Tajemnica Trójkąta Bermudzkiego. Samoloty i statki giną jeden po drugim...

Morza i oceany naszej planety kryją w sobie nadal wiele nieodgadnionych tajemnic. Ludzie uważają, że mogą stać za nimi kosmici, niewytłumaczalne prawa natury lub najbardziej skrywane eksperymenty wojskowe któregoś z supermocarstw. Na razie nic nie wskazuje, że szybko poznamy te najbardziej mroczne morskie tajemnice.
Wielokrotne zaginięcia, regularnie powtarzające się tajemnicze wypadki i awarie - wszystkie te zdarzenia miały miejsce w obszarze tzw. Trójkąta Bermudzkiego rozciągającego się pomiędzy Miami na wschodzie, San Juan na południu i Hamilton na północy - strefy, która uchodzi za jedną z najbardziej tajemniczych i zagadkowych na Ziemi. I choć nie wszyscy wierzą w jej nadnaturalny charakter, to incydentom, które miały tam miejsce, nie sposób jest przecież zaprzeczyć.
Zła passa Trójkąta Bermudzkiego trwa już od czasów Krzysztofa Kolumba, który w 1492 r., pokonując tutejsze wody, zaobserwował po raz pierwszy w historii żeglugi, że kompasy pokładowe jego okrętu nagle odmówiły posłuszeństwa i przestały działać.
Jedną z hipotez potwierdzających naukowy charakter anomalii Trójkąta Bermudzkiego może być fakt, że ponoć w październiku 1943 r. US Navy przeprowadziła na tych wodach tajemniczy eksperyment, znany jako "Projekt Philadelphia", którego celem było sprawdzenie, czy za pomocą silnych, pulsujących pól magnetycznych uda się uczynić niewidzialnym okręt wojenny wraz z załogą. To praktyczne zastosowanie zaproponowanej przez Alberta Einsteina jednolitej teorii pola powiodło się podobno do tego stopnia, że wojskowi naukowcy wywołali uskok w czasie i potężny niszczyciel wraz z załogą w ciągu kilku minut przeniósł się z Filadelfii do Norfolk i z powrotem. Przez całe lata okręt i poszczególni członkowie załogi mieli potem wskutek "skutków ubocznych" znikać na jakiś czas i pojawiać się ponownie w innych miejscach.
Co naprawdę działo się i nadal dzieje w Trójkącie Bermudzkim? W akwenie tym rzeczywiście zaginęło wyjątkowo dużo samolotów i jednostek pływających; większość z nich bez śladu, co oznacza, że nie znaleziono ani szczątków, ani ciał, ba, nie było nawet plam oleju na powierzchni wody, chociaż poszukiwania rozpoczynano natychmiast. Kiedy 5 grudnia 1945 r. zaginęło 5 samolotów torpedowych Grumman TBM3 Avenger, a potem także samolot ratunkowy wysłany na ich poszukiwanie, zaczęto prowadzić statystykę wypadków
w tym rejonie.
Przemysław Miller
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (38/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj
Zła passa Trójkąta Bermudzkiego trwa już od czasów Krzysztofa Kolumba, który w 1492 r., pokonując tutejsze wody, zaobserwował po raz pierwszy w historii żeglugi, że kompasy pokładowe jego okrętu nagle odmówiły posłuszeństwa i przestały działać.
Jedną z hipotez potwierdzających naukowy charakter anomalii Trójkąta Bermudzkiego może być fakt, że ponoć w październiku 1943 r. US Navy przeprowadziła na tych wodach tajemniczy eksperyment, znany jako "Projekt Philadelphia", którego celem było sprawdzenie, czy za pomocą silnych, pulsujących pól magnetycznych uda się uczynić niewidzialnym okręt wojenny wraz z załogą. To praktyczne zastosowanie zaproponowanej przez Alberta Einsteina jednolitej teorii pola powiodło się podobno do tego stopnia, że wojskowi naukowcy wywołali uskok w czasie i potężny niszczyciel wraz z załogą w ciągu kilku minut przeniósł się z Filadelfii do Norfolk i z powrotem. Przez całe lata okręt i poszczególni członkowie załogi mieli potem wskutek "skutków ubocznych" znikać na jakiś czas i pojawiać się ponownie w innych miejscach.
Co naprawdę działo się i nadal dzieje w Trójkącie Bermudzkim? W akwenie tym rzeczywiście zaginęło wyjątkowo dużo samolotów i jednostek pływających; większość z nich bez śladu, co oznacza, że nie znaleziono ani szczątków, ani ciał, ba, nie było nawet plam oleju na powierzchni wody, chociaż poszukiwania rozpoczynano natychmiast. Kiedy 5 grudnia 1945 r. zaginęło 5 samolotów torpedowych Grumman TBM3 Avenger, a potem także samolot ratunkowy wysłany na ich poszukiwanie, zaczęto prowadzić statystykę wypadków
w tym rejonie.
Przemysław Miller
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (38/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 13.09.2016 14:54
Komentarze
Wojskowy pojazd zderzył się z pociągiem. W środku było pięciu żołnierzy
28.10.2026 09:44

