Zawodowe rodziny zastępcze pod presją medialną. Kulminacja miała miejsce tuż po dramacie w 2012 r.
29.05.2018 08:56

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Zawodowe rodziny zastępcze kilka lat temu znalazły się pod presją medialną. Kulminacja miała miejsce w 2012 r., tuż po dramacie, który miał miejsce w Pucku, gdy w jednej z rodzin doszło do śmierci dwójki dzieci.
Mateusz Kosiński
Wtedy niektóre media krytykowały rodziny zastępcze, twierdząc, że to łatwa okazja do zarobku. Jak w rzeczywistości wygląda życie takich rodzin?
- To praca, która jest całym życiem. Gdy dzieci wchodzą do domu, zmienia się zupełnie system wartości, a nasze wcześniejsze doświadczenia rodzicielskie nie przygotowywały nas do roli rodziców zastępczych. To piękna praca, która przynosi wiele satysfakcji, ale prawo pracownicze w tym wypadku doprowadza do tego, że zostajemy z niczym. Pracujemy na podstawie umowy-zlecenia, a przypadku rodzinnego domu dziecka jest to forma umowy o świadczeniu usług. To jedyna forma zatrudnienia przewidywana przez ustawę. To jedyny zawód, w którym pracodawca nie ma prawa wybrania formy zatrudnienia pracownika - zdradza nam Aleksandra Nawrocka, która prowadzi specjalistyczną rodzinę zastępczą, zajmując się szóstką dzieci, w tym dwójką biologicznych.
Rodzinom nie sprzyja niepewność zatrudnienia - umowa jest zawierana na cztery lata i w każdym momencie może być rozwiązana, co zdarza się, gdy rodzina zastępcza ma konflikt z władzami powiatu, który używa sformułowania, że nastąpiła "utrata zaufania", co jest tak szerokim hasłem, że w sądzie w zasadzie nie ma szans na wygraną. Jesteśmy również jedynym pracownikami, którym nawet po rozwiązania stosunku pracy zostawia się zadania pracy, bo przecież nikt nam dzieci nie odbiera. Jestem "dobrą mamą bez pensji", ale z pensją byłam już "kiepską mamą", bo się komuś ze mną źle współpracowało. Często gdy dzieci dorastają, umowy nie są przedłużane. Nie ma żadnych osłon, szkoleń, takie osoby wypadają z rynku pracy. Zresztą przy tak niskim świadczeniu - jak ta emerytura w ogóle będzie wyglądała? - retorycznie pyta pani Aleksandra.
Wcześniej trzeba osiągnąć pewien status
Nawet w Warszawie, gdzie kwoty są znacznie wyższe niż w innych częściach kraju, występują duże problemy z zapewnieniem odpowiedniej ilości rodzin zastępczych. Problemowi zaradzić ma kolejna odsłona kampanii "W rodzinie cieplej" organizowanej przez warszawski ratusz. "Rodzina zastępcza zapewnia dziecku bezpieczeństwo, buduje poczucie własnej wartości, daje możliwość obserwacji dobrych, właściwych wzorców relacji między członkami rodziny oraz, dla starszych dzieci, przygotowanie do samodzielnego życia, dlatego jednym z priorytetowych zadań stołecznego Ratusza jest rozwój i profesjonalizacja rodzinnej pieczy zastępczej. (…) Oferujemy dobre przygotowanie, wszechstronną, codzienną profesjonalną pomoc, szkolenia i systematyczne wsparcie" - zapewniają organizatorzy, zachęcając do zakładania rodzin zastępczych. A jak z w zestawieniu z tymi wzniosłymi słowami wygląda rzeczywistość?
- Żeby zostać rodzicem zastępczym, trzeba osiągnąć pewien status życiowy. Trudno spełnić taką stabilizację w wieku powiedzmy 20 lat; prowadzenie rodziny wymaga porzucenia kariery zawodowej. Czasem się śmieję, że jestem trochę nauczycielem, pielęgniarką, kierowcą, prawnikiem. Do tego pracujemy 24 godziny na dobę, a pełne osiem godzin śpimy, tylko gdy wszystkie dzieci są zdrowe, co przy takiej liczbie nie zdarza się często - ocenia Aleksandra Nawrocka...

