemów jest bardzo dużo, to są finanse, ale oczywiście także kwestie związane z, powiedziałbym, ochroną godności nauczycieli. Tu mamy duży problem, komisje dyscyplinarne, które w obecnej formie nie mają prawa istnieć dezorganizują i degradują polską oświatę
tłumaczył Waldemar Jakubowski.
Nauczycieli oburzyło też wydarzenie związane z Campusu Polska Przyszłości, gdzie jeden z posłów KO nauczycieli nazywał „bumelami”
W naszym przekonaniu obecna ekipa ministerialna, to powiem dość kolokwialnie, trochę się odkleiła od rzeczywistości, ten list na rozpoczęcie roku szkolnego 2026/2027 pani minister Barbary Nowackiej o tym najlepiej świadczy. Bo tak naprawdę o czym, jaką moc sprawczą ma mieć 700 tysięcy zapowiadanych laptopów, jak to się ma do zakazu telefonu komórkowym i właściwie po co te laptopy, dla kogo, kto ma jakie oprogramowanie do tego zdobywać, kto ma to wdrażać? To jest jakby stała taka cecha działania tego ministerstwa, pewna doraźność, niedopracowanie projektów prawnych, tak to się właściwie cały czas kręci, dlatego mamy olbrzymi kryzys. Kryzys jeśli chodzi o zawód nauczyciela szacujemy na rzeczywistą liczbę wakatów około 100 tysięcy
Wskazuje szef oświatowej Solidarności i tłumaczy, że te 17 tysięcy brakujących nauczycieli, które wykazuje ministerstwo poprzez system SIO to nie wszystko, ponieważ są nauczyciele emeryci w systemie, są nauczyciele, które ciągną po dwa etaty.
W zeszłym roku mieliśmy ponad 2 miliony godzin nadliczbowych, proszę przeliczyć to na etaty. To jest olbrzymia liczba i jest jeszcze kwestia związana właśnie z tym, że nauczyciele bardzo często pracują w kilku szkołach, więc rzeczywisty kryzys kadrowy jest dużo głębszy. Ale tu nie ruszymy, jak nie ruszymy z finansami, jak nie ruszymy z ochroną, prawdziwą ochroną godności nauczyciela, to się nic nie wydarzy
mówił związkowiec.
Problemem w oświacie jest słaba, według Solidarności, ochrona zdrowia nauczycieli. Solidarność zwracała się do ministerstwa zdrowia o napisanie specjalnego programu ochrony zdrowia dla nauczycieli. Zamiast tego mamy jakby sytuację odwrotną, zmiany ustawowe zabrały urlop dla poratowania zdrowia starszym nauczycielom, którzy najbardziej tego urlopu potrzebują.
Z tego powodu i także z innych powodów, jesteśmy właściwie w różnej formie protestów od grudnia 2024 roku. W tym czasie zorganizowaliśmy trzy duże manifestacje, szesnaście pikiet czy też manifestacji pod urzędami wojewódzkimi, kuratoriami oraz cztery konferencje naukowe. Chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, żeby nauczyciele nie robili czegoś, co nie jest w ramach ich obowiązku. Na przykład, żeby nie dokładali swoich prywatnych pieniędzy do systemu. A tak się bardzo często zdarza, no bo nie ma kolorowego papieru, bo nie ma czegoś, bo coś jest potrzebne, więc pan, pani pójdzie i kupi z własnych pieniędzy. To jest skandal, to nie jest działanie poważnego państwa
zakończył Waldemar Jakubowski.
Szkolny chaos
Krzysztof Wojciechowski, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” wskazał na nieprzygotowanie szkoły do rozpoczęcia nowego roku szkolnego.
Szanowni Państwo, od 1 września, czyli od dzisiaj wchodzi wielka reforma programowa, czyli Kompas Jutra. W naszym przekonaniu ta reforma jest nieprzygotowana. Nauczyciele nie są przygotowani i nie ma kto uczyć nowych przedmiotów, m.in. przyrody i edukacji zdrowotnej. Rozmawiamy z nauczycielami i oni twierdzą, że nie mają przygotowanych pracowni. Środki na to przeznaczone były niewystarczające, a studia podyplomowe, jeżeli chodzi o edukację dla bezpieczeństwa, skończyło niewiele osób.
mówił zastępca oświatowej Solidarności.
Szanowni Państwo, oceniamy działania ministerstwa bardzo źle. Przykład ostatni z próbą wprowadzenia nowego e-dziennika, gdzie ministerstwo sobie wymyśliło, że nauczyciele będą testować nowe e-dzienniki stosując stare, czyli będą mieć podwójną pracę bez zachowania dodatkowych środków, wynagrodzenia dla tych osób, które by miały taki eksperyment przeprowadzić
zakończył Waldemar Jakubowski.
Na pytanie portalu Tysol.pl o ochronę prawna nauczycieli, którzy spotykają się z coraz większą agresją, związkowcy z Solidarności odpowiedzieli, że ochrony prawnej, która formalnie jest, w praktyce nie funkcjonuje lub funkcjonuje źle.
Przepisy mówią, że w przypadku nadużyć wobec nauczycieli, ci mają obowiązek je zgłosić, czy to na policję, czy do prokuratury. Nauczyciele tego nie robią, bo się boją. Zresztą odwrotnie jest, często jest tak, że dyrektorzy przy jakimkolwiek sygnale, jeżeli chodzi o nauczyciela, wnoszą sprawy do rzeczników dyscyplinarnych, do komisji dyscyplinarnych i wtedy jest wdrażane postępowanie, ale przeciwko nauczycielowi. Apelowaliśmy w tej kwestii do ministerstwa, proponowaliśmy pewne rozwiązania, ale za przepisami prawa muszą iść odpowiednie sankcje za pomawianie nauczycieli np. w internecie
mówił Waldemar Jakubowski.
