[VIDEO] Płonące barykady w Lipsku. Zamieszki lewackich bojówkarzy w obronie podejrzanej o przemoc ekstremistki

Według policji w demonstracji wzięło udział do 3,5 tys. osób.
Powodem manifestacji był proces studentki Liny E. i trzech mężczyzn, którzy są oskarżeni przez prokuratora federalnego o utworzenie organizacji przestępczej i brutalne ataki na prawicowych ekstremistów.
Demonstrację zabezpieczał duży kontyngent policji. Do akcji wkroczyli funkcjonariusze z Saksonii, Dolnej Saksonii, Saksonii-Anhalt i Turyngii oraz policja federalna. Nad miastem krążył helikopter, kilka armatek wodnych było w pogotowiu - pisze dziennik "Welt".
Demonstracja początkowo przebiegała w dużej mierze pokojowo. Marsz przeszedł z centrum miasta do południowej części Lipska. Później jednak wybuchły zamieszki. Budynek komendy policji w Lipsku został obrzucony butelkami po piwie i petardami.
Obrzucono kamieniami również oddział Deutsche Banku i oddział Leipziger Volksbank. Pojedynczy demonstranci rzucali w okna kamieniami brukowymi na trasie przemarszu w południowej części Lipska.
Po oficjalnym zakończeniu demonstracji w dzielnicy Connewitz ustawiono barykady i podpalono je. "Zakapturzone osoby wyciągnęły na ulicę drewniane palety, znaki drogowe i kosze na śmieci i podpaliły je" - pisze dziennik. Policja użyła armatek wodnych.
Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)
bml/ kib/
Niemcy: „Dzień X” w Lipsku. Lewicowi ekstremiści starli się z policją [WIDEO]

Polscy turyści ciężko pobici w Budapeszcie. Węgierska prasa pisze o Antifie

Nikaragua. Lewacka dyktatura zdelegalizowała ponad 2800 organizacji pozarządowych

Przed niemieckim sądem stanął lewacki ekstremista. Wcześniej pracował… w przedszkolu w Warszawie
"Flagi III Rzeszy w centrum Warszawy?" Antifa [?] ramię w ramię z rosyjską propagandą rozpętują histerię na punkcie Polski

