Głośna sprawa pobicia Polaka w Czechach. Prawda okazała się inna

- Jakub H. początkowo relacjonował, że w Ostrawie został zaatakowany przez Polaków, którzy mieli wziąć jego żółto-niebieskie barwy za ukraińskie.
- Z ustaleń czeskiej policji wynika jednak, że napastnikami byli dwaj Słowacy, a tłem zdarzenia miała być wcześniejsza kłótnia po wyjściu z nocnego klubu.
- Dwaj 26-latkowie zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty; według policji obaj przyznali się do czynów.
Głośna sprawa pobicia Polaka w Czechach. Prawda okazała się inna
Śledczy ustalili, że napastnikami nie byli Polacy, lecz dwaj Słowacy. Zmienić miał się również obraz samego konfliktu. Według policji bójka nie była związana z barwami Górnego Śląska ani z Ukrainą. Jak przekazała Eva Michalikova z policji morawsko-śląskiej, przed zajściem Jakub H. spotkał dwóch mężczyzn w nocnym klubie w centrum miasta.
W trakcie śledztwa ustalono, że ofiara odwiedziła klub nocny, gdzie poznała dwóch mężczyzn, również obcokrajowców, niebędących jego rodakami. Pili alkohol i około piątej rano, po zamknięciu klubu, wyszli razem na ulicę
– opisuje Michalikova.
Dopiero po opuszczeniu lokalu miało dojść do sprzeczki. Według policji jej bezpośrednim powodem były słowa dotyczące matki jednego z mężczyzn.
Przyczyną były domniemane insynuacje dotyczące matki jednego z napastników, które ich rozgniewały. Kłótnia przerodziła się w atak fizyczny na ofiarę
– dodaje policjantka.
Sprawcy zostali zatrzymani
Dwaj 26-latkowie zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że obaj przyznali się do popełnienia czynów.
Współpracowali ze śledczymi i przyznali się do popełnienia czynów. Biorąc pod uwagę, że jeden z nich był już wcześniej skazany za ten sam czyn, grozi mu kara do trzech lat więzienia. Drugiemu oskarżonemu grozi do dwóch lat
– podsumowuje Eva Michalikova.
Sprawa zrobiła się głośna we wrześniu, ponieważ Jakub H. uczestniczył w charytatywnej wyprawie rowerowej, podczas której chciał nagłośnić zbiórkę pieniędzy na leczenie swojej partnerki. Po pobiciu przerwał dalszą podróż. Nowe ustalenia śledczych pokazują jednak, że tło całego zajścia miało być inne niż to, które przedstawiano bezpośrednio po ataku.
Komentarze
Bosak ostrzega policjantów pod TK: „Grozi wam do 20 lat więzienia”

Komendant główny pisze do policjantów: „Kieruję się prawem i rotą policyjnego ślubowania"

Organizacje prawnicze żądają śledztwa i wycofania policji

Prezydent przedzierał się przez płot pod TK. Ekspert ostro o policji

Zaskakujące doniesienia w sprawie Złotej Piłki. Sprawą zajęła się policja








