Szukaj
Konto

Kiedy AK-owcy zakończyli walkę o wolną Polskę

17.01.2026 12:23
Ppłk. Łukasz Ciepliński, zamordowany przez komunistów szef IV Zarządu WiN
Źródło: Wikipedia domena publiczna
Komentarzy: 0
19 stycznia 1945 roku Armia Krajowa została rozwiązana, ale dla tysięcy jej żołnierzy wojna o wolną Polskę wcale się nie skończyła. Zamiast pokoju przyszła nowa okupacja, a zamiast rozkazu – decyzja o dalszej walce. Kiedy naprawdę zakończyła się epopeja AK i dlaczego jej koniec trwał jeszcze lata?
Co musisz wiedzieć
  • 19 stycznia 1945 r. Armia Krajowa została formalnie rozwiązana, ale nie oznaczało to końca walki o niepodległość - wielu żołnierzy kontynuowało opór wobec władzy komunistycznej.
  • AK odrodziła się pod nowymi strukturami, m.in. jako Delegatura Sił Zbrojnych i Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN), zachowując ciągłość dowódczą i ideową.
  • Symbolicznym końcem epopei AK był 1 marca 1951 r., gdy w więzieniu UB zamordowano przywódców IV Zarządu WiN.

 

19 stycznia 1945 r. nie był końcem walki Polaków o wolność. Choć formalnie ostatni komendant główny Armii Krajowej, gen. Leopold Okulicki "Niedźwiadek", wydał wówczas rozkaz o rozwiązaniu AK, wkrótce odrodziła się ona pod nowymi nazwami: Delegatury Sił Zbrojnych Rządu na Kraj, i ostatecznie Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Tak jak 14 lutego 1942 r. nie jest tylko datą powstania Armii Krajowej. To moment przemianowania Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową. A wcześniej istniała jeszcze - od 27 września 1939 r., kiedy wciąż broniła się oblężona Warszawa - Służba Zwycięstwu Polski, co pokazuje ciągłość polskiego oporu.

Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość

Kolejni komendanci Zrzeszenia WiN - płk Jan Rzepecki, płk Franciszek Niepokólczycki, ppłk Wincenty Kwieciński i w końcu ppłk Łukasz Ciepliński są następnymi komendantami AK. Wszyscy byli dowódcami Armii Krajowej, którzy po 1945 r. kontynuowali walkę z drugim sowieckim okupantem. Była to ciągłość personalna, strukturalna i - co najważniejsze - ideowa, wyrażająca się niezmiennie w tradycyjnej polskiej triadzie: Bóg, Honor, Ojczyzna. W terenie - finalnie do 1952 r. - działała 5 Wileńska Brygada AK mjr Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki".

Dlaczego Armia Krajowa była największą podziemną armią w Europie

Fenomenem AK jest bez wątpienia liczebność. W skład tej największej podziemnej armii okupowanej Europy wchodziło około 200 organizacji wojskowych. W okresie maksymalnej zdolności bojowej, w lecie 1944 r., skupiała ok. 380 tysięcy żołnierzy. Organizacja miała charakter ogólnonarodowy i ponadpartyjny, swoim członkom stawiała wysokie wymagania.

Warto również podkreślić, że Armia Krajowa nie była wyizolowana, ale umocowana w wielkiej strukturze Polskiego Państwa Podziemnego i podporządkowana legalnemu polskiemu rządowi na wychodźstwie. Mimo, że AK działała w warunkach partyzanckich, faktycznie była armią. Dlatego tylko prześmiewcy uznają dowódców AK - zawodowych oficerów z wysokimi stopniami wojskowymi - za "komendantów polowych".

Fenomen formacji polegał też na tym, że działała ona na wielu płaszczyznach. Prowadziła akcje zbrojne, dywersyjne, wywiad, kontrwywiad, propagandę. Likwidowała groźnych funkcjonariuszy, jak Franz Kutschera, czy konfidentów Gestapo i szmalcowników. Przecież to żołnierze AK rozpracowali niemiecką tajną broń: V2.
Po 19 stycznia 1945 r. wielu AK-owców nie tylko nie złożyło broni, ale odrzucało jakiekolwiek dogadywanie się z nowym, sowieckim okupantem. I tak 12 sierpnia 1945 r. kpt. Stanisław Sojczyński "Warszyc", twórca i dowódca poakowskiego Konspiracyjnego Wojska Polskiego, wydał "List otwarty" do płk Jana Mazurkiewicza ps. "Radosław", w którym uznał jego apel o wychodzenie z konspiracji za zdradę i apelował o dalszą walkę przeciwko komunistom.

Data, która symbolicznie zamknęła epokę AK

Symbolicznym końcem istnienia nie tylko Zrzeszenia WiN, ale de facto Armii Krajowej był tragiczny 1 marca 1951 r., kiedy w katowni UB przy ul. Rakowieckiej w Warszawie komuniści zamordowali dowódców IV Zarządu WiN.

[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", Dlaczego to ważne dzisiaj" i śródtytuły od Redakcji]

Dlaczego to ważne dzisiaj

  • Pokazuje, że II wojna światowa dla Polski nie skończyła się w 1945 roku, a wolność nie przyszła wraz z "wyzwoleniem" - to klucz do zrozumienia polskiej pamięci historycznej i sporów o narrację XX wieku.
  • Wyjaśnia genezę pojęcia "żołnierze wyklęci", które bez kontekstu powojennej kontynuacji AK bywa uproszczone lub instrumentalizowane w debacie publicznej.
  • Uświadamia ciągłość państwa podziemnego i etosu niepodległościowego, który do dziś wpływa na polskie myślenie o suwerenności, bezpieczeństwie i relacjach z Rosją i Niemcami.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.01.2026 12:23
Źródło: tysol.pl