Wydarzenia przed TK. Komendant Główny Policji staje w obronie funkcjonariuszy

- Komendant Główny Policji Marek Boroń skierował 19 października list do funkcjonariuszy po wydarzeniach związanych z manifestacją przed Trybunałem Konstytucyjnym.
- Zapowiedział pomoc prawną dla policjantów, których prawa zostały naruszone, oraz występowanie do prokuratury w uzasadnionych sprawach.
- List pojawił się w kontekście kontrowersji dotyczących zatrzymania Piotra W. przy ul. Marszałkowskiej. Szef Policji przypomniał jednocześnie o obowiązku legalnego i bezstronnego działania funkcjonariuszy.
Reakcja na wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym
Bezpośrednim powodem wystosowania listu były wydarzenia ostatnich dni pod Trybunałem Konstytucyjnym oraz reakcje, jakie pojawiły się w internecie. Szczególną uwagę Komendanta Głównego Policji zwróciła sytuacja policjantki, która „podczas wykonywania obowiązków służbowych stała się obiektem publicznego poniżania i obraźliwych komentarzy”. Interwencja wzbudziła kontrowersje po publikacji nagrań i relacji świadków kwestionujących przedstawiony przebieg zdarzenia.
Co wydarzyło się na Marszałkowskiej w Warszawie?
16 października 2026 roku przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie doszło do kontrowersyjnej interwencji policji podczas zabezpieczania protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który według policji stawiał opór i naruszył nietykalność cielesną policjantki. Kobieta miała zostać ranna i trafić do szpitala. Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że to policjantka miała bezpodstawnie użyć wobec mężczyzny przemocy.
Sprawa wywołała polityczną i medialną burzę, a Komenda Stołeczna Policji opublikowała nagranie z kamery nasobnej funkcjonariusza.
Dlaczego interwencja wywołała kontrowersje?
Spór dotyczy okoliczności zatrzymania Piotra W. przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie. Według Policji mężczyzna zaatakował funkcjonariuszkę, która doznała obrażeń głowy i trafiła do szpitala. Relacje świadków i nagrania opisywane przez Tysol.pl stały się jednak podstawą do kwestionowania policyjnej wersji wydarzeń. Kontrowersje wzbudził również czas oczekiwania obrońców na kontakt z zatrzymanym. Policja utrzymywała, że Piotr W. nie chciał rozmawiać z adwokatami, natomiast według wcześniejszych publikacji redakcji do spotkania doszło dopiero po ponad dobie. Przedstawione relacje nie przesądzają o prawidłowości interwencji ani odpowiedzialności którejkolwiek ze stron.
Co dalej ze sprawą?
Prokuratura domagała się miesiąca aresztu dla oskarżonego Piotra W., jednak Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia odmówił i nakazał zwolnienie mężczyzny.
Z dokumentu, do którego dotarł Onet, wynika, że sąd uznał zeznania pokrzywdzonych oraz protokoły oględzin nagrań z policyjnych kamer nasobnych za materiał w dużym stopniu uprawdopodabniający popełnienie zarzucanych Piotrowi W. czynów.
Jednocześnie podkreślił, że na obecnym etapie postępowania nie można ostatecznie oceniać wiarygodności zeznań pokrzywdzonych. Wymagają one dalszej weryfikacji.
Stanowisko Komendanta Głównego Policji
Marek Boroń podkreślił, że nie zamierza pozostawać obojętny wobec prób naruszania godności funkcjonariuszy oraz podważania ich dobrego imienia.
Chcę, abyście wszyscy usłyszeli to jasno: jako Komendant Główny Policji stoję za każdym z Was
– napisał szef Policji.
W swoim wystąpieniu zaznaczył, że codzienna służba wymaga od policjantów odpowiedzialności, odwagi, opanowania i odporności na presję.
Jak wskazał, funkcjonariusze muszą realizować swoje zadania również wtedy, gdy spotykają się z niezrozumieniem, agresją czy – w jego ocenie – niesprawiedliwymi ocenami.
Policyjni prawnicy mają pomagać funkcjonariuszom
Boroń zapowiedział w liście uruchomienie wsparcia prawnego dla policjantów, których prawa zostały naruszone.
Komendant Główny Policji poinformował, że polecił policyjnym prawnikom udzielanie pomocy funkcjonariuszom decydującym się na dochodzenie ochrony swoich praw, również w ramach prywatnych aktów oskarżenia.
To jednak nie wszystko. Marek Boroń zapowiedział także występowanie do prokuratury o podjęcie czynności w sprawach dotyczących naruszenia praw policjantów.
