[Tylko na Tysol.pl] Romuald Szeremietiew: Jeden promil
07.10.2017 02:11
![[Tylko na Tysol.pl] Romuald Szeremietiew: Jeden promil](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/e890d8e3-ad5d-42c8-89a5-1f994522b3e2/11965.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Przed ponad rokiem państwowe zakłady zbrojeniowe zostały objęte nadzorem Ministra Obrony Narodowej. Minister Macierewicz zdecydował kto będzie kierować tymi zakładami. W podporządkowaniu MON znalazła się Polska Grupa Zbrojeniowa skupiająca 60 firm prezentująca się jako ”jeden z największych koncernów obronnych w Europie Środkowej, który ma ambicję stać się wiodącym producentem zaawansowanego technologicznie sprzętu dla nowoczesnych armii”. Jednak obserwatorzy zauważają, że PGZ mimo wydatkowania miliarda złotych nie radzi sobie z akcją promocyjną. Do tego polskie firmy najwyraźniej nie umieją negocjować umów z kontrahentami. Aby sprzedać broń za granicę, firmy zbrojeniowe muszą dysponować wydawanymi specjalnie licencjami eksportowymi. W 2016 roku przemysł pobrał w działach niezwiązanych z sektorem lotniczym zezwolenia eksportowe na 606,4 mln euro, gdy wyeksportował za ledwie 182,3 mln euro. Okazało się, że tylko w jednej trzeciej sprzedano to, co zaplanowano, czyli tylko w takim wymiarze negocjacje umów okazały się skuteczne.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło, zgodnie z zaleceniami unijnymi, raport nt. polskiego eksportu uzbrojenia i sprzętu wojskowego w 2016 roku. Z danych wynika, że polski eksport spadł z 420,9 mln euro w 2015 do 382,9 mln euro w roku 2016. Jedną z przyczyn było zmniejszenie eksportu przemysłu lotniczego obejmującego między innymi statki powietrzne, bezpilotowce (drony), silniki lotnicze oraz komponenty statków powietrznych. Sądzi się, że sprawiło to zamieszanie w sprawie zakupu śmigłowców. Otóż w przypadku przemysłu lotniczego zdecydowana większość dochodu wzięła się z tzw. eksportu wewnętrznego, a więc sprzedaży podzespołów dla działających w Polsce spółek należących do zagranicznych koncernów z sektora lotniczego. W 2015 roku najwięcej kupiły amerykański PZL Mielec i włosko-brytyjski PZL Świdnik. A w 2016 roku, gdy nie doszło do rozstrzygnięcia w zakupie śmigłowców zmniejszyło się zainteresowanie zagranicznych firm polskim eksportem wewnętrznym. Dajemy jeszcze, że nawet w tym "lepszym" kwotowo 2015 roku istotną część eksportu, obok wspomnianego lotniczego, stanowił zysk za sprzedany do Wietnamu żaglowiec szkolny zbudowany dla Akademii Marynarki Wojennej Socjalistycznej Republiki Wietnamu. Oprócz żaglowca sprzedano jeszcze Wietnamczykom 16 posowieckich działek przeciwlotniczych z lat 60. a całość otrzymanej sumy stanowiła blisko 25 proc. całego eksportu broni w 2015 roku.
Według danych Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), który analizuje wartość sprzedaży uzbrojenia dla poszczególnych krajów, Polska była w 2016 r. na 25 miejscu na świecie z udziałem na poziomie 0,1 proc. Liderami na światowych rynkach są mocarstwa USA (33 proc.) i druga w zestawieniu Rosją (23 proc.) i z nimi trudno nam się mierzyć. Ale także Hiszpania, nie będąca mocarstwem i dysponująca porównywalnym potencjałem pod względem ludności i powierzchni wyprzedza Polskę w eksporcie broni dziesięciokrotnie (w 2016 r. o wartości 4 mld euro.). I co najbardziej dziwi, zostawiły Polskę w tyle także słabsza od niej Rumunia (0,2 proc.), Czechy (0,2), Ukraina (2,6 proc.) i Białoruś (0,4 proc.). To naprawdę trudno zrozumieć.
W ocenie ekspertów w Polsce popełniono istotny błąd rezygnując ze sprawdzonych technologii ciągle atrakcyjnych dla kupujących jak to widać w przypadku eksportu Białorusi i Ukrainy. Zlikwidowano np. możliwości produkcyjne czołgów T-55 i T-72, które polscy inżynierowie modernizowali latami tworząc dość nowoczesne systemy. Na jednej z konferencji w Londynie przedstawiciel ministerstwa obrony Indii wskazywał, że wiele armii świata jeszcze użytkuje tego rodzaje broń i szuka kooperantów. Zaniedbano także produkcję amunicji, w czym Polska była mocna, i wyprzedzili nas Czesi i Bułgarzy wypierając Polaków z wielu rynków.
Przyjmuje się, że przemysł zbrojeniowy powinien w 30 proc. produkować na potrzeby własnej armii. Pozostała część produkcji, czyli jej większość, powinna iść na eksport. Wtedy zakładów nie trzeba będzie dotować, a firmy będą miały własne środki na rozwój i prowadzenie prac badawczych. Niestety w przypadku Polski udział eksportu w sprzedaży "zbrojeniówki" jest na niskim poziomie, często w granicach 10 proc.
Na targach uzbrojenia MSPO w Kielcach, jednej z największych imprez branżowych w Europie, minister Antoni Macierewicz zapewniał: "Rząd przykłada wielką wagę do przemysłu obronnego". A wiceminister obrony Bartosz Kownacki w rozmowie z Defence24.pl TV zauważył, że "dzisiaj polski przemysł zbrojeniowy ma lata tłuste. Jest tak dużo zamówień z Ministerstwa Obrony Narodowej, że można byłoby powiedzieć: nie interesuje nas nic więcej".
Romuald Szeremietiew
Według danych Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), który analizuje wartość sprzedaży uzbrojenia dla poszczególnych krajów, Polska była w 2016 r. na 25 miejscu na świecie z udziałem na poziomie 0,1 proc. Liderami na światowych rynkach są mocarstwa USA (33 proc.) i druga w zestawieniu Rosją (23 proc.) i z nimi trudno nam się mierzyć. Ale także Hiszpania, nie będąca mocarstwem i dysponująca porównywalnym potencjałem pod względem ludności i powierzchni wyprzedza Polskę w eksporcie broni dziesięciokrotnie (w 2016 r. o wartości 4 mld euro.). I co najbardziej dziwi, zostawiły Polskę w tyle także słabsza od niej Rumunia (0,2 proc.), Czechy (0,2), Ukraina (2,6 proc.) i Białoruś (0,4 proc.). To naprawdę trudno zrozumieć.
W ocenie ekspertów w Polsce popełniono istotny błąd rezygnując ze sprawdzonych technologii ciągle atrakcyjnych dla kupujących jak to widać w przypadku eksportu Białorusi i Ukrainy. Zlikwidowano np. możliwości produkcyjne czołgów T-55 i T-72, które polscy inżynierowie modernizowali latami tworząc dość nowoczesne systemy. Na jednej z konferencji w Londynie przedstawiciel ministerstwa obrony Indii wskazywał, że wiele armii świata jeszcze użytkuje tego rodzaje broń i szuka kooperantów. Zaniedbano także produkcję amunicji, w czym Polska była mocna, i wyprzedzili nas Czesi i Bułgarzy wypierając Polaków z wielu rynków.
Przyjmuje się, że przemysł zbrojeniowy powinien w 30 proc. produkować na potrzeby własnej armii. Pozostała część produkcji, czyli jej większość, powinna iść na eksport. Wtedy zakładów nie trzeba będzie dotować, a firmy będą miały własne środki na rozwój i prowadzenie prac badawczych. Niestety w przypadku Polski udział eksportu w sprzedaży "zbrojeniówki" jest na niskim poziomie, często w granicach 10 proc.
Na targach uzbrojenia MSPO w Kielcach, jednej z największych imprez branżowych w Europie, minister Antoni Macierewicz zapewniał: "Rząd przykłada wielką wagę do przemysłu obronnego". A wiceminister obrony Bartosz Kownacki w rozmowie z Defence24.pl TV zauważył, że "dzisiaj polski przemysł zbrojeniowy ma lata tłuste. Jest tak dużo zamówień z Ministerstwa Obrony Narodowej, że można byłoby powiedzieć: nie interesuje nas nic więcej".
Romuald Szeremietiew

