Tokarczuk: Granica między człowiekiem a zwierzęciem jest postawiona w sztuczny sposób

Granica między człowiekiem i zwierzęciem jest postawiona w sztuczny sposób. Żyjemy w czasach, które te granice przesuwają. Cudownie jest wiedzieć, że Nowa Zelandia ustanowiła dekretem, że zwierzęta czują i mają swoje prawa. Wydaje mi się, że wszyscy będziemy szli w kierunku Nowej Zelandii i za 50 lat będziemy wstydzili się, że jedliśmy mięso. Jestem pewna, że tak się stanie. Myślę, że mięso będzie obłożone ogromną akcyzą i tylko najbogatsi ludzie będą sobie mogli na to pozwolić
- mówiła pisarka. Dodała, że na naszych oczach "kompromitują się kontenery duchowości, które do niedawna traktowaliśmy serio".
Żyjemy w świecie kompletnego rozmycia, chaosu. Jestem przekonana, że żyjemy w świecie zmiany paradygmatu. Te stare formy dzisiaj się kompletnie rozmyły (...) to nie dotyczy kwestii Boga, to dotyczy przeczucia, że jest coś więcej, głębiej, a nie z wyznawaniem wiary i chodzeniem tu i tam
- powiedziała Tokarczuk.
źródło: wPolityce.pl
raw

[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Ja muszę, oni nie

Rafał Trzaskowski szykuje warszawskim dzieciom "dietę planetarną"?

Wstrząsające informacje nt. afery w branży spożywczej. „Na nasze stoły trafiało mięso z komponentami do paliwa”

Polski milioner Janusz Filipiak: „Trzeba uświadomić ludziom, żeby tyle nie żarli”

