Dwa bieguny Ameryki Łacińskiej. Globalne perspektywy chrześcijaństwa, cz. 2

Ameryka Łacińska jest kontynentem z największą liczbą chrześcijan – ponad 24 proc. wszystkich wyznawców Chrystusa, co daje prawie 600 milionów osób – i jednocześnie kontynentem zamieszkiwanym przez największą liczbą katolików: 432 miliony. Historia misji i ewangelizacji Ameryki Łacińskiej pokazuje, dlaczego ten kontynent jest dziś tak mocno chrześcijański. Od pierwszych chwili pojawienia się tam kolonizatorów, a więc od końca XV wieku, razem z nimi przybywali także misjonarze.
Obronne skrzydła
Kolonizatorzy często przymuszali rdzennych mieszkańców nowego lądu do przyjęcia chrześcijaństwa, co miało uzasadnienie polityczne, ale także brało się z ideologii, która w mieszkańcach nowych ziem widziała podludzi. Misjonarze, widząc brutalne traktowanie i wykorzystywanie Indian, często stawali w ich obronie. Wyjaśniali władcom hiszpańskim i portugalskim, a także ich wysłannikom na nowych terenach, że ludzie mieszkający na odkrytych lądach są w pełni ludźmi, mają swoją godność, dlatego nie można używać wobec nich przemocy i zmuszać do przyjęcia chrześcijaństwa. Ważną rolę w obronie rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej przed nadużyciami ze strony rządzących odegrał Bartolomeo de Las Casas. Przekonywał świeckich władców, że wszyscy ludzie, jako dzieci Boga, są równi, dlatego nie można ich dzielić na panów i niewolników.
Dzięki jego postawie katoliccy księża często jako jedyni bronili Indian przed europejskimi poszukiwaczami skarbów. Jak przekonuje Michael Aquilina w swojej książce "Zadziwiający Kościół": "wiara milionów chrześcijan żyjących obecnie w Ameryce Południowej jest najlepszym dowodem na to, jak głębokie było zwycięstwo Bartolomego. W mrocznych czasach niewolnictwa i wyzysku ze strony Europejczyków liczne rzesze Indian znajdowały pod skrzydłami Kościoła obronę i bezpieczeństwo. Tubylcy widzieli, że wiara kapłanów takich jak Bartolomeo, którzy nie bali się walczyć o słuszną sprawę, to nie są tylko puste słowa. Przyjęli ją więc jako własną, stając się szczerymi katolikami; europejscy koloniści natomiast oddawali cześć przede wszystkim mamonie i światowym rozkoszom".
Ks. Marcin Dąbrowski
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (26/2017) do kupienia w wersji cyfrowej TUTAJ
Kolonizatorzy często przymuszali rdzennych mieszkańców nowego lądu do przyjęcia chrześcijaństwa, co miało uzasadnienie polityczne, ale także brało się z ideologii, która w mieszkańcach nowych ziem widziała podludzi. Misjonarze, widząc brutalne traktowanie i wykorzystywanie Indian, często stawali w ich obronie. Wyjaśniali władcom hiszpańskim i portugalskim, a także ich wysłannikom na nowych terenach, że ludzie mieszkający na odkrytych lądach są w pełni ludźmi, mają swoją godność, dlatego nie można używać wobec nich przemocy i zmuszać do przyjęcia chrześcijaństwa. Ważną rolę w obronie rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej przed nadużyciami ze strony rządzących odegrał Bartolomeo de Las Casas. Przekonywał świeckich władców, że wszyscy ludzie, jako dzieci Boga, są równi, dlatego nie można ich dzielić na panów i niewolników.
Dzięki jego postawie katoliccy księża często jako jedyni bronili Indian przed europejskimi poszukiwaczami skarbów. Jak przekonuje Michael Aquilina w swojej książce "Zadziwiający Kościół": "wiara milionów chrześcijan żyjących obecnie w Ameryce Południowej jest najlepszym dowodem na to, jak głębokie było zwycięstwo Bartolomego. W mrocznych czasach niewolnictwa i wyzysku ze strony Europejczyków liczne rzesze Indian znajdowały pod skrzydłami Kościoła obronę i bezpieczeństwo. Tubylcy widzieli, że wiara kapłanów takich jak Bartolomeo, którzy nie bali się walczyć o słuszną sprawę, to nie są tylko puste słowa. Przyjęli ją więc jako własną, stając się szczerymi katolikami; europejscy koloniści natomiast oddawali cześć przede wszystkim mamonie i światowym rozkoszom".
Ks. Marcin Dąbrowski
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (26/2017) do kupienia w wersji cyfrowej TUTAJ

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 29.06.2017 21:43
Komentarze
Nie żyje prezes Towarzystwa Przyjaciół Jana Pawła II
20.07.2026 20:02

Komentarzy: 0
W Warszawie zmarła Ewa Bednarkiewicz, wieloletnia prezes Towarzystwa Przyjaciół Jana Pawła II, członkini Rady Administracyjnej Fundacji Jana Pawła II w Watykanie, działaczka katolicka oraz wieloletnia organizatorka Koncertów Papieskich, odznaczona Orderem Świętego Sylwestra, nadanym przez Ojca Świętego Benedykta XVI.
Czytaj więcej
Nie tylko kościoły. Osadnicy izraelscy podpalili meczet
20.07.2026 18:46

Komentarzy: 0
Od dawna media informują o aktach przemocy i wandalizmu dokonywanych przez izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu. Głośna stała się np. sytuacja mieszkańców chrześcijańskiej wioski Tajbeh, gdzie podpalano domy i ziemie oraz zastrzeszano ludność. Obecnie palestyńska agencja Wafa przekazuje wiadomość o podpaleniu meczetu w wiosce At-Tuwani.
Czytaj więcej
FSSPX podszywa się pod dominikanów. Diecezja świdnicka przestrzega wiernych
20.07.2026 16:51

Komentarzy: 0
1 lipca br. w seminarium św. Piusa X w Écône biskupi Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X bez zgody papieża udzielili sakramentu święceń czterem nowym biskupom. Działanie to związane jest z karą ekskomuniki latae sententiae, która obejmuje zarówno konsekratorów jak i święconych. Do sprawy odnosi się obecnie Kuria Deciecezjalna w Świdnicy, reagując na wydarzenie organizowane przez FSSPX, mogące swoją nazwą wprowadzać wiernych w błąd.
Czytaj więcej
Aleksandra Jakubiak OV: W duchu Gomer
19.07.2026 20:13

Komentarzy: 0
„Pan rzekł do mnie: «Pokochaj jeszcze raz kobietę, która innego kocha, łamiąc wiarę małżeńską». Tak miłuje Pan synów Izraela, choć się do bogów obcych zwracają i lubią placki z rodzynkami” (Oz 3, 1).
Czytaj więcej
Bp Włodarczyk: chrześcijaństwo to nie droga łatwego sukcesu, ale wierna miłość
19.07.2026 18:30

Komentarzy: 0
Nie zaszczyty i wygodne życie, ale gotowość do służby, ofiary i wiernego podążania za Chrystusem prowadzą do świętości – podkreślił biskup Krzysztof Włodarczyk podczas uroczystości odpustowych ku czci świętego Jakuba Apostoła w parafii w Zabartowie. Ordynariusz diecezji bydgoskiej zachęcał wiernych, by patrzyli na własne życie jak na pielgrzymkę, na wzór Camino de Santiago.
Czytaj więcej