Tu jest Polska!

Warszawa skąpana w biało-czerwonych flagach - tak stolicę Polski "ubrali" uczestnicy Marszu Niepodległości, który przeszedł pod hasłem "Polska bastionem Europy". Krzysiek na Marsz Niepodległości przychodzi od czterech lat. Teraz wraz z nim ulicami Warszawy maszeruje żona Katarzyna i trzyletnia córka Zosia. Dlaczego? - Jesteśmy Polakami. A dzisiaj bez względu na zapatrywania polityczne świętować powinni wszyscy razem. W końcu dobro kraju powinno być dla wszystkich takie samo - podkreśla.
Jego kolega Szymon przyjechał z Wrocławia. W Marszu Niepodległości bierze udział po raz pierwszy.
Wśród uczestników Marszu Niepodległości spotykam wesołą rodzinkę z Poznania. Tata Karol z dumą przedstawia członków swojej rodziny: żonę Annę, synów: dziesięcioletniego Filipa, sześcioletniego Maksymiliana i pięcioletnią córeczkę Łucję.

Chłopcy trzymają w rękach biało-czerwone flagi radośnie nimi wymachując. - Byliśmy na pogrzebie Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszki i od razu zaplanowaliśmy, że 11 listopada musimy tu być całą rodziną, bo tutaj dziś jest cała Polska - dodaje.

Karol podkreśla, że patriotyzm można na wiele sposobów manifestować. - Nie możemy poprzestać na marszach. Powinniśmy wspierać polskie firmy wybierając ich produkty. Powinniśmy problemy rozwiązywać na naszym terytorium, a nie skarżyć na demokratyczne władze do obcych. Skandalem jest plucie na kraj, bo niszczy to ciężką pracę tysięcy ludzi, którzy budują ją, kochają i chcą dla niej jak najlepiej - podkreśla poznaniak.

Atmosfera podczas Marszu Niepodległości była podniosła, śpiewano hymn narodowy, "Boże coś Polskę", a nawet fragmenty "Bogurodzicy". Wykrzykiwano np. Bóg, honor i ojczyzna.
Pojawiały się także hasła tj. "raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę".
Wśród uczestników Marszu byli i osoby starsze, ludzie młodzi i dzieci. To co rzucał się w oczy to przede wszystkim jedność i radość ze wspólnego świętowania.
Izabela Kozłowska
- Słyszałem, że warto i w końcu zdecydowałem się przyjechać. Atmosfera jest nie do opisania. Czuć, że są tu ludzie, którzy wiedzą, że tylko silna Polska ma szansę przetrwać, że nie możemy być na kolanach przed innymi krajami, a z dumą budować nas kapitał - podkreśla.
Wśród uczestników Marszu Niepodległości spotykam wesołą rodzinkę z Poznania. Tata Karol z dumą przedstawia członków swojej rodziny: żonę Annę, synów: dziesięcioletniego Filipa, sześcioletniego Maksymiliana i pięcioletnią córeczkę Łucję.

Chłopcy trzymają w rękach biało-czerwone flagi radośnie nimi wymachując. - Byliśmy na pogrzebie Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszki i od razu zaplanowaliśmy, że 11 listopada musimy tu być całą rodziną, bo tutaj dziś jest cała Polska - dodaje.

Karol podkreśla, że patriotyzm można na wiele sposobów manifestować. - Nie możemy poprzestać na marszach. Powinniśmy wspierać polskie firmy wybierając ich produkty. Powinniśmy problemy rozwiązywać na naszym terytorium, a nie skarżyć na demokratyczne władze do obcych. Skandalem jest plucie na kraj, bo niszczy to ciężką pracę tysięcy ludzi, którzy budują ją, kochają i chcą dla niej jak najlepiej - podkreśla poznaniak.

Atmosfera podczas Marszu Niepodległości była podniosła, śpiewano hymn narodowy, "Boże coś Polskę", a nawet fragmenty "Bogurodzicy". Wykrzykiwano np. Bóg, honor i ojczyzna.
Pojawiały się także hasła tj. "raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę".
Wśród uczestników Marszu byli i osoby starsze, ludzie młodzi i dzieci. To co rzucał się w oczy to przede wszystkim jedność i radość ze wspólnego świętowania.
Izabela Kozłowska

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 13.11.2016 02:27
Komentarze
Samuel Pereira: Co łączy Polaka i Portugalczyka? Odpowiadam Jarosławowi Kaczyńskiemu
12.11.2025 23:02

Komentarzy: 0
Przez centrum Warszawy przeszło wczoraj około 250 tysięcy ludzi, by świętować Narodowy Dzień Niepodległości. Morze biało-czerwonych flag, dzieci na ramionach ojców, starsi z kwiatami i modlitwą — to nie inscenizacja, lecz żywy puls wspólnoty.
Czytaj więcej
[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak OV: Co łączy św. Marcina i polską niepodległość?
11.11.2025 21:30

Komentarzy: 0
„Polacy, naród, który ma swój los, uporczywy i nieubłagany! Zrządzeniem tego losu co jakiś czas muszą ulec zagładzie. I to przeznaczenie jest prawdziwym sensem ich istnienia: z jakąż dziką siłą, z jakąż nieustępliwą bujnością zmartwychwstają z głębin swojego fatum! Może już dawno zostaliby wyniszczeni, gdyby los usposobiony bardziej pokojowo dał im do rąk narzędzie do wygodniejszego i bezpieczniejszego istnienia, być może wyniszczyliby się od wewnątrz, może oddaliby się temu wszystkiemu, co w ich naturze jest typowo polskie, swobodne i niepoprawne. A tak między wielkimi, zbójeckimi narodami zachowała ich przy życiu ta mocna więź, ten surowy historyczny los, zawsze padając, zawsze podnosząc się z upadku i zawsze typowo po polsku, czyli odrobinę zbyt hałaśliwie, przesadnie" (Sándor Márai, „Siostra”).
Czytaj więcej
Bp Okroj: Polskę ocalą ci, którzy potrafią stanąć ramię w ramię i wspólnie się modlić
11.11.2025 20:00

Komentarzy: 0
- Polski nie ocalą ludzie zaślepieni egoizmem i małostkowością, ale ci, którzy kierują się sumieniem, którzy potrafią stanąć ramię w ramię i wspólnie się modlić – mówił bp Arkadiusz Okroj podczas Mszy św. za Ojczyznę w kościele garnizonowym.
Czytaj więcej
Marsz Niepodległości 2025 z "lotu ptaka". Mamy nagranie
11.11.2025 19:44
Incydent w Warszawie. Na lewicowej manifestacji
11.11.2025 18:33