Wtedy niektóre media krytykowały rodziny zastępcze, twierdząc, że to łatwa okazja do zarobku. Jak w rzeczywistości wygląda życie takich rodzin?
- To praca, która jest całym życiem. Gdy dzieci wchodzą do domu, zmienia się zupełnie system wartości, a nasze wcześniejsze doświadczenia rodzicielskie nie przygotowywały nas do roli rodziców zastępczych. To piękna praca, która przynosi wiele satysfakcji, ale prawo pracownicze w tym wypadku doprowadza do tego, że zostajemy z niczym. Pracujemy na podstawie umowy-zlecenia, a przypadku rodzinnego domu dziecka jest to forma umowy o świadczeniu usług. To jedyna forma zatrudnienia przewidywana przez ustawę. To jedyny zawód, w którym pracodawca nie ma prawa wybrania formy zatrudnienia pracownika - zdradza nam Aleksandra Nawrocka, która prowadzi specjalistyczną rodzinę zastępczą, zajmując się szóstką dzieci, w tym dwójką biologicznych.
Rodzinom nie sprzyja niepewność zatrudnienia - umowa jest zawierana na cztery lata i w każdym momencie może być rozwiązana, co zdarza się, gdy rodzina zastępcza ma konflikt z władzami powiatu, który używa sformułowania, że nastąpiła "utrata zaufania", co jest tak szerokim hasłem, że w sądzie w zasadzie nie ma szans na wygraną. Jesteśmy również jedynym pracownikami, którym nawet po rozwiązania stosunku pracy zostawia się zadania pracy, bo przecież nikt nam dzieci nie odbiera. Jestem "dobrą mamą bez pensji", ale z pensją byłam już "kiepską mamą", bo się komuś ze mną źle współpracowało. Często gdy dzieci dorastają, umowy nie są przedłużane. Nie ma żadnych osłon, szkoleń, takie osoby wypadają z rynku pracy. Zresztą przy tak niskim świadczeniu - jak ta emerytura w ogóle będzie wyglądała? - retorycznie pyta pani Aleksandra.
Wcześniej trzeba osiągnąć pewien status
Nawet w Warszawie, gdzie kwoty są znacznie wyższe niż w innych częściach kraju, występują duże problemy z zapewnieniem odpowiedniej ilości rodzin zastępczych. Problemowi zaradzić ma kolejna odsłona kampanii "W rodzinie cieplej" organizowanej przez warszawski ratusz. "Rodzina zastępcza zapewnia dziecku bezpieczeństwo, buduje poczucie własnej wartości, daje możliwość obserwacji dobrych, właściwych wzorców relacji między członkami rodziny oraz, dla starszych dzieci, przygotowanie do samodzielnego życia, dlatego jednym z priorytetowych zadań stołecznego Ratusza jest rozwój i profesjonalizacja rodzinnej pieczy zastępczej. (…) Oferujemy dobre przygotowanie, wszechstronną, codzienną profesjonalną pomoc, szkolenia i systematyczne wsparcie" - zapewniają organizatorzy, zachęcając do zakładania rodzin zastępczych. A jak z w zestawieniu z tymi wzniosłymi słowami wygląda rzeczywistość?
- Żeby zostać rodzicem zastępczym, trzeba osiągnąć pewien status życiowy. Trudno spełnić taką stabilizację w wieku powiedzmy 20 lat; prowadzenie rodziny wymaga porzucenia kariery zawodowej. Czasem się śmieję, że jestem trochę nauczycielem, pielęgniarką, kierowcą, prawnikiem. Do tego pracujemy 24 godziny na dobę, a pełne osiem godzin śpimy, tylko gdy wszystkie dzieci są zdrowe, co przy takiej liczbie nie zdarza się często - ocenia Aleksandra Nawrocka...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.05.2018 08:56
Czarne chmury nad minister Nowacką. Coraz więcej krytyki
17.04.2026 11:11

Komentarzy: 0
Coraz częściej pojawiają się pytania o przyszłość Barbary Nowackiej na stanowisku szefowej Ministerstwa Edukacji Narodowej. Dyskusję na ten temat wywołały m.in. wypowiedzi posła niezrzeszonego Marcina Józefaciuka w Radiu Zet.
Czytaj więcej
Kaczyński: Dla nich miejsc na naszych listach nie będzie
17.04.2026 10:53

Komentarzy: 0
"Jasno mówię, że dla ludzi, którzy by się w to angażowali, miejsc na naszych listach nie będzie" - powiedział Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej, odnosząc się do Stowarzyszenia Rozwój Plus utworzonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Czytaj więcej
Tyle zapłacimy za paliwo już w najbliższy weekend
17.04.2026 10:03

Komentarzy: 0
Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,03 zł, benzyny 98 - 6,57 zł a oleju napędowego - 7,07 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w sobotę spadnie cena maksymalna benzyn i diesla.
Czytaj więcej
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka
17.04.2026 09:28

Komentarzy: 0
Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, północno-zachodnia, północno-wschodnia oraz częściowo południowo-wschodnia Europa jest w zasięgu układów niżowych z frontami atmosferycznymi. Reszta kontynentu znajduje się w obszarze podwyższonego ciśnienia, związanym z wyżem znad Atlantyku. Przeważający obszar Polski znajduje się w obszarze podwyższonego ciśnienia, jedynie wschodnia część Polski jest na skraju niżu znad Białorusi i Rosji. Z północy napływa powietrze polarne morskie, chłodniejsze na wschodzie kraju.
Czytaj więcej
Klęska rządu. Sejm nie odrzucił weta prezydenta
17.04.2026 09:25
