Szukaj
Konto

"The Economist": Donald Tusk wysłał policję, aby obsadzić swoich sędziów

Donald Tusk oraz policjanci przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie
Źródło: PAP | Autor: Marcin Gadomski / Radek Pietruszka | Donald Tusk i Trybunał Konstytucyjny. Po burzliwej nocy wokół TK opublikowano nowy raport Res Futura Data House
Jeden z najbardziej opiniotwórczych tygodników świata przyjrzał się wydarzeniom wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego. W opublikowanym 1 listopada artykule "The Economist" wyjątkowo krytycznie ocenia działania premiera Donalda Tuska.
Co musisz wiedzieć:
  • "The Economist" ostro ocenił działania Donalda Tuska wobec Trybunału Konstytucyjnego.
  • Brytyjski tygodnik nazwał wybór Macieja Berka prowokacyjnym posunięciem.
  • Zdaniem "The Economist" premier mógł popełnić poważny błąd, który politycznie wykorzysta PiS.

"The Economist" ostro o Tusku. Chodzi o Trybunał Konstytucyjny

Brytyjski "The Economist" opisuje wydarzenia z 30 października, kiedy sędziowie wybrani przez Sejm weszli do budynku Trybunału Konstytucyjnego w asyście policyjnych oddziałów zabezpieczających teren.

Już w podtytule artykułu tygodnik stwierdza, że "Donald Tusk wysłał oddziały prewencji policji, aby jego sędziowie mogli objąć stanowiska".

Autorzy tekstu określają sytuację mianem pełnowymiarowego kryzysu konstytucyjnego. Zwracają uwagę, że działania rządu doprowadziły do ostrej konfrontacji z kierownictwem Trybunału Konstytucyjnego.

Wybór Macieja Berka prowokacją? Mocna opinia brytyjskiego tygodnika

Szczególnie krytycznie oceniono nominację Macieja Berka, byłego ministra w rządzie Tuska. Tygodnik przypomina, że premier określał go wcześniej mianem swojej "prawej ręki".

Zdaniem "The Economist" wybór tak bliskiego współpracownika był prowokacyjnym posunięciem, trudnym do pogodzenia z jego wyborczymi obietnicami odpolitycznienia Trybunału.

Te dane zabolą Donalda Tuska. Ujawniono nowy raport po orędziu

"The Economist": Tusk może przegrywać walkę o opinię publiczną

Brytyjscy dziennikarze wskazują również na możliwe polityczne motywy działań premiera. Ich zdaniem Donald Tusk próbuje pokazać swoim rozczarowanym wyborcom, że "coś robi" w kontekście wyeliminowania z instytucji państwowych wpływów PiS.

"The Economist" zwraca uwagę, że może mieć to znaczenie w obliczu wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 2027 rok.

Tygodnik ostrzega jednak, że efekt może być odwrotny do zamierzonego. Premier może przegrywać walkę o opinię publiczną, a kryzys związany z Trybunałem Konstytucyjnym przynosi polityczne korzyści Prawu i Sprawiedliwości.

Na potwierdzenie kontrowersji wokół działań rządu "The Economist" przywołuje opinię konstytucjonalisty Marcina Matczaka, przez lata krytycznego wobec działań Prawa i Sprawiedliwości. Prawnik krytycznie ocenił Bogdana Święczkowskiego, ale jednocześnie zakwestionował podstawy prawne jego zawieszenia.

"Nie można przywracać praworządności siłą" – podkreślił Matczak cytowany przez brytyjski tygodnik.

O co chodzi w sporze o Trybunał Konstytucyjny?

W piątek policjanci wkroczyli na teren Trybunału Konstytucyjnego. Komenda Stołeczna Policji tłumaczyła działania informacją o "możliwym zagrożeniu życia lub zdrowia sędziów i pracowników Trybunału". Jednocześnie sędzia Anna Korwin-Piotrowska, od której prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania, wydała zarządzenia dotyczące "miesięcznej przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego".

Na profilu TK zarzucono bezprawne przejęcie strony internetowej. Premier Donald Tusk mówił z kolei o "przywracaniu praworządności".

W nocy prezydent pojawił się w siedzibie Trybunału, a rano Pałac Prezydencki opublikował oświadczeniekwestionujące działania wobec TK.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.11.2026 18:10
Źródło: The Economist / Tysol.pl