Szukaj
Konto

Wyspa, kolebka chrześcijaństwa w Norwegii, miejscem odradzania się katolicyzmu

11.07.2025 19:28
Wyspa Selje, ruiny klasztoru benedyktyńskiego
Źródło: wikimedia commons/CC BY-SA 3.0/Kremle - Own work
Komentarzy: 0
Ruiny pierwszego klasztoru w Norwegii znów rozbrzmiewają modlitwą. W ten sposób przybywający na wyspę Selja doznają przemiany swojego życia i walczą o powrót katolicyzmu w to miejsce.

Co musisz wiedzieć
  • Wyspa Selja uważana jest za kolebkę chrześcijaństwa w Skandynawii. Związana jest ona z legendą o irlandzkiej księżniczce, uciekającej przy małżeństwem z poganinem;
  • Księżniczka Sunniva stała się pierwszą świętą Norwegii, a wyspa Sesja pierwszy miejscem pielgrzymek z biskupstwem i klasztorem benedyktynów;
  • Dawna luteranka, a obecnie katolicka katechetka, miała doznać cudu po napiciu się wody ze źródła płynącego na wyspie. 12 lat temu sprzedała wszystko i kupiła ziemię na Selji, którą przeznaczyła pod budowę klasztoru. Jak twierdzi kobieta: Bóg chce odbudowy klasztoru na tej ziemi;
  • Projekt nowego klasztoru ma poparcie rodzin katolickich i benedyktynów z Francji, a Selja stała się miejscem duchowego odrodzenie wielu pielgrzymów;
  • Sto lat temu tę ziemię próbowała odkupić inna nawrócona katoliczka, noblistka Sigrid Undset, jednak wówczas nie udzielono na to zgody.

 

Legenda św. Sunnivy

Wyspa Selja u wybrzeży Nordfjordu uważana jest za kolebkę chrześcijaństwa w Norwegii i całej Skandynawii. Związana jest z legendą o irlandzkiej księżniczce Sunnivie, która w IX wieku uciekła przed przymusowym małżeństwem z pogańskim królem. Wraz z towarzyszami wypłynęła na morze w łodziach bez wioseł i żagli, powierzając się Bożej Opatrzności.

- W sposób opatrznościowy trafili właśnie tutaj, na tę świętą wyspę Selja - mówi w rozmowie z National Catholic Register ks. Mathias Ledum. Zamieszkali oni w jaskiniach, żyjąc modlitwą, postem i umartwieniem. Gdy zbliżali się prześladowcy, jaskinia zawaliła się, grzebiąc ich ciała. Jednak pamięć o ich świętości nie uległa zapomnieniu.

Po odnalezieniu ciała św. Sunnivy rozpoczął się kult - Selja stała się pierwszym miejscem pielgrzymkowym w Norwegii, a Sunniva - jej pierwszą świętą. W XI wieku powstało tu pierwsze biskupstwo i benedyktyński klasztor.

Świadectwo powołania

Pielgrzymki na wyspę odbywają się co roku 8 lipca. W tym roku setki wiernych uczestniczyły we Mszy świętej w ruinach klasztoru. - Dziesięć lat temu pierwszy raz tu przyjechałem, jeszcze zanim wstąpiłem do seminarium - mówi ks. Ledum.

- Poczułem wtedy silne wstawiennictwo św. Sunnivy. Jej historia bardzo do mnie przemówiła - zostawiła wszystko i pozwoliła Bogu prowadzić - dodaje. W ten sposób - wyznaje ks. Ledum - ta historia stała się dla niego dowodem na to, że trzeba zaufać Bogu. - Nie wiedziałem jeszcze wtedy, czego chce ode mnie Bóg, ale wiedziałem, że jeśli Mu zaufam, zaprowadzi mnie tam, gdzie mam być. I oto jestem, dziesięć lat później, jako kapłan - mówi norweski ksiądz.

Nawrócenie i cud

Ragnhild Høen, katechetka z Bergen, od 2013 roku zabiega o budowę nowego klasztoru na Selji. Wraz z mężem sprzedała wszystko, by kupić ziemię pod ten cel. - To było oczywiste - Bóg chce tutaj klasztoru - przekonuje Høen.

Pierwszy raz odwiedziła wyspę w 2004 roku, jeszcze jako luteranka. - Jako luteranka nie mogłam prosić nikogo o modlitwę - ale napiłam się wody z cudownego źródła i modliłam się do Boga. Usłyszałam wewnętrzny głos: «Będzie miała na imię Sunniva i będzie wielka dla Boga». Miesiąc później była w ciąży - opowiada Høen.

Powrót benedyktynów?

Projekt nowego klasztoru ma poparcie rodzin katolickich i benedyktynów z Francji. Co ważne, uczestniczą w nim też pastorzy zielonoświątkowi, baptyści i luteranie. Ten ekumeniczny duch fascynacji Selją odzwierciedla tęsknotę, która poruszała serca od pokoleń. Prawie 100 lat temu, w 1926 roku na wyspę przybyła Sigrid Undset, laureatka literackiego Nobla i nawrócona katoliczka - chcąc wykupić działkę. Wówczas jednak gmina odmówiła, obawiając się rzekomo "katolickiej propagandy". Niezrażona Undset wielokrotnie pielgrzymowała na Selję, czerpiąc inspirację z jaskini, ruin klasztoru i surowej natury - motywy te odnaleźć można w kilku jej powieściach.

- To miejsce przepełnione pokojem i dobrem. Nikt nie opuszcza Selji nieporuszony. Nikt nie odchodzi stąd bez zadziwienia i przemiany przez Boga - podkreśla Ragnhild Høen. Jak zaznacza, to miejsce potrzebuje benedyktynów z powrotem. - To duchowi wojownicy Kościoła - bardzo ich dziś w Norwegii potrzebujemy - wzywa norweska katechetka, zapewniając o modlitwie o nowe powołania kapłańskie w swym kraju.

Karol Darmoros, Vatican News PL

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.07.2025 19:28
Źródło: vaticannews.va/pl