Szukaj
Konto

Tragedia pod Paryżem. Nie żyje 27-letni polski strażak

30.11.2025 17:48
Świeca / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
W miejscowości Feucherolles pod Paryżem doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 27-letni Polak. Mężczyzna został potrącony przez samochód na drodze D307. Mimo szybkiego dojazdu służb ratunkowych życia poszkodowanego nie udało się uratować.
Co musisz wiedzieć
  • 27-letni Andrzej Janas, strażak OSP Lublica, zginął w wypadku drogowym we Francji
  • Do zdarzenia doszło w Feucherolles, na zachód od Paryża, gdzie mężczyzna został potrącony przez samochód
  • Mimo szybkiej interwencji ratowników, którzy informowali, że "mężczyzna miał zatrzymanie akcji krążeniowo-oddechowej", nie udało się go uratować

 

Ratownicy przekazali, że "Gdy przybyliśmy na miejsce, mężczyzna miał zatrzymanie akcji krążeniowo-oddechowej". Zmarł niespełna godzinę później. Kierowca pojazdu, 48-letni mężczyzna, trafił do szpitala w stanie szoku. Okoliczności wypadku bada francuska żandarmeria.

Ofiara to strażak OSP Lublica

Zmarły to Andrzej Janas, strażak Ochotniczej Straży Pożarnej w Lublicy. Jego śmierć poruszyła kolegów z jednostki, którzy pożegnali go w mediach społecznościowych.

Napisali: "Z niewyobrażalnym smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci naszego kolegi, przyjaciela - druha Andrzeja Janasa, który zginął w tragicznych okolicznościach we Francji. Trudno uwierzyć, że już go nie zobaczymy".

Ostatnie pożegnanie

Wspominają go jako osobę pełną życzliwości i energii:

"Był wyjątkowym człowiekiem: zawsze pogodny, zabawny, pełen dobrej energii. Pozostanie w naszej pamięci jako ktoś, kto nie tylko służył ludziom, ale także sprawiał, że świat wokół stawał się lepszy i jaśniejszy".

Na końcu dodali: "Będzie nam Ciebie bardzo brakowało. Do zobaczenia Bracie!"

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.11.2025 17:48
Źródło: Fakt.pl / Polsat News