Szukaj
Konto

"To prawdziwy cyrk". Maciej Wąsik ostro o decyzji "komisji ds. Pegasusa"

04.03.2025 13:10
Były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 2.0 / fot. Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz
Komentarzy: 0
We wtorek "komisja ds. Pegasusa" zdecydowała się przegłosować wniosek o zwrócenie się do Sądu Okręgowego w Warszawie o zastosowanie wobec Macieja Wąsika kary finansowej za niestawienie się przed komisją. "«Komisja» ds. Pegazusa to prawdziwy cyrk" – napisał były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Maciej Wąsik poinformował we wtorek, że nie pojawi się na posiedzeniu "komisji ds. Pegasusa". Z tego powodu członkowie komisji, którzy rozpoczęli posiedzenie o godz. 10:30, przegłosowali wniosek posła Tomasza Treli z Lewicy o zwrócenie się do Sądu Okręgowego w Warszawie o zastosowanie wobec polityka kary grzywny w wysokości 3 tys. zł.

Do tej sprawy odniósł się były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Maciej Wąsik przekazał, że pierwotnie został on wezwany na przesłuchanie na godzinę 14:00 4 marca tego roku. Jako dowód przedstawił w mediach społecznościowych pismo od "komisji śledczej ds. Pegasusa".

"Komisja" ds. Pegazusa to prawdziwy cyrk. O 10.34 przegłosowali wniosek o ukaranie mnie za niestawiennictwo. Ale wezwali mnie dopiero na 14.00!!! Polityczna hucpa i prawne partactwo. Gang Olsena

- napisał Maciej Wąsik.

Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński nie stawili się na "komisji"

Wcześniej były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik na platformie X poinformował, że nie przybędzie na dzisiejsze przesłuchanie "komisji śledczej ds. Pegasusa".

Oświadczam, że nie stawię się na wezwanie na dzisiejsze przesłuchanie "komisji" ds. Pegazusa

- poinformował Maciej Wąsik. Przypomniał także, że "zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, «komisja» działa nielegalnie, co zwalnia mnie z obowiązku stawiennictwa".

Jednocześnie uważam, że prace "komisji" i postawa jej członków uchybiają godności polskiego Sejmu. Skutkiem jej działalności jest paraliż pracy operacyjnej polskich służb specjalnych. Faktycznym celem jest zapewnienie bezkarności niektórym politykom dopuszczającym się poważnych przestępstw korupcyjnych

- wyjaśnił były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Dlatego nie zamierzam uczestniczyć w tej maskaradzie

- zaznaczył na końcu oświadczenia.

Na podobne oświadczenie zdecydował się także były minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.

Odmawiam udziału w posiedzeniu tzw. Komisji Śledczej ds. Pegazusa w dniu 4 marca 2025 roku. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 10 września 2024 r. jasno wskazuje, że ta "komisja" działa nielegalnie w warunkach deliktu konstytucyjnego

- poinformował Mariusz Kamiński.

Przekazał także, że złożył pismo do marszałka Sejmu Szymona Hołowni.

Złożyłem pismo do Szymona Hołowni informujące o mojej decyzji, wzywając go do jak najszybszego przywrócenia powagi w polskim parlamencie i dbałości o zasady ustrojowe

- przekazał były szef MSWiA.

Nie zgadzam się również z nagonką wymierzoną w funkcjonariuszy służb specjalnych. Ponure czasy niszczenia Polski szybko przeminą

- dodał.

Komisja ds. Pegasusa

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Przypomnijmy również, że "komisja ds. Pegasusa" działa nielegalnie - wyłączył ją z obiegu prawnego Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z września 2024 r. W wyroku wskazał, że nie można również racjonalnie uzasadnić, ograniczając zakres zainteresowania komisji jedynie do wydarzeń z 2020 r., bez wskazania istotnych dat lub zdarzeń mających bezpośredni związek z przedmiotem badania.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.03.2025 13:10
Źródło: tysol.pl / platforma X / wpolityce.pl