[Tylko u nas] Marcin Bąk: Uwielbiamy się bać!
01.03.2020 20:52
![[Tylko u nas] Marcin Bąk: Uwielbiamy się bać!](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/9b025bee-756e-47b6-9917-8f935210a828/44182.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Rok tysięczny był w Europie czasem wzmożonego występowania różnych zjawisk określanych jako millenarystyczne. W stanie swoistej gorączki, gdy miało dojść do końca znanego świata, ludzie sprzedawali majątki, czynili pokutę lub - odwrotnie, spędzali czas na rozrywkach, by jeszcze choć trochę skorzystać z przyjemności życia. Podobnych „końców świata” było już niemało w przeszłości.
Chyba wszyscy pamiętają rok 2012 i proroctwa Majów, interpretowane na różne sposoby przez domorosłych egzegetów spraw tajemnych. Co jakiś czas światowe media zalewa fala tekstów, mniej lub bardziej naukowych, w których rozważane są szanse uderzenia w ziemię asteroidy z grupy Cantaurów, których orbity przecinają się z ziemską. Na wybuch czeka superwulkan pod Parkiem Narodowym Yellowstone, ojczyzną misia Yogi. Nastąpi wtedy wulkaniczna zima i masowe wymieranie gatunków. Trudno też nie wspomnieć przy tej okazji o Zimnej Wojnie i autentycznym strachu, trwającym latami, przed zagładą nuklearną. W tym ostatnim przypadku strach był akurat najbardziej chyba uzasadniony, nagromadzenie środków masowej zagłady w szczytowym okresie rywalizacji atomowych mocarstw, dawało w razie konfliktu sporą szansę na zniszczenie ludzkości. A jeśli nie na zniszczenie, to na zepchnięcie jej do stanu nędznej wegetacji, znanej z serii filmów "Mad Max" i innych produkcji post - apo.
Co ciekawe, na lękach potrafią doskonale zarabiać cyniczne czy po prostu sprytne osoby, które umiejętnie "lewarują" poczucie zagrożenia i oferują różne środki zaradcze. Przed rokiem 2012, kiedy to na Ziemię miała przyjść kolejna zagłada, kilku energicznych przedsiębiorców wykupiło niewiele warte działki w górach Republiki Południowej Afryki, gdzie zostały wybudowane schrony, mające rzekomo przetrwać katastrofę związaną z przebiegunowaniem Ziemi. Schrony zostały następnie z niemałym zyskiem sprzedane … W ostatnich dniach internet zaroił się z kolei od ofert sprzedaży przeróżnych środków chroniących przed koronawirusem. Znajdziemy w bardzo przystępnych cenach rewelacyjne maski, wyciągi z tajemniczych roślin i bardziej swojski, "prawdziwy polski" czosnek, który już nie raz chronił naszych przodków przed plagą…
Jak ktoś słusznie zdążył podliczyć, od początku roku ludzkość dotknęły już dwie zagłady. W styczniu zginęliśmy w wyniku III Wojny Światowej rozpętanej w konsekwencji zabicia przez USA irańskiego generała Sulejmaniego a w lutym ludzkość wymarła na pochodzącego z Chin koronawirusa.
Informacje, jakie docierają do nas ze świata nauk medycznych wskazują na razie, że wprawdzie nowy wirus rozprzestrzenia się dość szybko, to jednak jego śmiertelność sięga kilku procent, więc nie będzie on przyczyną wymarcia ludzkości. Nie tym razem.
Dlaczego w naszym gatunku co jakiś czas manifestuje się potrzeba wyrażania tak silnej obawy o przyszłość? Ciężko udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi, biblioteki wydziałów socjologii, psychologii i politologii na całym świecie pełne są prac naukowych, próbujących ten fenomen wyjaśnić. Jesteśmy chyba jedynym gatunkiem na Ziemi, który posiadł zdolność do refleksji nad własną śmiertelnością i nieuchronnością zmiany. Może więc nie należy dopatrywać się w wybuchających co jakiś czas zbiorowych lękach niczego negatywnego a potraktować to zjawisko jako naturalną cechę naszego gatunku. Strach przed mniej lub bardziej sprecyzowaną Zagładą jest być może manifestacją tkwiącej gdzieś głęboko w nas chęci przekraczania doczesności i tęsknoty za transcendencją.
Mój szwagier zwykł był mawiać, że każdy pesymista powinien mieć w sobie odrobinę optymizmu a każdy optymista parę kropel pesymizmu wraz z lękiem o przyszłość, by jeden i drugi zachowali zdrowe podejście do życia. Tak więc nasze cywilizacyjne leki, także ten najnowszy, związany z koronawirusem, dopóki nie przyjmą formy zbiorowej paniki, nie są chyba czymś szczególnym ani specjalnie groźnym.
Marcin Bąk
Co ciekawe, na lękach potrafią doskonale zarabiać cyniczne czy po prostu sprytne osoby, które umiejętnie "lewarują" poczucie zagrożenia i oferują różne środki zaradcze. Przed rokiem 2012, kiedy to na Ziemię miała przyjść kolejna zagłada, kilku energicznych przedsiębiorców wykupiło niewiele warte działki w górach Republiki Południowej Afryki, gdzie zostały wybudowane schrony, mające rzekomo przetrwać katastrofę związaną z przebiegunowaniem Ziemi. Schrony zostały następnie z niemałym zyskiem sprzedane … W ostatnich dniach internet zaroił się z kolei od ofert sprzedaży przeróżnych środków chroniących przed koronawirusem. Znajdziemy w bardzo przystępnych cenach rewelacyjne maski, wyciągi z tajemniczych roślin i bardziej swojski, "prawdziwy polski" czosnek, który już nie raz chronił naszych przodków przed plagą…
Jak ktoś słusznie zdążył podliczyć, od początku roku ludzkość dotknęły już dwie zagłady. W styczniu zginęliśmy w wyniku III Wojny Światowej rozpętanej w konsekwencji zabicia przez USA irańskiego generała Sulejmaniego a w lutym ludzkość wymarła na pochodzącego z Chin koronawirusa.
Informacje, jakie docierają do nas ze świata nauk medycznych wskazują na razie, że wprawdzie nowy wirus rozprzestrzenia się dość szybko, to jednak jego śmiertelność sięga kilku procent, więc nie będzie on przyczyną wymarcia ludzkości. Nie tym razem.
Dlaczego w naszym gatunku co jakiś czas manifestuje się potrzeba wyrażania tak silnej obawy o przyszłość? Ciężko udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi, biblioteki wydziałów socjologii, psychologii i politologii na całym świecie pełne są prac naukowych, próbujących ten fenomen wyjaśnić. Jesteśmy chyba jedynym gatunkiem na Ziemi, który posiadł zdolność do refleksji nad własną śmiertelnością i nieuchronnością zmiany. Może więc nie należy dopatrywać się w wybuchających co jakiś czas zbiorowych lękach niczego negatywnego a potraktować to zjawisko jako naturalną cechę naszego gatunku. Strach przed mniej lub bardziej sprecyzowaną Zagładą jest być może manifestacją tkwiącej gdzieś głęboko w nas chęci przekraczania doczesności i tęsknoty za transcendencją.
Mój szwagier zwykł był mawiać, że każdy pesymista powinien mieć w sobie odrobinę optymizmu a każdy optymista parę kropel pesymizmu wraz z lękiem o przyszłość, by jeden i drugi zachowali zdrowe podejście do życia. Tak więc nasze cywilizacyjne leki, także ten najnowszy, związany z koronawirusem, dopóki nie przyjmą formy zbiorowej paniki, nie są chyba czymś szczególnym ani specjalnie groźnym.
Marcin Bąk

