Szukaj
Konto

[video] Jan Kobuszewski: "Nigdy się nie zgodziłem, by w jakiejkolwiek sztuce mówić coś przeciwko Bogu"

28.09.2019 15:10
[video] Jan Kobuszewski: "Nigdy się nie zgodziłem, by w jakiejkolwiek sztuce mówić coś przeciwko Bogu"
Źródło: YT, print screen
Komentarzy: 0
Zmarły dziś ceniony aktor teatralny, kabaretowy i filmowy Jan Kobuszewski ma w dorobku wiele niezapomnianych ról. Do najbardziej cenionych w dorobku artysty należą kreacje kabaretowe i komediowe.
Mało kto jednak wie, że Jan Kobuszewski - z urodzenia warszawiak - był człowiekiem silnie przywiązanym do ojczyzny i wiary.

Aktor wychował się w głęboko wierzącej rodzinie. Wspomina, że podczas wojny jego rodzina modliła się codziennie o ocalenie i faktycznie, mimo prawie całkowitego zrównania Warszawy z ziemią, ich dom z znacznej części ocalał.

Z Jasną Górą jestem związany od dziecka. Pierwsza moja pielgrzymka tutaj była chyba w 1946 roku. Byłem ministrantem w kościele Najświętszej Maryi Panny na Saskiej Kępie i niosłem sztandar św. Antoniego. Jestem tak wychowany przez mamę i ojca, przez ciotkę i moje dwie siostry, że jest to dla mnie jedno z najświętszych miejsc na świecie. A znając dobrze historię Polski wiem, kto się przed tym Obrazem modlił, kto leżał krzyżem, i kto w prochu i w radości dziękował za wszystkie łaski, których nasza Ojczyzna doznała

- mówił w 2014 roku.

Zastanawiałem się... Ale nie kłóciłem się, nie waśniłem z Bogiem. A dziś, gdy jako człowiek stary zastanawiam się, co mnie w życiu spotkało, to mówię, że tylko wielka miłość i opieka od Boga

- mówił po przebytych chorobach.

Nigdy się nie zgodziłem, by w jakiejkolwiek sztuce mówić coś przeciwko Bogu czy choćby tylko przeciw tej instytucji, jaką jest Kościół. Nie będę dla kariery czy dla jakiegoś złamanego grosza mówić tego, w co nie wierzę

- wspomina w swojej książce.


Jak sam przyznawał, choć nigdy nie utracił wiary, to miał w swoim życiu bardzo długi okres, kiedy jej nie praktykował:

To było zachłyśnięcie się tą durną, idiotyczną młodością

- mówił.

Z żoną przeżył ponad 60 lat i do śmierci twierdził, że małżeństwo to nierozerwalny sakrament.

Znał też dobrze ks. Jerzego Popiełuszkę, którego uważał za swojego orędownika w niebie.

Ostatni raz z księdzem spotkaliśmy się dwa tygodnie przed jego śmiercią. Opowiadał mi, jak go aresztowano, przesłuchiwano, rozbierano do naga. Gdy wychodziliśmy, przeżegnał się i pobłogosławił mnie. A potem powiedział: "Panie Janku, oni mnie zamordują"

- wspominał.




Poniżej prezentujemy także kilka spośród wielu ról aktora:


















adg

źródło: YT/kasiajaka/kowa1/JarosławWróblewski/TheSummertimelover/AndrzejZ./ajgieTVretro, TT, SE, niezalezna.pl, pomponik.pl, e-teatr.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.09.2019 15:10