Szukaj
Konto

Ziobro wciąż walczy z nowotworem: "Miałem 10 proc. szans na przeżycie"

06.09.2025 10:06
Zbigniew Ziobro
Źródło: PAP/Radek Pietruszka
Komentarzy: 0
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro opowiedział w rozmowie z "SE" o walce z rakiem przełyku. Guz miał aż sześć centymetrów i dawał mniej niż 10 procent szans na przeżycie. Polityk przeszedł wyczerpujące leczenie i dziś zmaga się z powikłaniami po operacji.
Co musisz wiedzieć
  • Ziobro: "Statystycznie taki przypadek daje mniej niż 10 proc. szans przeżycia"
  • "Ogromnie wdzięczny lekarzom i Opatrzności" - mówi poseł PiS
  • Polityk wciąż poddaje się zabiegom i nie wróci w pełni do pracy w Sejmie

 

Walka o życie

W rozmowie z "Super Expressem" Ziobro ujawnił, że nowotwór przełyku wykryto u niego bardzo późno.

Nowotwór, który u mnie wykryto, był już w zaawansowanym stadium, z przerzutami do węzłów chłonnych i do żołądka z przełyku. Guz miał sześć centymetrów (...). Statystycznie taki przypadek daje mniej niż 10 proc. szans przeżycia w ciągu pięciu lat

- przyznał były minister sprawiedliwości.

Ciężka operacja i powikłania

Na początku 2024 roku polityk przeszedł skomplikowaną, ośmiogodzinną operację.

Po wielu miesiącach wyczerpującego leczenia onkologicznego, przeszedłem skomplikowaną 8-godzinną operację. Po udanym, choć ciężkim zabiegu usunięcia większości przełyku i części żołądka, przede mną długa droga do odzyskania pełni sił

- pisał w mediach społecznościowych.

Ziobro dziś nie ukrywa, że wciąż boryka się ze skutkami leczenia.

Ze względu na rozległość operacji zmagam się dziś z powikłaniami. Nie będę obecny na części najbliższego posiedzenia Sejmu, ponieważ poddaję się zabiegom, które mają zlikwidować te powikłania i pozwolić mi normalnie funkcjonować

- wyjaśnił.

Wdzięczność i determinacja

Były minister podkreśla, że to cud, iż żyje.

Generalnie jestem ogromnie wdzięczny lekarzom i, przede wszystkim, Opatrzności, że udało się doprowadzić mnie do momentu, w którym dziś jestem. A walka z pozostałościami po operacji to coś, co przyjmuję z godnością i czemu będę musiał stawić czoła

- zaznaczył.

Pierwsze objawy zlekceważone

Ziobro opowiedział także o początkach choroby.

Niemal każdego dnia rano nie byłem w stanie mówić, taką miałem chrypkę. Później bóle zamostkowe, bóle w plecach. Badałem krew pod kątem zawału. Te bóle były na tyle silne, że nie mogłem spać. Pociłem się też strasznie w nocy

- relacjonował. Diagnozę otrzymał w 2023 roku, a jego walka z chorobą trwa do dziś.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.09.2025 10:06
Źródło: SE