[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: Utrącenie Timmermansa to sukces, ale za wcześnie na szampana
03.07.2019 23:07
![[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: Utrącenie Timmermansa to sukces, ale za wcześnie na szampana](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/b1afdad0-1658-459a-827e-c37f1a1d99ec/34238.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Skuteczne utrącenie kandydatury Fransa Timmermansa na przewodniczącego Komisji Europejskiej na poziomie przywódców państw Unii Europejskiej to niekłamany sukces bloku, którego jądrem jest Grupa Wyszehradzka z jej czołowym negocjatorem premierem Mateuszem Morawieckim. Jest jednak jeszcze zbyt wcześnie, żeby wyjmować szampana z lodówki. Decydująca batalia rozegra się bowiem w Parlamencie Europejskim, gdzie eurodeputowani będą zatwierdzać uzgodnionego kandydata. Nie wiadomo, jak zachowają się socjaliści, zieloni i demokraci. Tak zwanych progresistów w europarlamencie nie brakuje. Mogą odrzucić kandydaturę Ursuli van der Leyen. Wówczas przetargi przywódców państw UE rozpoczną się na nowo. Wolą eurodeputowanych Frans Timmermans może też zostać jednym z komisarzy, czyli zastępcą przewodniczącej Komisji Europejskiej. Jego kandydaturę już zgłoszono.
W kalkulacjach unijnych progresistów Frans Timmermans miał być taranem, który rozbije fortece wstecznych populistów, czyli przede wszystkim twierdzę Orbana i Fidesz na Węgrzech oraz bastiony PiS i Kaczyńskiego w Polsce. W powstałe wyrwy mieli wejść obrońcy demokracji i tolerancji oraz rzecznicy niezależności sądów. Pierwsi mieli robić tęczowe zadymy, drudzy paraliżować działania rządów niepokornych państw.
Program ofensywy postępowców przedstawił na łamach dziennika brytyjskiej lewicy The Guardian Michael Meyer-Resende, dyrektor Democracy Reporting International, organizacji pozarządowej z siedzibą w Berlinie finansowanej przez fundację Mercator. Jego zdaniem Unia Europejska popełniła kardynalny błąd reagując ospale na to, co działo się na Węgrzech. W konsekwencji Fidesz uzyskał większość konstytucyjną w parlamencie i "przejął kontrolę nad państwem". Stąd przełomowe znaczenie ma niedawne orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdzające, że obniżenie wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego RP jest sprzeczne z prawem Unii. Świadczy ono, że "prawodawstwo UE ma zęby", bowiem po raz pierwszy "instytucja unijna postawiła tamę próbie zawłaszczenia krajowego sądownictwa".
Orzeczenie TSUE to według Meyer-Resende początek, bowiem "nadal toczy się walka o obronę niezależności innych fragmentów sądownictwa". Dlatego wspomniane "zęby" trzeba "zaostrzyć elementami finansowymi", czyli "cięciami funduszy unijnych dla krajów, które nie przestrzegają zasad praworządności".
"Postęp jest możliwy na różne sposoby" uważa progresista Meyer-Resende i proponuje opracowanie "wspólnego europejskiego mechanizmu monitorowania demokracji". Unia Europejska winna też aktywnie szkolić sędziów niższych szczebli sądownictwa krajów członkowskich i uczyć ich jak przenosić sprawę "na poziom europejski". Równolegle Komisja Europejska powinna częściej i szybciej zwracać się do Trybunału Sprawiedliwości UE, tak jak to zrobiła w przypadku Polski, zamiast tracić czas na prowadzenie "dialogu" z rządem, który nie zamierza zmieniać swojej polityki.
Błędy instytucji unijnych sprawiły, że naprawa wyrządzonych już szkód nie będzie łatwa, utyskuje Michael Meyer-Resende, ale pociesza, że odpowiednie wykorzystanie tak zwanej nadzwyczajnej kasty w charakterze narzędzia paraliżującego wprawdzie legalne, ale nie postępowe, władze państw UE może powstrzymać "staczanie się ku rządom autorytarnym".
Progresiści popełnili jednak fatalny błąd medialny. Latami zohydzali na wszelkie sposoby Jarosława Kaczyńskiego, ale pominęli Mateusza Morawieckiego. Udało im się wyrobić w unijnych liderach instynktowne obrzydzenie do "faszysty Kaczora", ale w Brukseli z uwagą słuchano argumentów twardego negocjatora Morawieckiego. Rezultatem było odstawienie taranu do szopy, ale czy na długo to okaże się dopiero w drugiej połowie lipca.
Rafał Brzeski
Program ofensywy postępowców przedstawił na łamach dziennika brytyjskiej lewicy The Guardian Michael Meyer-Resende, dyrektor Democracy Reporting International, organizacji pozarządowej z siedzibą w Berlinie finansowanej przez fundację Mercator. Jego zdaniem Unia Europejska popełniła kardynalny błąd reagując ospale na to, co działo się na Węgrzech. W konsekwencji Fidesz uzyskał większość konstytucyjną w parlamencie i "przejął kontrolę nad państwem". Stąd przełomowe znaczenie ma niedawne orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdzające, że obniżenie wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego RP jest sprzeczne z prawem Unii. Świadczy ono, że "prawodawstwo UE ma zęby", bowiem po raz pierwszy "instytucja unijna postawiła tamę próbie zawłaszczenia krajowego sądownictwa".
Orzeczenie TSUE to według Meyer-Resende początek, bowiem "nadal toczy się walka o obronę niezależności innych fragmentów sądownictwa". Dlatego wspomniane "zęby" trzeba "zaostrzyć elementami finansowymi", czyli "cięciami funduszy unijnych dla krajów, które nie przestrzegają zasad praworządności".
"Postęp jest możliwy na różne sposoby" uważa progresista Meyer-Resende i proponuje opracowanie "wspólnego europejskiego mechanizmu monitorowania demokracji". Unia Europejska winna też aktywnie szkolić sędziów niższych szczebli sądownictwa krajów członkowskich i uczyć ich jak przenosić sprawę "na poziom europejski". Równolegle Komisja Europejska powinna częściej i szybciej zwracać się do Trybunału Sprawiedliwości UE, tak jak to zrobiła w przypadku Polski, zamiast tracić czas na prowadzenie "dialogu" z rządem, który nie zamierza zmieniać swojej polityki.
Błędy instytucji unijnych sprawiły, że naprawa wyrządzonych już szkód nie będzie łatwa, utyskuje Michael Meyer-Resende, ale pociesza, że odpowiednie wykorzystanie tak zwanej nadzwyczajnej kasty w charakterze narzędzia paraliżującego wprawdzie legalne, ale nie postępowe, władze państw UE może powstrzymać "staczanie się ku rządom autorytarnym".
Progresiści popełnili jednak fatalny błąd medialny. Latami zohydzali na wszelkie sposoby Jarosława Kaczyńskiego, ale pominęli Mateusza Morawieckiego. Udało im się wyrobić w unijnych liderach instynktowne obrzydzenie do "faszysty Kaczora", ale w Brukseli z uwagą słuchano argumentów twardego negocjatora Morawieckiego. Rezultatem było odstawienie taranu do szopy, ale czy na długo to okaże się dopiero w drugiej połowie lipca.
Rafał Brzeski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.07.2019 23:07
Zełenski spotkał się z Timmermansem. Prezydent Ukrainy zabiera głos
09.01.2023 19:50

