Wzruszające. Żołnierz AK, skazany na łagry, wygnany z Polski. Dziś otrzymał z rąk prezydenta...
27.10.2018 21:04

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Prezydent Andrzej Duda wręczył Akt Nadania Obywatelstwa Rzeczypospolitej Polskiej Franciszkowi Jakowczykowi, żołnierzowi AK, który spędził 20 lat w sowieckich łagrach. Uroczystość odbyła się w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu.
- Ten dokument nie jest, w gruncie rzeczy, nadaniem obywatelstwa jest potwierdzeniem tego, co zawsze było, tego o czym Pan zawsze był przekonany, i co zawsze miał Pan w swoim sercu z domu, z Polski, w której się Pan urodził na polskiej ziemi i w polskiej rodzinie inteligenckiej. To, co wpajał panu w dzieciństwie tata, który był legionistą marszałka Piłsudskiego i mama nauczycielka historii - podkreślał Andrzej Duda.
Prezydent przypomniał, że lata młodości Jakowczyk spędził w niewoli, w sowieckich łagrach, z powodu swej niezłomności. - W tym roku skończył Pan 90 lat. Ta tułaczka wojenna tym symbolicznym gestem dziś się dla Pana kończy. Ogromnie się z tego cieszę - powiedział Andrzej Duda.
Franciszek Jakowczyk urodził się w 1928 roku w Samołowiczach obok Pacewicz (gmina Piaski, powiat Wołkowysk) w rodzinie inteligenckiej. Jego ojciec Włodzimierz był wojskowym i w czasach I Wojny Światowej służył w Legionach Piłsudskiego. Matka Anna pracowała jako nauczyciel historii w szkole wiejskiej. Tragicznym dla rodziny Jakowczyków okazał się 1939 rok. Samołowicze zostały okupowane przez wojska radzieckie. W 1941 roku do wsi i okolic po Sowietach przyszli nowi okupanci - Niemcy.
Franciszek Jakowczyk wstąpił do AK i otrzymał pseudonim "Karny". Uczestniczył w różnych operacjach. Podczas jednej z nich w 1948 roku został aresztowany i skazany na 25 lat łagrów. Na początku lat pięćdziesiątych Jakowczykowi udało się zbiec. Ale znów został złapany i znów wyrok - śmierć, zmieniony na 25 lat pozbawienia wolności, z których 15 lat spędził w więzieniu. Wyszedł na wolność w 1969 roku. Wnioskował o amnestię w ramach podpisanej umowy między ZSRR i Polską o repatriacji, ale otrzymał z Moskwy odpowiedź, że: "Nie podlega repatriacji ze względu na ciężką zbrodnię przeciwko narodowi ZSRR".
Po wyjściu z łagru szukał miejsca gdzie zamieszkać, bo do Polski go nie wpuszczano. Pojechał tam, gdzie "Polska była niedaleko" - do Dowbysza, gdzie wówczas mieszkało duże skupisko Polaków. Założył tam rodzinę, znalazł pracę, prowadził gospodarstwo.
Franciszek Jakowczyk zawsze mówił i mówi, że: "Jestem przecież Polakiem, który nigdy nie zrzekł się polskiego obywatelstwa i nigdy nie wystąpił o obywatelstwo radzieckie. Miałem wszystko na przekór sobie. Ale żyłem i nie traciłem nadziei. Nie traciłem nadziei i żyłem".
W październiku 2005 roku został wyróżniony medalem Pro Memoria za zasługi w okresie II wojny światowej, w maju 2008 roku otrzymał Kartę Polaka. W lutym 2018 roku Franciszek Jakowczyk wyjechał na odwiedziny i leczenie do Wrocławia, do swojej siostry, Leokadii.
Prezydent przypomniał, że lata młodości Jakowczyk spędził w niewoli, w sowieckich łagrach, z powodu swej niezłomności. - W tym roku skończył Pan 90 lat. Ta tułaczka wojenna tym symbolicznym gestem dziś się dla Pana kończy. Ogromnie się z tego cieszę - powiedział Andrzej Duda.
Franciszek Jakowczyk urodził się w 1928 roku w Samołowiczach obok Pacewicz (gmina Piaski, powiat Wołkowysk) w rodzinie inteligenckiej. Jego ojciec Włodzimierz był wojskowym i w czasach I Wojny Światowej służył w Legionach Piłsudskiego. Matka Anna pracowała jako nauczyciel historii w szkole wiejskiej. Tragicznym dla rodziny Jakowczyków okazał się 1939 rok. Samołowicze zostały okupowane przez wojska radzieckie. W 1941 roku do wsi i okolic po Sowietach przyszli nowi okupanci - Niemcy.
Franciszek Jakowczyk wstąpił do AK i otrzymał pseudonim "Karny". Uczestniczył w różnych operacjach. Podczas jednej z nich w 1948 roku został aresztowany i skazany na 25 lat łagrów. Na początku lat pięćdziesiątych Jakowczykowi udało się zbiec. Ale znów został złapany i znów wyrok - śmierć, zmieniony na 25 lat pozbawienia wolności, z których 15 lat spędził w więzieniu. Wyszedł na wolność w 1969 roku. Wnioskował o amnestię w ramach podpisanej umowy między ZSRR i Polską o repatriacji, ale otrzymał z Moskwy odpowiedź, że: "Nie podlega repatriacji ze względu na ciężką zbrodnię przeciwko narodowi ZSRR".
Po wyjściu z łagru szukał miejsca gdzie zamieszkać, bo do Polski go nie wpuszczano. Pojechał tam, gdzie "Polska była niedaleko" - do Dowbysza, gdzie wówczas mieszkało duże skupisko Polaków. Założył tam rodzinę, znalazł pracę, prowadził gospodarstwo.
Franciszek Jakowczyk zawsze mówił i mówi, że: "Jestem przecież Polakiem, który nigdy nie zrzekł się polskiego obywatelstwa i nigdy nie wystąpił o obywatelstwo radzieckie. Miałem wszystko na przekór sobie. Ale żyłem i nie traciłem nadziei. Nie traciłem nadziei i żyłem".
W październiku 2005 roku został wyróżniony medalem Pro Memoria za zasługi w okresie II wojny światowej, w maju 2008 roku otrzymał Kartę Polaka. W lutym 2018 roku Franciszek Jakowczyk wyjechał na odwiedziny i leczenie do Wrocławia, do swojej siostry, Leokadii.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.10.2018 21:04
[FELIETON "TS"] Tadeusz Płużański: Za zamkniętymi drzwiami
30.03.2024 19:13

