[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak OV: Otuleni
![[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak OV: Otuleni](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/e6010f1f-c5d1-4813-954b-ece1cbf2524b/ad-gf28052058_1920.jpg?p=article_hero_mobile)
Czy ktoś kiedyś widział mamę?
Kilka lat temu popularny był w sieci obrazek, na którym dwoje bliźniąt w końcowej fazie życia płodowego rozmawiało ze sobą o ważnych sprawach. Jedno z nich snuło plany spotkania z mamą po urodzeniu, drugie przekonywało, że mam to mit i nikt o żadnej mamie serio nie słyszał. Pierwsze, mówiło jaka jest mama, drugie próbowało "sprowadzać go na ziemię". Miało to, rzecz jasna, imitować dyskusję wierzących i niewierzących, ale przy okazji zwróciło moją uwagę na ciekawą perspektywę - charakter naszej relacji z Bogiem.
Życie płodowe
Krótko po nawróceniu, jako bardzo młoda osoba, zastanawiałam się uparcie nad śmiercią i wiecznością, mając bawiącą mnie dziś nadzieję, że zdołam to jakoś siłą umysłu ogarnąć, sklasyfikować i zamknąć w odpowiednie rubryczki. Któregoś dnia, wraz ze znajomymi, prowadziliśmy rozmowę z tym związaną i pamiętam, że była dla mnie poruszającą myśl o obecnym, doczesnym życiu, jako o przebywaniu w łonie w oczekiwaniu na narodziny. Że wszystko, co prawdziwe i rzeczywiste odczuwamy obecnie jako dobiegające "zza ściany", po części tylko doświadczone, a w całej reszcie wyobrażone i zinterpretowane zgodnie z dostępnym, bardzo ubogim warsztatem pojęciowym. To, co obierane pełnią zmysłów to dotyk wnętrza macicy, który był zawsze i którego w zasadzie się nie czuje, bo nie ma się wspomnienia jego braku. Osłonięcie i otulenie odseparowuje nas nie tylko od widzenia duchowego świata takim, jakim jest, ale też od obecnych na nim zagrożeń. To wszystko do czasu osiągnięcia właściwych proporcje, wzrostu i wagi, do czasu aż wykształcą nam się odpowiednie organy, dzięki którym będziemy gotowi żyć poza wnętrzem. Lubię czasem wracać do tej myśli.
Rahamim
W Starym Testamencie występują trzy określenia, które wskazują na rzeczywistość miłosierdzia Boga: jedno oznacza okazywanie łaski, inne pewną "postawę "dobroci", ale najgłębsze - brzmiące "rahamim" - wyprowadzone jest od matczynego łona "rehem". "Z tej najgłębszej, pierwotnej bliskości, łączności i więzi, która łączy matkę z dzieckiem, wynika szczególny do tegoż dziecka stosunek, szczególna miłość. Można o niej powiedzieć, że jest całkowicie darmo dana, niezasłużona, że w tej postaci stanowi ona jakąś wewnętrzną konieczność: przymus serca. (…) Na tym podłożu psychologicznym "rahamim" rodzi całą skalę uczuć, a wśród nich dobroć i tkliwość, cierpliwość i wyrozumiałość, czyli gotowość przebaczania" - napisał papież Jan Paweł II w encyklice "Dives in Misericordia" [Bogaty w Miłosierdziu - tłum.].
Utkani
Jest coś głęboko przejmującego w myśleniu o miłosierdziu w ten sposób, bo to przemienia nasz obraz Boga i łączącej nas z Nim relacji. "I dobrze znasz moją duszę, nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawałem, utkany w głębi ziemi" - mówi Psalm 139. "Ciało", które cię karmi, zapewnia ci tlen, osłania od tego, z czym nie masz jeszcze szansy sobie poradzić, buduje, tka. "Ciało", od którego się wywodzisz nie jest nieczułe, jest samą istotą czułości, poświęcenia i miłości. Jeśli nosimy w sobie jakąś umiejętność bycia miłosiernymi, to jedynie jako echo tego, co zostało nam podarowane. A nawet nie tyle podarowane, co przelane, jak geny rodziców w dzieci. Z takiej perspektywy miłosierdzie przestaje być skandalem lub cechą oderwaną od innych, jakimś tam przymiotem, staje się istotą wzajemnej relacji. Nim jesteśmy otuleni.
Komentarze
Już niedługo wierni będą mogli modlić się przy grobie Franciszka

Kościół wspomina dziś św. Faustynę Kowalską – Apostoła Miłosierdzia

[wywiad] Biografka św. Faustyny: Jezus prosił o ustanowienie Święta Bożego Miłosierdzia

Niedziela Miłosierdzia w sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach

Jan Paweł II - Miłosierny Święty


