Szukaj
Konto

Po wizycie papieża Franciszka nastąpił rozwój katolicyzmu w Dubaju

16.09.2025 20:00
Katedra św. Józefa w Abu Zabi
Źródło: wikimedia commons/CC BY-SA 4.0/Clintonrebeiro - Praca własna
Komentarzy: 0
Choć miasto Dubaj należy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, życie katolickie szybko się tam rozwija, a parafie z trudem radzą sobie z opieką duszpasterską nad licznymi wiernymi. W każdy weekend do Komunii Świętej przystępuje 200 tys. osób, a Msze św. odprawiane są co godzinę lub pół godziny – informuje National Catholic Reporter.
Co musisz wiedzieć
  • Choć miasto Dubaj należy do ZEA, życie katolickie szybko się tam rozwija, a parafie z trudem radzą sobie z opieką duszpasterską nad licznymi wiernymi;
  • W każdy weekend do Komunii Świętej przystępuje 200 tys. osób;
  • Władze pozwalają na funkcjonowanie dwóch dużych parafii, do których przybywają tłumy wiernych;
  • ZEA są krajem arabskim, ewangelizowanie jest zabronione, a wizy dla księży trudne do uzyskania. Kapłani często mogą przybywać tylko na krótki okres.

 

Dziennikarka amerykańskiego portalu ncregister.com Solène Tadié, odwiedziła parafię Matki Bożej w Dubaju. To jedna z dwóch katolickich parafii w tym słynnym mieście - obok parafii św. Franciszka z Asyżu.

Blisko milion katolików

Jak pisze, wspólnota katolicka w tym mieście szybko się rozwija, za sprawą imigrantów z całego świata, którzy w 2020 roku liczyli 850 tys. mieszkańców i stanowili 9 procent populacji Dubaju. Dzisiaj te liczby są z pewnością jeszcze wyższe.

Dobry klimat od wizyty Franciszka w Abu Zabi

Jak zauważa, widać w tym mieście klimat tolerancji religijnej - jak na standardy krajów arabskich - a wiara katolicka szybko się rozwija, zwłaszcza od wizyty papieża Franciszka w Abu Zabi w 2019 r., podczas której podpisał on "Dokument o ludzkim braterstwie" z wielkim imamem Al-Azharu.

Władze pozwalają na funkcjonowanie dwóch dużych parafii, do których zwłaszcza w weekendy i niedziele przybywają tłumy wiernych. Przeważnie są to Hindusi i Filipińczycy, ale także ludzie z całego świata, którzy przybyli do tego kraju do pracy.

Tolerancja, ale z ograniczeniami

Symbole katolickie, jak krzyże i obrazy nie mogą być eksponowane na zewnątrz, zabronione są działania zmierzające do nawracania, jednak wyznawanie wiary prywatne i pielęgnowanie praktyk religijnych w obrębie świątyń i domów jest dozwolone.

Co więcej, jak pisze Solène Tadié w National Catholic Register, w weekendy policja pomaga parafiom w organizacji ruchu, aby jak najpłynniej i najszybciej wierni mogli dostać się na nabożeństwa i z nich wyjechać, ustępując miejsca kolejnym. Obecnie w mieście w weekendy udzielanych jest około 200 tysięcy Komunii Świętych, a Msze św. w wielu różnych językach odprawiane są co godzinę, a nawet co pół godziny.

Wyzwania duszpasterskie

Jak pisze autorka, wiele rodzin katolickich przybyłych do Dubaju stara się pielęgnować praktyki religijne i można stwierdzić, że także w tym sensie wiara się tu rozwija. Parafie na swoim terenie prowadzą też szkoły i programy katechetyczne, starają się także organizować spotkania grup liczących po 100-150 osób, aby także integrować i zapewniać stałą opiekę duchową imigrantom przybyłym z różnych zakątków świata.

Są też wyzwania. ZEA są krajem arabskim, ewangelizowanie jest zabronione, a wizy dla księży trudne do uzyskania. Kapłani często mogą przybywać tylko na krótki okres. W obu parafiach służy około 25 księży, co jest stosunkowo małą liczbą na tak wielką liczbę wiernych.

Paradoks religijności

Wyzwaniem jest dla duszpasterzy zorganizowanie posługi, by objąć wszystkich potrzebujących. Jednak - jak pisze Solène Tadié w National Catholic Register, wielu wyjeżdżających z Dubaju opuszcza go z żalem, bo tu odnaleźli spokój dla życia rodzinnego i wiary, którego nie doświadczają już w swoich ojczyznach.

Wojciech Rogacin, Vatican News PL

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.09.2025 20:00
Źródło: varicannews.va/pl