Szukaj
Konto

Trwa debata w Sejmie. Siemoniak przekonuje: "Po likwidacji CBA żadna sprawa nie zginie"

11.03.2026 17:25
Tomasz Siemoniak
Źródło: fot. KPRM
Komentarzy: 0
W Sejmie trwa spór o projekt likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rządowa koalicja chce zakończyć działalność CBA jeszcze w tym roku, a minister Tomasz Siemoniak przekonuje, że wszystkie prowadzone sprawy zostaną przejęte przez inne służby.
Co musisz wiedzieć
  • Rządowy projekt zakłada likwidację CBA od 1 października.
  • Kompetencje Biura mają przejąć policja, ABW i KAS.
  • PiS domaga się odrzucenia projektu ustawy.

 

Sejm zajmuje się projektem ustawy przewidującym likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rząd chce, aby CBA przestało istnieć 1 października, a jego zadania zostały rozdzielone między inne służby państwowe.

Siemoniak: "Żadna sprawa nie zginie"

Podczas debaty głos zabrał minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, który przekonywał posłów, że zmiany nie doprowadzą do porzucenia prowadzonych postępowań.

Po likwidacji CBA żadna sprawa nie zginie, żadna sprawa nie przepadnie

- przekonywał.

Siemoniak podkreślił, że rząd nie może dopuścić do sytuacji, w której w trakcie reorganizacji służb jakiekolwiek działania antykorupcyjne zostałyby pominięte.

Plan rządu: zadania przejmą inne służby

Zgodnie z projektem kompetencje CBA mają zostać rozdzielone pomiędzy policję, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Krajową Administrację Skarbową. W system ochrony antykorupcyjnej mają zostać włączone także Służba Kontrwywiadu Wojskowego oraz inne instytucje państwowe.

Projekt przewiduje również szerokie zmiany w prawie - nowelizacji ma ulec około 150 ustaw, w których obecnie pojawiają się odniesienia do CBA.

PiS: To polityczna zemsta

Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o odrzucenie projektu ustawy. Zdaniem polityków tej partii likwidacja CBA jest odwetem za działania funkcjonariuszy Biura wobec polityków obecnej władzy.

W trakcie debaty przypominano m.in. sprawy dotyczące Sławomira Nowaka, Stanisława Gawłowskiego, Romana Giertycha, Tomasza Grodzkiego czy Rafała Baniaka.

Według PiS projekt jest niespójny i zamiast wzmacniać walkę z korupcją, doprowadzi do rozmycia odpowiedzialności pomiędzy różnymi instytucjami państwa.

Stanowiska innych ugrupowań

Koalicja Obywatelska, PSL-TD, Lewica, Polska 2050 oraz Centrum poparły rządowy projekt. Ich zdaniem obecny system walki z korupcją wymaga zmian, a kompetencje CBA powinny zostać rozdzielone między inne służby.

Konfederacja oceniła natomiast, że możliwe jest weto prezydenta wobec ustawy. Wskazywano również, że jeśli CBA miałoby zostać zlikwidowane, można było rozważyć włączenie całej formacji do policji.

Nowy system walki z korupcją

Projekt ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych i likwidacji CBA liczy blisko 200 artykułów. Zakłada on stworzenie nowego systemu ochrony antykorupcyjnej nadzorowanego przez premiera za pośrednictwem ministra koordynatora służb specjalnych.

Bezpośrednio za realizację zadań odpowiadać mają policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

Służby te mają nadzorować m.in. wydatkowanie środków publicznych, procedury koncesyjne, zamówienia publiczne oraz projekty rządowe obarczone podwyższonym ryzykiem korupcji.

Wykaz przedsięwzięć objętych ochroną antykorupcyjną ma prowadzić premier, a informacje o objęciu danej inwestycji taką osłoną nie będą stanowić informacji publicznej.

Co dalej z projektem

Przed ostatecznym głosowaniem nad ustawą zbierze się jeszcze sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych, która ma zaopiniować wniosek PiS o odrzucenie projektu.

Jeśli Sejm nie odrzuci ustawy, trafi ona do Senatu. Likwidacja CBA została wcześniej zapisana w umowie koalicyjnej partii tworzących obecny rząd.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.03.2026 17:25
Źródło: PAP