"New York Times" pisze o rekordowym napływie Amerykanów do Kościoła

- NYT pisze o rekordowych liczbach nawróceń i przyjęć do Kościoła katolickiego;
- Metropolita Waszyngtonu kard. McElroy mówi o działaniu Ducha Świętego, ale i o pewnej dezorientacji związanej z tak dużymi liczbami nowych wiernych;
- Wzrost notują wszystkie amerykańskie diecezje.
W tegoroczną Wielkanoc archidiecezja Detroit przyjmie 1428 nowych katolików – najwięcej od 21 lat. Archidiecezja Galveston-Houston odnotuje najwyższy wynik od 15 lat. W diecezji Des Moines liczba ta wzrosła o 51 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem – z 265 do 400 osób.
- Oczywiście uważamy, że to działanie Ducha Świętego – powiedział kardynał Robert McElroy z Waszyngtonu. – Ale jesteśmy też nieco zdezorientowani. W jego archidiecezji tej Wielkanocy do Kościoła wstąpi 1755 osób – więcej niż w ubiegłym roku (1566), który i tak był najwyższy od co najmniej 15 lat. Podobne tendencje obserwuje się w wielu innych miejscach. - Ile u was? Ile u was? – wspominał kardynał rozmowy biskupów podczas niedawnej konferencji.
Wyraźny wzrost w całym kraju
Każda diecezja prowadzi własne statystyki konwersji, co utrudnia stworzenie pełnego obrazu w czasie rzeczywistym. „The New York Times” zebrał jednak dane z kilkudziesięciu diecezji – zarówno największych (jak Los Angeles i Phoenix), jak i mniejszych (np. Gallup w Nowym Meksyku czy Allentown w Pensylwanii). Wszystkie zgłosiły wyraźny wzrost.
Wskazywane przyczyny są różnorodne: potrzeba wspólnoty, niestabilność społeczna i polityczna, działania duszpasterskie skierowane do młodych ludzi oraz zmiany technologiczne.
- W czasach niepewności i niepokoju pojawia się głód Boga oraz stabilności, jaką daje wiara – powiedział arcybiskup Mitchell Thomas Rozanski z St. Louis, gdzie liczby nie były tak wysokie od 2016 roku.
Jego zdaniem dwa zjawiska szczególnie osłabiły więzi społeczne: rozwój technologii oraz pandemia COVID-19.
- Technologia nas od siebie oddaliła, a pandemia tylko to pogłębiła – stwierdził. – Widzimy, że wiele problemów, takich jak lęk czy depresja, wynika właśnie z tej izolacji.
Najbardziej widoczny wzrost dotyczy osób w wieku 18–35 lat – grupy, którą często określa się jako najbardziej doświadczająca samotności.
Choć w czasie pandemii liczby spadły z powodu zawieszenia spotkań, obecne dane nie tylko wyrównują straty, ale je przewyższają. W Filadelfii liczba nowych wiernych jest dwukrotnie wyższa niż w 2017 roku. W Newark do Kościoła przystąpi tej Wielkanocy 1701 osób, podczas gdy w 2010 roku było ich około 1000.
Decyzje o charakterze osobistym
Osoby przystępujące do Kościoła podkreślają, że ich decyzje mają charakter głęboko osobisty i nie są bezpośrednio związane z wyborem papieża.
Jacqueline Chavira (41 lat) z Grants w Nowym Meksyku przystąpi do Kościoła wraz z dwójką dzieci. Choć została ochrzczona jako dziecko, wychowała się jako Świadek Jehowy. Do wiary powróciła po narodzinach dzieci. - Czułam w sobie pustkę, której nie potrafiłam wypełnić – powiedziała. Po poznaniu narzeczonego katolika zaczęła uczestniczyć we Mszy świętej i zapragnęła zawrzeć sakramentalne małżeństwo. Jak podkreśla, decyzja nie miała związku z papieżem: - To coś znacznie bardziej osobistego – chodzi o to, jak chcę wychować dzieci i prowadzić życie.
Badania Pew Research Center wskazują, że najczęstszym powodem konwersji jest małżeństwo, a także poszukiwanie spełnienia duchowego oraz wpływ bliskich.
Dorośli kandydaci do Kościoła przechodzą zazwyczaj formację w ramach Obrzędu Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych (OCIA), choć droga ta może być różna – zwłaszcza jeśli dana osoba była już wcześniej ochrzczona.
Podczas Wigilii Paschalnej nowi wierni przyjmują sakramenty chrztu, bierzmowania i Eucharystii.
Znaczenie sakramentów i wspólnoty
W niektórych przypadkach większy wpływ niż lokalni duszpasterze mają media i internet.
Dla 19-letniego Jessego Araujo z Nevady kluczową rolę odegrały katolickie treści na YouTube, w tym nagrania ks. Mike’a Schmitza. - Wielu ludzi scrolluje TikToka – moją wersją tego jest apologetyka – powiedział. Podkreśla, że odkrycie sakramentów było dla niego przełomowe: - Jezus założył Kościół, więc chcę za Nim podążać.
Sharon Kalil (26 lat) z Detroit, wychowana w judaizmie, a później ateistka, opisuje swoje doświadczenie jako „wezwanie serca”. Po modlitwie o dziecko dowiedziała się o ciąży, a mimo późniejszego poronienia wsparcie wspólnoty umocniło jej wiarę. - Sposób, w jaki wspólnota mnie otoczyła, upewnił mnie, że jestem we właściwym miejscu – powiedziała.
Amen-Ra Pryor, doktorant matematyki w Waszyngtonie, zaczął szukać odpowiedzi na pytania o sens życia i rozumność wiary w czasie pandemii. Szczególnie ważne okazało się dla niego nauczanie o cierpieniu oraz sakrament spowiedzi: - Możliwość usłyszenia: ‘Twoje grzechy są odpuszczone’ jest bardzo ważna”.
Komunikat dla mieszkańców Warszawy
Wigilia Paschalna w Watykanie. Franciszek: choć zdaje się być coraz gorzej, zło zostało już pokonane

"Niech w domach zagości nadzieja na zwycięstwo dobra nad złem". Para prezydencka składa życzenia na Wielkanoc









