Szukaj
Konto

Wibrioza w Polsce, a nie cholera. Na czym polega różnica?

29.07.2025 14:21
Zdjęcie ilustracyjne
Źródło: fot. Pixabay
Komentarzy: 0
W lipcu wykryto dwa przypadki Vibrio cholerae w Polsce, bakterii, która może, ale nie musi, wytwarzać toksynę choleryczną. W obu przypadkach wykluczono wystąpienie cholery – zdiagnozowano wibriozę.
Co musisz wiedzieć
  • W lipcu potwierdzono dwa przypadki wibriozy w Polsce.
  • Pacjenci z Szczecina i Lublina zakażeni byli Vibrio cholerae niewytwarzającym toksyny cholerycznej.

 

Dwa podejrzenia, zero cholery - co się wydarzyło?

W ciągu ostatniego tygodnia laboratoria w województwach zachodniopomorskim i lubelskim wykryły materiał genetyczny przecinkowca cholery (Vibrio cholerae). Główny Inspektor Sanitarny i Konsultant Krajowy ds. chorób zakaźnych potwierdzili jednak, że chodzi o nietoksynotwórcze szczepy, czyli wibriozę, a nie cholerę.

- Nie ma powodu do paniki. Stan kliniczny pacjenta wskazuje, że jest zakażony bakterią przecinkowca, ale nietoksynotwórczą. Czekamy na potwierdzenie - powiedział Marek Waszczewski, rzecznik GIS.

- Podejrzewamy wibriozę, którą powoduje ta sama grupa bakterii - dodał. 65‑letni mieszkaniec powiatu łęczyńskiego przebywał pod opieką Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie. Objawy ustąpiły po kilku dniach.

W szpitalu wojewódzkim w Szczecinie hospitalizowano kobietę z podobnym wynikiem. Badania wykluczyły jednak obecność toksyny cholerycznej, a kwarantanna zakończyła się bez nowych zachorowań.

Czym jest wibrioza?

Wibriozy to zakażenia u ludzi i zwierząt wywołane przez przecinkowce z rodzaju Vibrio inne niż te, które są przyczyną cholery. U ludzi wibriozy może wywołać właśnie nietoksynotwórcza postać Vibrio cholerae. Typowe symptomy pojawiają się w ciągu 24 h od spożycia skażonej wody lub żywności i obejmują wodnistą biegunkę, bóle brzucha, nudności, gorączkę i dreszcze. U większości chorych trwają około trzech dni.

Podstawą terapii jest nawadnianie doustne lub dożylne. W cięższych przypadkach lekarze stosują antybiotyki. Dostępna jest szczepionka przeciw cholerze, zalecana m.in. medykom i podróżnym do krajów endemicznych.

Dlaczego nietoksynotwórcze szczepy też niepokoją?

Jak podkreśla prof. Agnieszka Szuster‑Ciesielska z UMCS w rozmowie z TVN24, "w większości przypadków są to szczepy niegroźne, ale ich obecność świadczy o potencjalnym zagrożeniu i wymaga nadzoru sanitarnego".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.07.2025 14:21
Źródło: TVN24 / PAP