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.03.2020 20:52
Gdańska Solidarność: Zarząd PKP Cargo zarządza przez konflikt i strach
10.10.2024 08:30

Komentarzy: 0
– Pozbywanie się działaczy Solidarności pozbawi pracowników ich naturalnych liderów i grozi niekontrolowanym konfliktem. Działania Zarządu PKP Cargo w restrukturyzacji mają wszelkie cechy zarządzania załogą poprzez konflikt i strach – ocenili przedstawiciele gdańskiej Solidarności.
Czytaj więcej
„Zmarło ponad 100 tys. Amerykanów”. Niepokojące doniesienia z USA
17.05.2024 11:05

Komentarzy: 0
Przez trzeci rok z rzędu ponad 100 tys. Amerykanów zmarło z powodu przedawkowania fentanylu – informuje w czwartek dziennik „Washington Post”, przytaczając dane Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) za rok 2023, w którym ofiarami narkotyku padło blisko 108 tys. osób.
Czytaj więcej
Ogłoszono stan epidemii w popularnym wśród Polaków kraju
10.05.2024 14:27

Komentarzy: 0
W Bułgarii ogłoszono stan epidemii z powodu krztuśca. Jak poinformowało ministerstwo zdrowia w Sofii, w kraju odnotowano 843 zachorowania, w tym 80 proc. wśród dzieci w wieku do pierwszego roku życia. Ponad 60 chorych hospitalizowano.
Czytaj więcej
To nie żart. Elita kremlowska chroni się przed końcem świata w klasztornym "klubie religijnym"
05.04.2024 19:30

Komentarzy: 0
Dość osobliwe miejsce wybrała sobie rosyjska elita polityczna na "przeczekanie" końca świata, tworząc swego rodzaju "klub religijny" w żeńskim Klasztorze Diwiejewskim koło Niżniego Nowogrodu. Niezależny rosyjski portal informacyjny Meduza podał, iż pomysłodawcą i głównym wykonawcą tego "schronu" duchowego jest pierwszy wiceprzewodniczący administracji prezydenta Rosji i szef tzw. "bloku politycznego" Kremla Siergiej Kirijenko.
Czytaj więcej
Już 700 ofiar epidemii cholery
24.02.2024 15:47

Komentarzy: 0
W Zambii odnotowano od stycznia gwałtowny wzrost liczby przypadków cholery, a liczba ofiar śmiertelnych tej choroby sięgnęła 700 - poinformowała w sobotę organizacja Lekarze bez Granic.
Czytaj więcej