Watykan negocjuje z Rosją wypuszczenie porwanych ukraińskich dzieci

- Kard. Matteo Zuppi negocjował z Rosją repatriację ukraińskich dzieci;
- Ukraińscy rodzice, którym zabrano dzieci w celu ich rusyfikacji proszę papieża o wstawienie się za nimi;
- Świadectwa nielicznych dzieci, które udało się oswobodzić naświetlają skalę dramatu deportowanych nieletnich;
- Na terytoriach okupowanych oraz w pobliżu linii frontu, rosyjskie siły zbrojne porywają nieletnich i wywożą ich w głąb Rosji.
Repatriacja ukraińskich dzieci deportowanych do Rosji była jednym z głównych tematów rozmów, jakie papieski wysłannik przeprowadził w Moskwie. Kard. Matteo Zuppi odwiedził rosyjską stolicę w dniach 28-30 września w ramach kolejnej misji humanitarnej zleconej mu pierwotnie przez papieża Franciszka, a następnie potwierdzonej przez Leona XIV. Przewodniczący włoskiego episkopatu przekazał na Kremlu imienną listę jeńców wojennych oraz deportowanych dzieci, o których powrót do domu mediuje w imieniu papieża.
Dyplomacja watykańska w grze
Ukraina wciąż pokłada nadzieję w mediacyjnej roli Stolicy Apostolskiej oraz w jej zaangażowaniu humanitarnym, które ma fundamentalne znaczenie po prawie pięciu latach wojny
– podkreślił Andrij Jurasz. Jako ambasador Ukrainy przy Stolicy Apostolskiej praktycznie każdego miesiąca towarzyszy on żonom i matkom ukraińskich jeńców oraz rodzicom uprowadzonych dzieci, które przybywają do Watykanu, by spotkać się z Leonem XIV i prosić go wstawiennictwo. Przekazują oni papieżowi zdjęcia swych bliskich, a także konkretne nazwiska i opisy sytuacji, w jakich doszło np. do porwania i wywiezienia ich dzieci.
Spędziłem sześć miesięcy w obozie reedukacyjnym. Każdego ranka musieliśmy śpiewać rosyjski hymn i salutować przed flagą. Uczyli nas, że Ukraińcy to naziści
– opowiadał jeden z nielicznych ukraińskich chłopców, któremu udało się wrócić do domu.
Potrząsnąć sumieniem Europy
Na dramat zwraca uwagę włoski dziennik „La Repubblica”, podkreślając, że poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, co się stało z ponad dwudziestoma tysiącami ukraińskich dzieci i nastolatków, uprowadzonych i deportowanych do Rosji od 24 lutego 2022 roku, musi wstrząsnąć sumieniem Europy. Gazeta podkreśla, że:
...dane dotyczące tej kwestii oraz związane z nią zeznania jednoznacznie dowodzą, że armia jednej z największych światowych potęg działa niczym banda grabieżców lub oddział konkwistadorów.
Na terytoriach okupowanych oraz w pobliżu linii frontu, między innymi w Chersoniu i Kijowie, rosyjskie siły zbrojne porywają nieletnich, wyrywając ich z domów i rodzin, a następnie przenoszą w głąb Rosji, gdzie poddawani są procedurom manipulacji i rusyfikacji.
Wstrząsające relacje
W relacjach nielicznych uwolnionych młodych Ukraińców, które opublikowało szwajcarskie radio, można było usłyszeć:
Zabrali mnie od mojej mamy. Zmuszali nas do pisania pocztówek z podziękowaniami dla rosyjskich żołnierzy za nasze wyzwolenie.
Kolejny z chłopców zaświadczył o haniebnej praktyce zmieniania dzieciom narodowości:
Siłą wyciągnęli mnie z domu i wysłali na okupowany Krym. Mówili nam, że Ukraina przestanie istnieć, że nikomu nie jesteśmy potrzebni i że w domu nikt na nas nie czeka. Kiedy odmówiłem śpiewania hymnu, zamknęli mnie w celi o wymiarach dwa na dwa metry. Zastąpili mój ukraiński akt urodzenia rosyjskim.
Mizerna reakcja świata
Dziennik „La Repubblica” podkreśla, że celem deportacji jest depersonalizacja uprowadzonych dzieci i ich przymusowe włączenie do rosyjskiego społeczeństwa. Działania Kremla nazywa „skandalem”, wskazując zarazem, że spotyka się on na świecie „z nieśmiałą czy wręcz mizerną reakcją”.
Rosja odpiera zarzuty, przyznając się jedynie do „zorganizowanych przeniesień ukraińskich nieletnich, w tym dzieci, ze względów bezpieczeństwa”. Jak napisał Nello Scavo w „Avvenire”, Federacja Rosyjska kwestionuje liczbę ponad dwudziestu tysięcy uprowadzonych nieletnich – podaną przez ONZ, Radę Europy i UNICEF – twierdząc, że listy zawierają powtórzenia, niekompletne dane oraz osoby, które osiągnęły już pełnoletność.
Od rosyjskiej agresji na Ukrainę ponad 20 tys. nieletnich zostało siłą wywiezionych w głąb Rosji. Szacuje się, że jedynie ok. 2 200 dzieci powróciło do swych domów dzięki operacjom ponownego połączenia rodzin i watykańskiej mediacji.
Komentarze
Patriarcha Bartłomiej wzywa Cyryla do ustąpienia

Spór zbiorowy w legnickich DPS i MOPS wchodzi w etap mediacji









