Szukaj
Konto

„Zagraniczne świnie!” Nerwowe wystąpienie posła Platformy [WIDEO]

09.05.2023 22:35
Jakub Rutnicki na mównicy sejmowej
Źródło: (jm) PAP/Paweł Supernak
Komentarzy: 0
Platforma Obywatelska i jej zwolennicy wystartowali z nową akcją propagandową. Tym razem środowiska wspierające „ograniczanie emisji CO2” (wielkie zamieszanie wywołało ujawnienie wytycznych m.in. drastycznego spożycia mięsa grupy 40 Cities, w której aktywnie działa/działał jeden z liderów PO – prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski) postanowiły… „bronić polskiego schabowego”.

W mediach społecznościowych pojawiły się filmy, na których politycy Platformy pokazywali się z kotletem schabowym, oskarżając rządzących, że przez nich "niemieckie świnie" wypierają polskie.

Panie ministrze, dlaczego walczycie z polskim schabowym? Dlaczego niszczycie tradycję kulinarną, czyli polskiego schabowego? Ponieważ PiS chce, szanowni państwo, Polakom zafundować niemiecki lub też duński schabowy. Ponieważ już teraz 70% polskiej hodowli to są zagraniczne świnie, szanowni państwo! Walczmy o polskiego schabowego, bo PiS po prostu chce go zlikwidować!

- krzyczał z trybuny sejmowej do ministra rolnictwa Roberta Telusa poseł Platformy Obywatelskiej Jakub Rutnicki. Nie wyjaśnił jednak, co w polskich hodowlach robią "niemieckie świnie".

Na kartce miał narysowaną świnię, napis "zagraniczne świnie" i "70%".

Powody spadków pogłowia trzody chlewnej

Spadki pogłowia trzody chlewnej, w której produkcji Polska była potentatem, rozpoczęły się w ostatnich latach w 2014 roku, wraz z epidemią afrykańskiego pomoru świń. Nie pomógł okres pandemii.

- Tak dramatyczne spadki w polskim sektorze trzody chlewnej nie były notowane nigdy wcześniej. Składa się na to kombinacja kilku czynników - braku opłacalności, z jaką hodowcy mierzyli się w latach 2020-2021, bardzo wysokich i stale rosnących kosztów produkcji, zagrożenia ASF oraz narastającymi zmianami hamującymi rozwój nowych, profesjonalnych gospodarstw. Co prawda jest duża grupa hodowców chcących modernizować sektor produkcji zwierzęcej w swoich gospodarstwach, ale zderzają się oni z niespotykaną wcześniej barierą rozwoju tworzoną przez administrację i lokalne społeczności. Mieszkańcy wsi (nie rolnicy) oraz administracja (głównie samorządowa) często bez prawnych podstaw blokują zamierzenia inwestycyjne, mimo uwzględnianych w nich najlepszych dostępnych praktyk technologicznych i produkcyjnych

- mówił na początku tego roku Piotr Karnas z firmy Gobarto Hodowca, cytowany przez AgroNews.com.pl.

- Dotychczas importowaliśmy z Ukrainy niewielkie partie mięsa, blokada importu nie będzie zatem miała większego znaczenia dla krajowego rynku trzody chlewnej

- mówi w rozmowie z Farmer.pl Aleksander Dargiewicz, prezes zarządu KZP-PTCh "Polpig".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.05.2023 22:35
Źródło: TT/ AgroNews.com.pl/ Farmer.pl