Wpadka Google. Gigant IT dał się złapać na zbieraniu danych medycznych

Jak wiadomo, Google rozpoczął projekt razem z siecią katolickich instytucji medycznych Ascension Healthcare z St. Louis w stanie Missouri. To 2600 szpitali, poradni oraz laboratoriów medycznych. Okazało się, że ani pacjenci, ani lekarze i personel medyczny pracujący w placówkach AH nie byli informowani, że szczegółowe dane osobiste są gromadzone przez Google w ramach "Nightingale", do którego ma nieograniczony dostęp przynajmniej 150 pracowników Google. WSJ szybko wyliczył, że chodzi o dane kilkuset milionów pacjentów.
Rzecznicy Google i AH przekonują, że program jest zgodny z prawem federalnym USA oraz przewiduje rygorystyczną ochronę danych osobowych.
- Opracowanie programu i systemu gromadzenia danych medycznych pomoże w poprawie rezultatów, zmniejszeniu kosztów i ratowaniu życia pacjentów - informuje Tariq Shaukat, prezes Google Cloud.

Rafał Trzaskowski miał ujawnić dane pana Jerzego. Jest reakcja prezesa UODO
Google łamie prawo? Firmie grozi gigantyczna kara

Wrzosek zbulwersowana wyciekiem jej danych osobowych. Jest wniosek do prokuratury

Google zmieniło nazwę Zatoki Meksykańskiej. Prezydent Meksyku zapowiada pozew
„Kompromitacja”. Specjaliści w szoku po zapowiedzi Tuska i szefa Google


