Szukaj
Konto

To groźna choroba, a liczba zachorowań w Polsce wciąż rośnie

30.07.2025 11:51
laboratorium, zdj. ilustr.
Źródło: pixabay
Komentarzy: 0
Specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu ostrzegają, że podczas wakacyjnych wyjazdów jesteśmy szczególnie narażeni na wirusowe zapalenie wątroby typu A (WZW A). Jak wskazują dane, liczba zachorowań rośnie z roku na rok.
Co musisz wiedzieć
  • Wakacyjne wyjazdy zwiększają ryzyko WZW typu A, zwłaszcza w miejscach o niskim standardzie sanitarnym i przy nieprzestrzeganiu zasad higieny.
  • Szczepienia są najskuteczniejszą formą ochrony, zapewniając długoterminową odporność przeciwko WZW A i B.
  • Liczba zakażeń rośnie, a choroba u dorosłych może przebiegać ciężko - niepokój powinny wzbudzać objawy ze strony układu pokarmowego i ogólne osłabienie.

 

Latem ryzyko wzrasta zwłaszcza podczas wyjazdów krajowych i zagranicznych. Choroba ta jest potocznie nazywana "chorobą brudnych rąk".

Kiedy siadamy do posiłku, bezwzględnie musimy pamiętać o umyciu rąk, szczególnie po skorzystaniu z toalety, ale nie tylko. Warto też np. w restauracji przetrzeć podane przez obsługę sztućce

- przypomina prof. dr hab. Jarosław Drobnik, naczelny epidemiolog USK we Wrocławiu.

Zakażenie może nastąpić bardzo łatwo - wystarczy dotknąć okolic oczu, nosa czy ust nieumytymi rękami. Kluczowe jest również zwracanie uwagi na higienę w miejscach, gdzie przygotowywane są posiłki. Brak czystości na zapleczu restauracji powinien być sygnałem ostrzegawczym. Nawet jeśli my sami dbamy o higienę, ale żywność przygotowuje ktoś nieprzestrzegający zasad sanitarnych, ryzyko zakażenia nadal istnieje.

Na co uważać podczas podróży?

Prof. Drobnik zwraca uwagę, że najbezpieczniejsze są dania poddane obróbce termicznej, a owoce i warzywa - kupowane na bazarze czy przy drodze - powinny być zawsze dokładnie umyte. Szczególną ostrożność należy zachować w krajach o niższym standardzie sanitarnym - wodę należy pić tylko z oryginalnie zamkniętych butelek.

Warto pamiętać o kostkach lodu do napojów, bo one też mogą być przygotowywane z wody bieżącej, a nie przegotowanej czy butelkowanej

- ostrzega epidemiolog.

Najlepsza ochrona? Szczepienia

Zdaniem specjalistów, najskuteczniejszym zabezpieczeniem przed WZW A są szczepienia. Dostępne są szczepionki dwuwalentne - przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B.

W ten prosty sposób zabezpieczamy się długoterminowo, na około 10 lat

- podkreśla prof. Drobnik.

Zakażenie wirusem HAV, odpowiedzialnym za WZW A, zwykle ma nagły początek i u dorosłych może wymagać leczenia szpitalnego. Objawy ze strony układu pokarmowego to nudności, wymioty, brak apetytu, bóle brzucha, wzdęcia, a także żółtaczka lub objawy grypopodobne, takie jak gorączka, osłabienie, bóle mięśni i stawów.

U dzieci może nie dawać objawów

Nie u wszystkich takie objawy się pojawią, niektórzy przejdą to zakażenie łagodnie. Niemal w stu procentach objawy są uleczalne

- zapewnia dr Jakub Zelig z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Chorób Wewnętrznych USK we Wrocławiu.

U dzieci choroba często przebiega łagodnie lub bezobjawowo. Dorośli zwykle przechodzą ją ciężej. Objawy mogą pojawić się od 2 do 7 tygodni po zakażeniu i utrzymywać się nawet przez kilka miesięcy. Ryzyko cięższego przebiegu zwiększa się wraz z wiekiem.

Według Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH - Państwowego Instytutu Badawczego:
- w 2023 roku odnotowano 209 przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu A,
- w 2024 - 319 przypadków,
- do końca lutego 2025 - już 116 przypadków.

Eksperci zaznaczają, że rzeczywista liczba zakażeń może być wyższa - wiele osób przechodzi chorobę bezobjawowo i nie trafia do statystyk.

Polska a WZW A - jak było kiedyś?

Do 1978 r. Polska należała do krajów wysokiej endemiczności, notując średnio 50-58 tys. przypadków rocznie. Od tamtej pory sytuacja znacznie się poprawiła - od 1997 r. Polska znajduje się w grupie państw o niskiej endemiczności.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.07.2025 11:51
Źródło: PAP