„Ten ateista popiera wasze działania. Powstrzymajmy ludobójstwo”. Niezwykły marsz pro-life w Londynie

- W Londynie odbył się Marsz dla Życia. W wydarzeniu wzięli udział biskupi rzymskokatoliccy, anglikańscy, prawosławni, pastorzy ewangeliccy oraz liderzy chrześcijańscy z całej Wielkiej Brytanii. Odczytano też specjalne przesłanie wsparcia od Leona XIV. Marsz poprzedził Szczyt Praw Człowieka Pro-Life. ;
- wśród mówców był m.in. znana parlamentarna działaczka Carla Lockhart, szykanowana studentka położnictwa Sara Spencer, proliferka Isabel Vaughan-Spruce czy dający świadectwo ocalenia Josiah Presley;
- Marsz ten przykuł uwagę ze względu na jego głęboko ekumeniczny charakter i rosnącą obecność ateistów wspierających ruch.
Chrześcijańska jedność i poparcie spoza Kościoła
"Ten ateista popiera wasze działania. Powstrzymajmy ludobójstwo nienarodzonych", taki komentarz pojawił się w sieci po Marszu dla Życia w Londynie. W wydarzeniu wzięli udział biskupi rzymskokatoliccy, anglikańscy, prawosławni, pastorzy ewangeliccy oraz liderzy chrześcijańscy z całej Wielkiej Brytanii. Odczytano też specjalne przesłanie wsparcia od Leona XIV. Marsz poprzedził Szczyt Praw Człowieka Pro-Life.
Głos polityków i świadectwo położnej
Na scenie wystąpiła Carla Lockhart, szefowa Parlamentarnej Grupy Pro-Life, apelując o "prawa człowieka dla wszystkich ludzi". Głos zabrała także studentka położnictwa Sara Spencer, odsunięta od praktyk za swoje poglądy. Po oczyszczeniu z zarzutów dołączyła do grupy tysięcy położnych, podkreślając prawo do sprzeciwu sumienia.
- Nie ma okoliczności, w których nie sprzeciwiłabym się aborcji - powiedziała.
Wyzwanie Isabel Vaughan-Spruce
Znana proliferka Isabel Vaughan-Spruce pytała: "W co wierzycie i, co ważniejsze, jak zareagujecie?". Podkreśliła, że "bezcenne istoty ludzkie czy bezwartościowe kawałki tkanki - każdy z nas musi dokonać tego wyboru. Te dwa światopoglądy nie mogą współistnieć". Zwróciła też uwagę na jedność chrześcijan i rosnącą obecność ateistów wspierających ruch.
- Druga rocznica beatyfikacji Rodziny Ulmów
- Okrutna napaść na pielgrzymów w Pakistanie. Policja nie spieszy się do działania
- Święcenia przyjął dziś pierwszy ordynariusz nowej chińskiej diecezji
- "Wygląda na to, że się tym cieszy". John Prevost mówi o sprawowaniu urzędu przez brata
- "Potrzeba restrykcyjnych procedur". Etycy krytykują nową technologię Muska
- Rozpoczął się XII Zjazd Gnieźnieński. Prymas Polak: "Nie będzie pokoju bez jedności" [video]
Josiah Presley - świadectwo ocalonego
Szczególnym momentem było wystąpienie Josiah Presleya, który przeżył aborcję metodą D&E w Korei Południowej. Urodził się ze zdeformowaną ręką, a po 13 miesiącach został adoptowany przez amerykańską rodzinę, w której wychowywało się dwanaścioro dzieci, w tym dziesięcioro adoptowanych.
- Kiedy miałem 13 lat, dowiedziałem się prawdy. Nagle przeszedłem od obojętności do gniewu i nienawiści wobec moich biologicznych rodziców - wspominał. Zmagał się z poczuciem bezwartościowości, aż do 16. roku życia, kiedy - jak mówi - oddał swoje życie Jezusowi.
- Kiedy Bóg przypomniał mi prawdę o mojej wartości dla Niego, przypomniałem sobie również o wartości moich rodziców, lekarza dokonującego aborcji czy aktywisty pro-choice. Ich życie też jest cenne, bo zostali stworzeni na obraz Boga - podkreślał.
Wartość życia
Presley zwracał uwagę, że istotą ruchu jest przekonanie: "Wierzymy, że każde ludzkie życie jest cenne od poczęcia, ponieważ istota ludzka została stworzona na obraz Boga". Zachęcał, by tę prawdę głosić w codziennych środowiskach - rodzinach, szkołach, miejscach pracy.
- Mamy obowiązek pozostawić świat, który jest dla życia, a nie przeciwko życiu. Ratować kolejne pokolenia - apelował.
Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio Bobola) - Wielka Brytania
Sąd rozpoczął egzekucję wyroku wobec kobiety, która ostrzegała inne kobiety przed aborterem

Organizacje pro-life alarmują po decyzji PE. Chodzi o finansowanie aborcji z budżetu UE

Papież na Marsz dla Życia w USA: wypełniacie nakaz Pana, aby służyć Mu w najmniejszych
Manifestacja pro-life pod szpitalem w Gdańsku. Kaja Godek mówi o "siłowym wypychaniu" obrońców życia
"Larry, nie rób mi tego". Nieoczekiwany finał wizyty na Downing Street