Wystąpię również do prokuratury o podjęcie czynności i stanowczą reakcję w sprawach, w których naruszone zostały prawa funkcjonariuszy
– przekazał.
Jednocześnie zastrzegł, że każda sprawa będzie rozpatrywana indywidualnie, z poszanowaniem obowiązujących przepisów oraz kompetencji organów prowadzących postępowania.
Krytyka Policji a naruszanie praw funkcjonariuszy
W liście znalazło się również wyraźne rozróżnienie pomiędzy dopuszczalną krytyką działań Policji a bezprawnymi atakami na funkcjonariuszy.
Komendant Główny Policji przyznał, że społeczna kontrola nad działaniami formacji jest naturalnym elementem demokratycznego państwa.
Podkreślił jednak, że prawo do wyrażania opinii nie oznacza przyzwolenia na znieważanie, poniżanie czy naruszanie praw innych osób.
Nie chodzi o ograniczanie prawa do wyrażania opinii ani o wyłączanie Policji spod społecznej kontroli. Chodzi o jasną granicę między krytyką a bezprawnym atakiem na człowieka i funkcjonariusza publicznego
– zaznaczył.
Stanowisko szefa Policji wskazuje na potrzebę oddzielania rzeczowej, nawet ostrej krytyki policyjnych działań od zachowań, które mogą stanowić naruszenie prawa.
W praktyce ustalenie tej granicy wymaga jednak każdorazowo analizy konkretnych wypowiedzi, ich kontekstu oraz obowiązujących przepisów. Sam fakt, że komentarz jest nieprzychylny wobec Policji lub jej funkcjonariusza, nie oznacza automatycznie, że jest bezprawny.
Policjanci mają reagować niezależnie od presji
W drugiej części listu Marek Boroń odniósł się również do kwestii wykonywania obowiązków służbowych w sytuacjach wywołujących silne emocje społeczne.
Podkreślił, że presja, agresja, groźby czy nawoływanie do zaniechania czynności nie mogą decydować o tym, czy funkcjonariusze podejmą interwencję.
Nikt nie może oczekiwać, że Policja odstąpi od działania tylko dlatego, że jej interwencja nie odpowiada czyimś oczekiwaniom
– napisał.
Komendant zaznaczył jednak, że konsekwencja w egzekwowaniu prawa musi iść w parze z bezstronnością oraz przestrzeganiem przepisów.
Każda interwencja powinna mieć odpowiednią podstawę prawną, a zastosowane środki muszą być adekwatne do sytuacji.
Szef Policji tym samym nie ograniczył swojego stanowiska wyłącznie do obrony funkcjonariuszy. Przypomniał również o odpowiedzialności wynikającej z noszenia munduru oraz obowiązku poszanowania praw każdego człowieka.
„Mundur nie oznacza, że macie godzić się na poniżanie”
W bezpośrednim zwrocie do policjantek i policjantów Komendant Główny Policji przypomniał, że służba wiąże się ze szczególnymi wymaganiami, ale nie oznacza konieczności tolerowania bezprawnych zachowań wobec funkcjonariuszy.
Mundur zobowiązuje. Do profesjonalizmu, odpowiedzialności, przestrzegania prawa i szacunku wobec każdego człowieka. Ale mundur nie oznacza, że macie godzić się na poniżanie, zastraszanie czy bezkarne naruszanie Waszych praw
– podkreślił.
Wskazał również, że żaden policjant ani żadna policjantka nie powinni pozostawać bez wsparcia w obliczu takich sytuacji, w szczególności gdy ataki przenoszą się do internetu.
Według szefa Policji anonimowość w sieci i przekonanie o bezkarności mogą sprzyjać przekraczaniu granic dopuszczalnej krytyki.
Co oznacza zapowiedź Komendanta Głównego Policji?
Marek Boroń zapowiedział wsparcie policyjnych prawników dla funkcjonariuszy, którzy zdecydują się dochodzić ochrony swoich praw, także w sprawach prowadzonych z oskarżenia prywatnego. Zadeklarował również występowanie do prokuratury w przypadkach naruszenia praw policjantów.
Zapowiedzi te nie oznaczają automatycznego wszczęcia postępowania w każdej sprawie ani nie przesądzają o ocenie konkretnej interwencji. Komendant podkreślił, że działania funkcjonariuszy muszą pozostawać zgodne z prawem, a przypadki potencjalnych naruszeń mają być oceniane indywidualnie.
Komentarze
Ważny sygnał z Pałacu Prezydenckiego. Chodzi o Trybunał Konstytucyjny

Solidarność przed TK. Bartłomiej Mickiewicz: Nie pozwólcie odebrać sobie Polski! Walka trwa

Jarosław Kaczyński przemówił przed TK. Padło ważne ostrzeżenie

Obrońcy dotarli do zatrzymanego pod TK. „Stan jest tragiczny”

Rozpoczęła się manifestacja w obronie TK. Las biało-czerwonych flag







