[Wstępniak TS] Michał Ossowski: Szczepionki spod lady

Dopuszczenie do szczepień osób spoza wytypowanej grupy, przy jednoczesnej odmowie szczepienia personelu medycznego związanego z WUM, jest sytuacją absolutnie skandaliczną i nie do obrony. Lakoniczne i ocierające się o kpinę tłumaczenie rektora uniwersytetu, jakoby nie miał świadomości, kto znajduje się na "vipowskiej" liście do zaszczepienia, w kontekście pojawiających się w internecie zdjęć przedstawiających tegoż rektora witającego "gości specjalnych" osobiście, tylko potwierdza, z jak wielką ignorancją mamy do czynienia w tej sprawie. Z nie mniejszym zdziwieniem przyjąłem tłumaczenia "bohaterów" tej historii. Od ponad pięciu lat bowiem widzę w nich niestrudzonych bojowników o wszelkie wolności, a to o wolne media, a to o wolne sądy, wreszcie o konstytucję. Nie szczędząc wysiłków, nie bacząc na trudności, własne zdrowie, a nierzadko i życie, będące w ich przekonaniu permanentnie zagrożone w związku z odpowiedzialnością, jaką wzięli na swoje barki, przy każdej okazji przypominają mi, w jakim strasznym kraju żyję od kilku lat. Naczelnym i przewodnim hasłem tej walki jest oczywiście praworządność, czyli inaczej rządy prawa.
Tymczasem przy pierwszej nadarzającej się okazji ukazali swoją mentalność rodem z PRL-u, która nigdy z nich jak widać nie wyszła, a którą tak często zarzucają swoim oponentom. Mentalność, w której szczytem zaszczytu była umiejętność kombinowania i załatwiania "towaru spod lady". Ujawniło się zarazem, za jakim "tenkrajem" tęsknią nasze autorytety. Przez ostatnie pięć lat walka o praworządną, demokratyczną i przestrzegającą wszelkich swobód i wolności Polskę nie spoczywała jednak wyłącznie na barkach celebrytów. Włączeni w nią byli z całą mocą także politycy opozycji, którzy na przekór dyktatorskiej władzy słali skargi do wszelkich możliwych instytucji europejskich z prośbą, a wręcz czasem i błaganiem o interwencję i przywrócenie właściwego stanu rzeczy w "tenkraju". Po prostu, aby było, jak było. Zgodnie z ich logiką myślenia szczepionka bowiem nie stanowi własności Polski, a całej Unii Europejskiej, więc spodziewać by się można co najmniej kolejnej rezolucji PE potępiającej odpowiedzialnych za tę sytuację. Polityczni i medialni obrońcy praworządności szybko wyprowadzili mnie jednak z błędu. W swej naiwności nie spostrzegłem bowiem, że to wszystko, co się wydarzyło, to była wina dyktatorskiej władzy wspieranej przez prawicowe faszyzujące media, a wielcy znani celebryci, którzy tyle dla Polski zrobili (nawet Złotą Palmę w Cannes dostali), po raz kolejny ponieśli ofiarę za swoją dobroć, chęć pomocy bliźnim i miłość do ojczyzny.
Komentarze
Bruksela może pomóc. Nowy ruch ws. właściciela TVN

„Nie da się słuchać”. Burza po emisji popularnego programu TVN
Właściciel TVN może mieć problem. Prokurator ostrzega

Kluczowa decyzja ws. właściciela TVN. Oczy zwrócone na Brukselę

TVN podjął decyzję w sprawie znanej dziennikarki

