Szukaj
Konto

"Takich dziewczyn może być więcej". Znana polska dziennikarka zatrzymana z Pablo Gonzalezem vel Pablo Rubcowem

12.08.2024 13:42
Szpieg. Ilustracja poglądowa
Źródło: Pixabay.com
Komentarzy: 0
Bardzo interesujące ustalenia ws. zatrzymania podlegającego ostatnio wymianie agentów z Rosją niejakiego Pablo Gonzaleza vel Pawła Rubcowa podał portal śledczy FrontStory.pl. Jak twierdzi dziennikarz śledczy Marcin Dobski, to może nie być koniec tej historii.

- Gdy ABW zatrzymywała Pablo Gonzáleza rosyjski szpieg nie był sam - razem z nim na dołek trafiła jego partnerka, polska dziennikarka. Kobieta od zimy 2022 r. ma zarzut pomocnictwa w szpiegostwie - potwierdza to prokuratura

Była partnerka Gonzáleza bywa w Sejmie, relacjonuje sytuację na granicy, przygotowuje nawet materiały o szpiegostwie. Tych, którzy pytają o jej rolę w sprawie, straszy prawnikami

Ich ponad dwuletnia relacja otwierała Gonzálezowi wiele drzwi. Ujawniamy, jak oficer GRU budował relacje w środowisku warszawskich dziennikarzy, korespondentów i aktywistów

- czytamy na FrontStory.pl. Portal zmienia imię dziennikarki nazywając ją "Natalią K.". Ma to mieć związek z jej groźbmi pozwów wobec tych, którzy zajmują się jej sprawą. Według dziennikarza śledczego Cezarego Gmyza ma chodzić o współpracującą z licznymi polskimi i zagranicznymi mediami Magdalenę Chodownik.

- Wiecie, że wraz z Pablo González (Agent rosyjskiego GRU) nasze służby zatrzymały wtedy także jego kochankę? Polską dziennikarkę, która ma zarzut pomocnictwa w szpiegostwie?!

Wiecie, że ta dziennikarka dalej nie tylko zabiera głos w ważnych debatach, ale także bywa w Sejmie, relacjonuje sytuację na granicy, uczestniczy w konferencji NATO, opowiada o sytuacji w Polsce dla czołowych zagranicznych mediów?

- komentuje popularny na "X" profil Służby w Akcji.

"Więcej dziewczyn"

"Nie jest to dobra seria dla gwiazd liberalnego dziennikarstwa. Nie dość, że ten Stanowski, to jeszcze kontakty z rosyjskim szpiegiem. Dziewczyn, które miały kontakty z Rubcowem, może być więcej, z tego co słyszę"

- podaje na platformie "X" dziennikarz TV Republika Marcin Dobski.

Oświadczenie Tygodnika Powszechnego

Jednym z mediów, z którym współpracowali i Pablo Gonzalez vel Paweł Rubcow i Magdalena Chodownik jest Tygodnik Powszechny, który opublikował w tej sprawie oświadczenie

- "1. Artykuł "Dni w piwnicy" autorstwa Magdaleny Chodownik i Pabla Gonzáleza, który przywołuje FrontStory, został opublikowany w TP 43/2020 oraz w serwisie TygodnikPowszechny.pl 19 października 2020 roku.

1. Magdalena Chodownik była okazjonalną autorką "Tygodnika Powszechnego" do roku 2020. Chodownik pracowała jako dziennikarka freelancerka, pisząca dla wielu tytułów polskich i zagranicznych (m.in. The Guardian, New Eastern Europe, France 24). Od 2013 roku napisała dla nas kilka artykułów. Magdalena Chodownik zaproponowała tekst o wojnie w Górskim Karabachu, proponując też, że w jego pisaniu będzie pomagał jej partner, hiszpański dziennikarz, który jest na miejscu, w Górskim Karabachu. Redakcja nie miała z Pablem Gonzálezem bezpośredniego kontaktu, sprawdzała jednak, kim jest (należał wtedy do kolektywu dziennikarskiego z Warszawy). Artykuł "Dni w piwnicy" był jedynym materiałem współautorstwa Pabla Gonzáleza na łamach "Tygodnika Powszechnego" i ostatnim, który opublikowała u nas Magdalena Chodownik. Wszystkie materiały dostępne są w archiwum".

- czytamy na stronie Tygodnika Powszechnego.

Zatrzymany przez polskie służby "hiszpański dziennikarz" okazał się rosyjskim szpiegiem

Zatrzymany w lutym 2022 roku przez polskie służby "hiszpański dziennikarz" okazał się rosyjskim szpiegiem, który był jednym z wymienionych więźniów.

Niedawno w Ankarze doszło do największej od czasów zimnej wojny wymiany więźniów w Rosji i krajach Zachodu. Do Rosji relokowano 10 osób, w tym przebywającego dotychczas w polskim więzieniu Pawła Rubcowa, agenta wywiadu wojskowego GRU, zatrzymanego przez Polskę na granicy polsko-ukraińskiej 27 lutego 2022 r. Mężczyzna podawał się za dziennikarza hiszpańskiego i używał nazwiska Pablo Gonzalez.

Po zatrzymaniu Rubcowa szereg organizacji domagało się "rzetelnego procesu" oraz "poprawy warunków aresztowania". Interweniował nawet hiszpański MSZ, domagając się "publicznego procesu Gonzaleza i przedstawienia dowodów".

"Wiodące media" i aktywiści a "Pablo Gonzalez"

Do apelu podłączono się także w Polsce. Tzw. wiodące media oraz aktywiści bili na alarm w sprawie "Pablo Gonzaleza".

Piotr Niemczyk sugerował na łamach "Gazety Wyborczej", że "sprawa może się skończyć kolejną kompromitacją polskich służb".

Do sprawy odniósł się także aktywista Bart Staszewski, znany z prowokacji związanej z tablicami "Strefa wolna od LGBT".

"Hiszpańskie Amnesty bije na alarm jeśli chodzi o wydłużający się areszt zatrzymanego w Polsce pod zarzutem szpiegostwa dziennikarza Pablo Gonzaleza.

Czy ABW obroni zarzuty o bycie agentem GRU czy będzie to wielka kompromitacja polskich służb i gigantyczne odszkodowanie?" - pytał w kwietniu 2022 r.

Staszewski zaskoczony, że szpiedzy… "nie wyglądają jak z Jamesa Bonda"

Staszewski postanowił przerwać milczenie i w piątek w nocy opublikował wpis w tej sprawie. Stwierdził, że… "z zaskoczeniem przyjął wiadomość, że Gonzalez okazał się rosyjskim szpiegiem i właśnie wrócił do Rosji".

"Był jednym z setek dziennikarzy którym udzielałem wywiadów. Nie miałem zaufania do polskich służb, które za czasów PiS były opresyjne, lały pałą kobiety podczas protestów i inwigilowały aktywistów. Stąd też moja ówczesna, sceptyczna reakcja na jego aresztowanie - jak widać niesłuszna. To tylko pokazuje, że zagrożenie jest realne, szpiedzy nie wyglądają jak z Jamesa Bonda i mogą przyjąć formę zagranicznych korespondentów. Polskim służbom gratuluje skutecznej akcji" - stwierdził aktywista.

W listopadzie 2022 roku związany z Deutsche Welle dziennikarz Jacek Lepiarz cytował niemiecki "TAZ", który twierdził, że Gonzalez jest "więziony w Polsce bez dowodów".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.08.2024 13:42
Źródło: tysol.pl