Uprowadzono niemowlę z białogardzkiego szpitala
16.09.2017 12:05

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W piątek w jednym z białogardzkich szpitali doszło do porwania noworodka. Czynu dopuścili się rodzice dziecka, mimo ograniczonych praw rodzicielskich. Tuż po porodzie lekarze internowali i zgłosili sprawę sądu, kierując się iż ich zachowanie może doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia dziecka. Potem matka z ojcem zniknęli.
Dziecko przyszło na świat tuż przed zakończeniem 37 tygodnia ciąży, a więc było wcześniakiem. Rodzice niemowlęcia od chwili porodu nie wyrażali zgody również pisemnej na jakiekolwiek podejmowanie przez personel medyczny podstawowych czynności. Sprzeciwiali się między innymi "osuszaniu dziecka, ogrzaniu pod napromiennikiem ciepła, wytarciu z mazi płodowej, kąpieli dziecka, podaniu witaminy K, szczepieniu czy dokarmianiu. W zaistniałej sytuacji w dniu porodu szpital skierował do sądu wniosek z prośbą o wyrażenie przez instytucję zgody na przeprowadzenie tych czynności z uzasadnieniem, że większość z tych zaniechań może rzutować na możliwość pogorszenia stanu zdrowia dziecka, w tym także śmierci. Niezwłocznie w placówce pojawił się kurator skierowany przez sąd.
W piątkowy poranek na terenie białogardzkiego szpitala została przeprowadzona rozprawa sądowa. Sędzia orzekł o częściowym ograniczeniu władzy rodzicielskiej w zakresie udzielanych świadczeń medycznych. Powołano również adwokata, któremu takie prawa nadano. Po południu pismo z postanowieniem zostało doręczone do szpitala i matki oraz ojca dziecka. Niespełna godzinę po tym rodzice wraz z niemowlęciem opuścili placówkę. Wsiedli do samochodu i odjechali. Personel medyczny natychmiast powiadomił policję, która podjęła odpowiednie czynności.
W piątkowy poranek na terenie białogardzkiego szpitala została przeprowadzona rozprawa sądowa. Sędzia orzekł o częściowym ograniczeniu władzy rodzicielskiej w zakresie udzielanych świadczeń medycznych. Powołano również adwokata, któremu takie prawa nadano. Po południu pismo z postanowieniem zostało doręczone do szpitala i matki oraz ojca dziecka. Niespełna godzinę po tym rodzice wraz z niemowlęciem opuścili placówkę. Wsiedli do samochodu i odjechali. Personel medyczny natychmiast powiadomił policję, która podjęła odpowiednie czynności.
Źródło: SkyNews

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.09.2017 12:05
Poznań: Nie żyje pięciomiesięczny chłopiec. Policja szuka ojca
08.04.2026 13:44

Komentarzy: 0
Nie żyje pięciomiesięczny chłopiec przyjęty w minionym tygodniu do szpitala w Poznaniu ze śladami przemocy, w tym z pękniętą kością czaszki – poinformowała w środę policja. W areszcie, w związku z jego historią, są trzy osoby, w tym matka niemowlęcia.
Czytaj więcej
Sąd zdecydował: Prok. Michał Ostrowski może wrócić do pracy
07.04.2026 14:17

Komentarzy: 0
Po ponad roku zawieszenia zapadła kluczowa decyzja w sprawie zastępcy Prokuratora Generalnego. Sąd Dyscyplinarny nie zgodził się na przedłużenie zawieszenia prok. Michała Ostrowskiego; oznacza to, że może on wrócić do wykonywania obowiązków.
Czytaj więcej
Black Hawk nad budynkiem w Warszawie. Antyterroryści na dachu
07.04.2026 06:45
Agresywny 71-latek zmarł po interwencji policji. Są pierwsze ustalenia
06.04.2026 15:01
Szokujące znalezisko w Niemczech. "Polonium 210"
06.04.2026 06:36

Komentarzy: 0
W mieście Vaihingen an der Enz w pobliżu Stuttgartu dwaj mężczyźni, poszukujący w ogrodzie prezentów ukrytych przez wielkanocnego zajączka, znaleźli niewielką butelkę z etykietą „Polonium 210” - poinformowała w niedzielę wieczorem miejscowa policja. Na razie nie wiadomo, czy rzeczywiście zawiera radioaktywny polon-210.
Czytaj więcej

