Zaskoczeni? Dziennikarz który ujawnił sprawę machinacji CNN przy wyborach w USA, zbanowany na Twitterze

"Powiem to w 100 procentach. I wierzę w to w 100 procentach, że gdyby nie CNN, nie wiem, czy Trump zostałby zdjęty z urzędu" - słyszeliśmy w nagraniu opublikowanym przez Project Veritas.
Jak się okazuje O’Keefe nie będzie już mógł dzielić się z Internautami swoimi śledczymi materiałami - przynajmniej na twitterze, gdzie został permanentnie zbanowany. Jak podaje "Forbes" Twitter na stałe zbanował dziennikarza śledczego oskarżając go o naruszenie zasad dotyczących spamu, zakazu użytkowania fałszywych kont i manipulacji na ich platformie. O sprawie poinformował rzecznik Twittera. O’Keefe od razu zastrzegł, iż planuje pozwać Twittera za zniesławienie.
"To nieprawda [co mówią - przyp.red], to zniesławienie i zapłacą za to" - stwierdził O’Keefe w oświadczeniu wysłanym do "Forbes’a". Co ciekawe, konto Projectu Veritas zostało dwa miesiące temu zawieszone na twitterze. Sam O’Keefie także tracił możliwość publikacji, odwoływał się i znów mógł publikować. Tym razem czeka go stały rozbrat z Twitterem.
Przeczytaj nasz artykuł o sprawie nagrania na:
https://www.tysol.pl/a64167-USA-Burza-w-sieci-po-opublikowanych-nagraniach-z-ukrytej-kamery-Naszym-celem-bylo-usuniecie-Trumpa?fbclid=IwAR3tacNNZ-LoxtO-Zbl-0_PFL3O-20xVAbFo_QPFMd2hrhGjqBWyKcaP9ak
Stany Zjednoczone nakładają 10-procentowe cła na kraje, które wzięły udział w "unijnej interwencji" na Grenlandii

Proboszcz z Grenlandii: jesteśmy ludźmi, nie kawałkiem ziemi do przejęcia

"Jesteśmy na nogach od drugiej w nocy". Wenezuelscy biskupi zapewniają o modlitwie

Spotkanie z Zełenskim w Mar-a-Lago. Pierwsze słowa Trumpa
Rozmowy pokojowe ws. Ukrainy w martwym punkcie

