Szukaj
Konto

Zostawił nastolatków bez opieki na Orlej Perci. TOPR: „Nie wiedzieli, gdzie są”

Śmigłowiec PZL W-3 Sokół należący do TOPR-u
Źródło: wikipedia | Autor: Grzegorz Mroczka | Licencja: CC BY-SA 4.0 | Śmigłowiec PZL W-3 Sokół należący do TOPR-u zdj. ilustr.
Zakopiańska policja sprawdza, czy doszło do narażenia na utratę życia lub zdrowia grupy młodych sportowców z Bydgoszczy. Nastolatkowie utknęli podczas burzy na Orlej Perci i musieli zostać ewakuowani przez ratowników TOPR. Według relacji ratowników na miejscu nie było osoby dorosłej, która sprawowałaby nad nimi opiekę.
Co musisz wiedzieć:
  • Ośmioro nastolatków ewakuowano śmigłowcem z Orlej Perci.
  • Policja sprawdza, czy trener naraził młodych ludzi na niebezpieczeństwo.
  • Ratownicy zastali grupę bez opieki osoby dorosłej.

Policja bada okoliczności wyprawy na Orlą Perć

Zakopiańska policja prowadzi czynności mające ustalić, czy podczas wyprawy młodych sportowców z Bydgoszczy na Orlą Perć nie doszło do narażenia ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Do zawiadomienia organów ścigania doszło po interwencji ratowników TOPR. Jak przekazano, na miejscu zastali niepełnoletnich uczestników obozu sportowego bez opieki osoby dorosłej.

 

Ośmioro nastolatków ewakuowano śmigłowcem

W poniedziałek 15-osobowa grupa młodych sportowców wybrała się na Orlą Perć – najtrudniejszy znakowany szlak w polskich Tatrach. W czasie wędrówki uczestników zaskoczyło gwałtowne załamanie pogody. Podczas burzy grupa utknęła na grani. Intensywnie padał deszcz i grad, a warunki szybko stały się bardzo niebezpieczne.

Spośród 15 uczestników aż ośmioro wymagało ewakuacji śmigłowcem TOPR. Ratownicy musieli wykonać trzy loty, aby zabrać wychłodzonych i wycieńczonych nastolatków.

 

Ratownik TOPR: „Nie wiedzieli, gdzie są”

Ratownicy podkreślają, że młodzi ludzie byli całkowicie nieprzygotowani do tak wymagającej górskiej wyprawy.

– Zgłoszenie, które odebraliśmy, wskazywało, że ci ludzie nie wiedzą, gdzie są, nie wiedzą, jak się zachować, są przestraszeni. Dodatkowo złe warunki: burza, opad deszczu. No i poleciał śmigłowiec – powiedział reporterowi RMF FM Maciejowi Pałahickiemu kierujący działaniami ratunkowymi TOPR Jan Gąsienica Roj. Na pytanie ratownika przyjmującego zgłoszenie o to, jak są ubrani, nastolatkowie mieli odpowiedzieć, że „tak jak na plażę”.

 

„Nie zastaliśmy tam żadnej osoby dorosłej”

Z ustaleń wynika, że na Orlą Perć zabrał grupę trener, który – jak podano – prawdopodobnie pozostawił część uczestników.

– Zastaliśmy młode osoby mocno przestraszone całą sytuacją, niezdolne do poradzenia sobie z trudnościami, jakie przedstawia Orla Perć. Nie zastaliśmy tam żadnej osoby dorosłej, która by z nimi była – powiedział RMF FM ratownik TOPR Andrzej Górka.

 

Policja sprawdza, czy doszło do złamania prawa

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Zakopanego.

– Naszym zadaniem jest teraz rozpoznanie, czy mogło dojść do złamania przepisów i narażenia na niebezpieczeństwo bezpośredniego utraty życia lub zdrowia tych młodych ludzi, którzy znajdowali się na tym eksponowanym szlaku – poinformował rzecznik tatrzańskiej policji Roman Wieczorek.

 

TOPR ostrzega przed burzami

Ratownicy apelują o ostrożność do wszystkich planujących wyjście w Tatry. Jak poinformował ratownik dyżurny TOPR Jan Gąsienica Roj, również we wtorek po południu prognozowane jest duże zagrożenie wystąpienia gwałtownych burz.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.06.2026 12:55
Źródło: rmf