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.10.2017 02:11
Nowa rezerwa Wojska Polskiego. Szef MON zapowiada 500 tys. żołnierzy
09.02.2026 12:43

Komentarzy: 0
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział zmiany w działaniu rezerw wojskowych – powstać ma tzw. rezerwa wysokiej gotowości, która razem z armią zawodową i WOT ma utworzyć wojsko liczące 500 tys. żołnierzy. Bycie rezerwistą wysokiej gotowości ma być dobrowolne i wiązać się z benefitami.
Czytaj więcej
"Ministerstwu Obrony Narodowej grozi niewypłacalność". W tle program SAFE
06.02.2026 16:55

Komentarzy: 0
„Jeśli minister Kosiniak-Kamysz nie postawi na swoim, doprowadzi budżet resortu obrony do kompletnej ruiny i uniemożliwi Siłom Zbrojnym RP normalne funkcjonowanie” - ocenił na platformie X były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
Czytaj więcej
Nowe informacje ws. szpiega w MON. Wiemy, jak „wpadł”
04.02.2026 16:23

Komentarzy: 0
„Miał być wielki sukces, ale wyszła groteska. Okazuje się, że zatrzymany ws. szpiegostwa pracownik MON pojechał na urlop na Białoruś. «Wpadł», gdy sam poinformował przełożonych, że nie może wrócić do pracy, bo utknął na Białorusi” – poinformował na platformie X były minister spraw wewnętrznych i administracji, obecnie zaś europoseł Mariusz Kamiński.
Czytaj więcej
Szpieg w MON. Nowe informacje po zatrzymaniu pracownika resortu
03.02.2026 18:44

Komentarzy: 0
Służba Kontrwywiadu Wojskowego zdobyła potężne, obciążające informacje potwierdzające, że zatrzymany we wtorek pracownik MON szpiegował na rzecz obcego wywiadu - powiedział rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Zaznaczył, że nie był to pracownik „wielkiego kalibru”, a cywil.
Czytaj więcej
Akcja SKW w MON. Pracownik podejrzany o szpiegostwo
03.02.2026 10:19