Komentarzy: 0
– Ukraina wspólnie z Unią Europejską broni swojego systemu energetycznego – podkreślił w poniedziałek ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski po spotkaniu w Kijowe z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem.
Czytaj więcej
Piotr Duda w radiowej Jedynce: Jedyny pojazd, na który zasługuje Timmermans, to taczka
20.12.2022 12:15

Komentarzy: 0
– Ja bym postąpił z panem Timmermansem zupełnie inaczej. Moi koledzy na Śląsku wykazali się wielką cierpliwością. Chwała im za to, że w ogóle się z nim spotkali, bo ja bym mu tam podstawił taczkę i wywiózł go na jakimś pojeździe ekologicznym. A jedyny pojazd, na który on zasługuje, to jest taczka, na pewno nie Izera, która będzie produkowana w Jaworznie – mówił Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” w programie 1 Polskiego Radia.
Czytaj więcej
M. Ossowski, red. nacz. „TS”: Szczęść Boże górnikom!
03.12.2022 23:40

Komentarzy: 0
Unia Europejska, nawet jeśli doliczyć do niej Wielką Brytanię, odpowiada według oficjalnych danych za 8,69 proc. światowej emisji dwutlenku węgla (co, nawiasem mówiąc, pośrednio świadczy również o szybko zmniejszającym się znaczeniu UE dla globalnej gospodarki). Nawet gdyby jutro wszyscy Europejczycy umarli i przestali emitować cokolwiek, różnica w ogólnym bilansie byłaby niewielka.
Czytaj więcej
Wojna. Kryzys energetyczny. A Frans Timmermans chce jeszcze wyśrubować cele klimatyczne UE
14.11.2022 13:13

Komentarzy: 0
Dotychczasowa polityka klimatyczna UE już doprowadziła do kryzysu energetycznego. Wojna na Ukrainie nie poprawiła sytuacji. Wydawałoby się, że plan Fransa Timmermansa „Fit for 55”, zakładający zmniejszenie emisji CO2 do 2030 roku o 55%, a de facto zakładający celowe podniesienie cen wszystkiego, powinien zostać odłożony do lamusa. Nic bardziej mylnego.
Czytaj więcej
[Tylko u nas] Prof. Grzegorz Górski: Zabawa zielonych szaleńców się kończy. Wykorzystajmy naszą szansę
17.07.2022 01:05

Komentarzy: 0
Już w najbliższych tygodniach okaże się, czy będziemy mieli szansę na to, aby nadchodząca jesień i zima nie były tak tragiczne w swoich skutkach, jak to jest obecnie prognozowane. I żeby była jasność – nie mówimy tu o przejściu przez ten okres tak jak w ostatnich wielu latach. Mówimy wyłącznie o tym, czy będzie bardzo tragicznie czy trochę mniej tragicznie. Skutki zabawy zielonych ekstremistów rozlewają się bowiem szeroko po świecie, a ciężar tej żałosnej maskarady muszą ponosić już teraz setki milionów ludzi na całym świecie. I o ile tych szaleńców nie uda się powstrzymać, to skazani jesteśmy na długotrwałe konsekwencje.
Czytaj więcej