Komentarzy: 0
Groźne zdarzenie na przejeździe kolejowym w miejscowości Zbydniów w województwie podkarpackim. We wtorek, 27 października 2026 roku, około godziny 23:00 wojskowy pojazd opancerzony BRDM-2M „Żbik” zderzył się z lokomotywą pociągu towarowego. W pojeździe znajdowało się pięciu żołnierzy. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia Żandarmeria Wojskowa we współpracy z policją i przedstawicielami komisji badającej wypadki kolejowe.
Czytaj więcej
Wyciekły taśmy Hołowni. Mówił o wyjściu z koalicji z Tuskiem. Polska 2050 reaguje
28.10.2026 09:22

Komentarzy: 0
Telewizja wPolsce24 ujawniła we wtorek, 27 października, fragmenty nagrania z wewnętrznego spotkania Polski 2050. Szymon Hołownia mówił podczas rozmowy o możliwym wyjściu ugrupowania z koalicji Donalda Tuska, ale jednocześnie oceniał, że partia nie jest gotowa na taki krok. Nagrania pojawiły się w czasie sporu o przyszłość Polski 2050 po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu. Ugrupowanie skrytykowało potajemne nagrywanie wewnętrznych rozmów.
Czytaj więcej
Ewakuacja na Śląsku. Apel do mieszkańców całego województwa
28.10.2026 08:52
25-letni Ukrainiec zatrzymany w Warszawie. Miał działać na zlecenie Rosji
28.10.2026 08:41

Komentarzy: 0
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali w warszawskim Ursusie 25-letniego obywatela Ukrainy, podejrzewanego o udział w grupie sabotażowej działającej na zlecenie Rosji. Według ustaleń RMF FM Artem S. miał uczestniczyć w przygotowaniu operacji wymierzonej w obiekt rumuńskiego koncernu zbrojeniowego Romarm w Braszowie, gdzie we wrześniu doszło do pożaru. W sprawie podejrzewani są również dwaj obywatele Białorusi zatrzymani w Niemczech.
Czytaj więcej
Mgły, deszcz i ochłodzenie. IMGW ostrzega przed trudnymi warunkami
28.10.2026 08:00

Komentarzy: 0
Najbliższe dwa dni przyniosą w Polsce sporo chmur, lokalne opady deszczu oraz gęste mgły, które mogą znacznie ograniczać widoczność na drogach. Według prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) temperatura w środę, 28 października, osiągnie maksymalnie 14 stopni Celsjusza. W czwartek będzie nieco chłodniej, a wysoko w górach pojawią się opady deszczu ze śniegiem i śniegu.
Czytaj więcej