Komentarzy: 0
20 marca 1985 r. w Krakowie przyszedł na świat August Emil Fieldorf, ps. „Nil”, oficer Wojska Polskiego, organizator i szef Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej, powieszony przez komunistów 24 lutego 1953 r.
Czytaj więcej
Pierwszy zrzut cichociemnych
18.02.2024 22:13

Komentarzy: 0
Pierwszy skok cichociemnych na okupowane polskie ziemie odbył się w okolicach Dębowca na Śląsku Cieszyńskim, gdzie w nocy z 15 na 16 lutego 1941 r. wylądowali rtm. Józef Zabielski "Żbik", kpt. Stanisław Krzymowski "Kostka" i kurier Delegatury Rządu na Kraj Czesław Raczkowski „Włodek”.
Czytaj więcej
Dziś 82. rocznica powstania Armii Krajowej
14.02.2024 12:01

Komentarzy: 0
27 września 1939 r. powstała Służba Zwycięstwu Polski – pierwsza ogólnopolska organizacja konspiracyjna podporządkowana rządowi RP po wybuchu II wojny światowej. Po jej rozwiązaniu, 13 listopada 1939 r., powstał Związek Walki Zbrojnej. Z kolei 14 lutego 1942 r. naczelny wódz gen. Władysław Sikorski, w rozkazie do gen. bryg. Stefana Roweckiego, zniósł nazwę ZWZ, ustalając, że „wszyscy żołnierze w czynnej służbie wojskowej w Kraju stanowią «Armię Krajową» podległą Panu Generałowi, jako jej dowódcy”.
Czytaj więcej
Nie żyje syn komendanta placówki AK w Oświęcimiu
21.04.2023 20:02

Komentarzy: 0
W wieku 95 lat zmarł w Oświęcimiu Mieczysław Jakuczek, znany artysta plastyk, który mieszkał na Zasolu. Jego rzeźby i obrazy można oglądać we wszystkich kościołach Grodu nad Sołą. Zamówienia otrzymywał również z całej Polski, a także z zagranicy. Jego pogrzeb odbędzie się na cmentarzu parafialnym w Oświęcimiu 22 kwietnia 2023 r.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Powstanie zamojskie
30.11.2022 22:00
