Szukaj
Konto

USA. Po nieudanej egzekucji zapanował chaos. Opublikowano nagrania

Christa Pike, pokój egzekucji z łózkiem
Źródło: wikipedia | Autor: CACorrections, Tennessee Department of Correction | Licencja: domena publiczna | Christa Pike, pokój egzekucji zdj. ilustr.
Ratownicy byli gotowi udzielić pomocy, ale przez kilkadziesiąt minut nie udało się sprawnie zorganizować ich interwencji. W tym czasie Christa Pike, skazana na śmierć w amerykańskim stanie Tennessee, walczyła o życie po nieudanej egzekucji. Opublikowane rozmowy z numerem alarmowym 911 ujawniają, jak problemy z weryfikacją zgłoszenia i procedury więzienne opóźniły pomoc medyczną.
Co musisz wiedzieć:
  • Christa Pike przeżyła próbę egzekucji w stanie Tennessee.

  • Służby przez ponad pół godziny weryfikowały wezwanie pomocy.

  • Po nieudanej egzekucji wstrzymano kolejne wykonania wyroków śmierci

Nieudana egzekucja. Dyspozytorzy nie wiedzieli, co się dzieje

Pierwszy telefon z więzienia Riverbend Maximum Security Institution w Nashville wykonano 30 września o godzinie 20:40 czasu lokalnego. Pracownik zakładu karnego poinformował centrum ratunkowe, że przeprowadzona tego wieczoru egzekucja nie zakończyła się śmiercią skazanej. Kobiecie podano już 10 gramów pentobarbitalu, a mimo to nadal żyła.

"Przeprowadzaliśmy dziś egzekucję. Podaliśmy 10 gramów pentobarbitalu. Osoba nie zmarła. To trwa już około godziny. Potrzebujemy karetki" - przekazał pracownik więzienia. Dyspozytor zażądał jednak kodu weryfikacyjnego, którego rozmówca nie znał. Zaskoczenia nie kryła jedna z pracownic centrum alarmowego. "Jak to możliwe, że nie mają kodu?" - zapytała.

 

Karetka potrzebna natychmiast. Służby próbowały ustalić, czy zgłoszenie jest prawdziwe

Kolejne rozmowy nie rozwiały wątpliwości dyspozytorów. Około godziny 21:00 centrum ratunkowe próbowało potwierdzić sytuację bezpośrednio w Centralnej Kontroli Departamentu Więziennictwa Tennessee. Tam jednak zaprzeczono, aby z placówki wykonano telefon alarmowy. "Mamy ratowników w pogotowiu. Po prostu próbujemy potwierdzić" - wyjaśniała jedna z dyspozytorek.

O tym, jak poważny był stan skazanej, informowała również jej adwokat Kelly Gleason. Prawniczka zadzwoniła pod numer 911 o godzinie 21:08, przekazując, że Pike straciła przytomność i z trudem oddycha. "Christa wciąż żyje i oddycha, potrzebuje natychmiastowej pomocy ratującej życie" - mówiła Gleason.

Ratownicy nie mogli dostać się do więzienia

Nawet po potwierdzeniu, że wezwanie nie jest żartem, pojawiła się kolejna przeszkoda. Przepisy obowiązujące w zakładzie karnym wymagały obecności funkcjonariusza policji stanowej, zanim ratownicy mogli wejść na teren więzienia.

 O godzinie 21:11 dyspozytorzy zwrócili się więc do Tennessee Highway Patrol o skierowanie patrolu do Riverbend. "Powiedziano nam przy bramie, że potrzebują karetki i to naprawdę się dzieje, to nie jest żaden żart czy fałszywe zgłoszenie" - relacjonował pracownik centrum alarmowego. Z zapisów rozmów wynika, że Pike pozostawała nieprzytomna, a jej oddech był "bardzo utrudniony i powolny". Ostatecznie przewieziono ją do szpitala i podłączono do respiratora. Według obrońców kobieta odzyskała świadomość dopiero po niemal tygodniu, po czym została wypisana i ponownie osadzona w więzieniu.

Skazana przeżyła podanie śmiertelnego środka. Sprawa bez precedensu

Christa Pike odsiadywała wyrok śmierci za brutalne zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer, do którego doszło w 1995 roku. Jej nieudana egzekucja została opisana jako pierwszy udokumentowany przypadek przeżycia przez skazanego podania śmiertelnej dawki leków podczas wykonywania wyroku. "To najgorszy przypadek nieudanej egzekucji, z jakim mieliśmy do czynienia - bez precedensu w nowoczesnej historii" - oceniło Death Penalty Information Center.

Obrońcy Pike jeszcze przed egzekucją zwracali uwagę na ryzyko cierpienia związanego ze stosowanymi substancjami. Po nieudanej próbie wykonania wyroku u kobiety miały wystąpić poparzenia ramion oraz zaburzenia funkcji poznawczych.

Wstrzymane egzekucje i dymisja szefa więziennictwa

Wydarzenia w Nashville doprowadziły do reakcji władz stanowych. Gubernator Tennessee Bill Lee zdecydował o czasowym zawieszeniu wszystkich zaplanowanych egzekucji. Z funkcji komisarza Departamentu Więziennictwa Tennessee zrezygnował natomiast Frank Strada. Wyjaśnieniem nieprawidłowości ma zająć się były prokurator federalny Ed Stanton, któremu gubernator powierzył niezależny audyt. Kontrola obejmie przestrzeganie procedur i ocenę, czy zasady wykonywania wyroków śmierci wymagają zmian. Prawnicy Christy Pike wystąpili z kolei o zamianę jej kary na dożywotnie więzienie bez możliwości warunkowego zwolnienia. Uzasadniają ten wniosek cierpieniem, którego ich klientka miała doświadczyć podczas nieudanej egzekucji.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.10.2026 13:24
Źródło: rmf