Szukaj
Konto

Tajemnica Trójkąta Bermudzkiego. Samoloty i statki giną jeden po drugim...

13.09.2016 12:54
Tajemnica Trójkąta Bermudzkiego. Samoloty i statki giną jeden po drugim...
Źródło: Pixabay.com/CC0
Komentarzy: 0
Morza i oceany naszej planety kryją w sobie nadal wiele nieodgadnionych tajemnic. Ludzie uważają, że mogą stać za nimi kosmici, niewytłumaczalne prawa natury lub najbardziej skrywane eksperymenty wojskowe któregoś z supermocarstw. Na razie nic nie wskazuje, że szybko poznamy te najbardziej mroczne morskie tajemnice.
Wielokrotne zaginięcia, regularnie powtarzające się tajemnicze wypadki i awarie - wszystkie te zdarzenia miały miejsce w obszarze tzw. Trójkąta Bermudzkiego rozciągającego się pomiędzy Miami na wschodzie, San Juan na południu i Hamilton na północy - strefy, która uchodzi za jedną z najbardziej tajemniczych i zagadkowych na Ziemi. I choć nie wszyscy wierzą w jej nadnaturalny charakter, to incydentom, które miały tam miejsce, nie sposób jest przecież zaprzeczyć.

Zła passa Trójkąta Bermudzkiego trwa już od czasów Krzysztofa Kolumba, który w 1492 r., pokonując tutejsze wody, zaobserwował po raz pierwszy w historii żeglugi, że kompasy pokładowe jego okrętu nagle odmówiły posłuszeństwa i przestały działać.

Jedną z hipotez potwierdzających naukowy charakter anomalii Trójkąta Bermudzkiego może być fakt, że ponoć w październiku 1943 r. US Navy przeprowadziła na tych wodach tajemniczy eksperyment, znany jako "Projekt Philadelphia", którego celem było sprawdzenie, czy za pomocą silnych, pulsujących pól magnetycznych uda się uczynić niewidzialnym okręt wojenny wraz z załogą. To praktyczne zastosowanie zaproponowanej przez Alberta Einsteina jednolitej teorii pola powiodło się podobno do tego stopnia, że wojskowi naukowcy wywołali uskok w czasie i potężny niszczyciel wraz z załogą w ciągu kilku minut przeniósł się z Filadelfii do Norfolk i z powrotem. Przez całe lata okręt i poszczególni członkowie załogi mieli potem wskutek "skutków ubocznych" znikać na jakiś czas i pojawiać się ponownie w innych miejscach.

Co naprawdę działo się i nadal dzieje w Trójkącie Bermudzkim? W akwenie tym rzeczywiście zaginęło wyjątkowo dużo samolotów i jednostek pływających; większość z nich bez śladu, co oznacza, że nie znaleziono ani szczątków, ani ciał, ba, nie było nawet plam oleju na powierzchni wody, chociaż poszukiwania rozpoczynano natychmiast. Kiedy 5 grudnia 1945 r. zaginęło 5 samolotów torpedowych Grumman TBM3 Avenger, a potem także samolot ratunkowy wysłany na ich poszukiwanie, zaczęto prowadzić statystykę wypadków
w tym rejonie.

Przemysław Miller

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (38/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj
Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.09.2016 12:54