Szukaj
Konto

Szydło: Sikorski pojechał do Niemiec tłumaczyć się z wyborów. Przykry widok

05.06.2025 09:34
Radosław Sikorski i Johann Wadephul
Źródło: PAP/Marcin Obara
Komentarzy: 0
Beata Szydło skomentowała wizytę Radosława Sikorskiego w Berlinie i jego spotkanie z niemieckim odpowiednikiem Johannem Wadephulem. "Sikorski pojechał do Niemiec tłumaczyć się z niedzielnych wyników wyborów prezydenckich" – napisała europoseł. Niemiecki polityk zapewniał o "ścisłej i mocnej współpracy" mimo wyborów ''tu i ówdzie".
Co musisz wiedzieć
  • Radosław Sikorski spotkał się w środę z szefem niemieckiego MSZ Johannem Wadephulem.
  • Podczas konferencji prasowej niemiecki dyplomata nazwał wybory prezydenckie w Polsce "wyborami tu i ówdzie".
  • Wyniki wspomnianych wyborów, zdaniem ministra z Niemiec, nie zmienią "ścisłej i mocnej" współpracy obu rządów.
  • Wizytę Sikorskiego w Berlinie w ostrych słowach skomentowała europoseł Beata Szydło.

 

MSZ Niemiec: Silne więzy mimo wyników wyborów

Radosław Sikorski, szef polskiego MSZ, pojechał do Berlina, by spotkać z szefem niemieckiej dyplomacji Johannem Wadephulem. W trakcie oświadczenia dla mediów niemiecki minister odniósł się do zwycięstwa Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich w Polsce.

- Nasze więzi są tak silne, że demokratyczne wybory tu i ówdzie w żaden sposób tego nie podważą, a nasza współpraca jest tak ścisła i mocna, że nie ma wątpliwości, iż możemy również zrealizować to, co postanowiliśmy zrobić w zakresie przyszłych projektów

- oświadczył Wadephul.

Szydło: Przykry widok

Jego wypowiedź skomentowała Beata Szydło, która stwierdziła, że Sikorski pojechał do Niemiec tłumaczyć się z niedzielnych wyników wyborów prezydenckich. Można tak przypuszczać, biorąc pod uwagę zapewnienia niemieckiego ministra o dalszej "ścisłej i mocnej współpracy" mimo wyborów ''tu i ówdzie".

''To trzeba zobaczyć, chociaż jest to widok przykry'' - stwierdziła europoseł PiS, przytaczając słowa niemieckiego dyplomaty.

''Radosław Sikorski pojechał do Niemiec tłumaczyć się z wyniku wyborów prezydenckich w Polsce. Wyraźnie zdenerwowany szef MSZ Niemiec zaczął na konferencji prasowej w pogardliwym tonie wypowiadać się o «wyborach tu i ówdzie», a potem zapewniać, że mimo wyborów nadal będą kontynuowane «projekty». Skąd u Niemców przekonanie, że wynik wyborów w Polsce jest dla nich problemem? Trzeba pytać o to samych Niemców''

- napisała na platformie X Beata Szydło.

Groźba niemieckiego europosła

Wybór Karola Nawrockiego na prezydenta odbił się głośnym echem wśród niemieckich elit. W poniedziałek, tuż po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich w Polsce, niemiecki europoseł Moritz Körner opublikował na platformie X wpis, w którym stwierdził, że "wotum zaufania, jakie Polska otrzymała po wyborach parlamentarnych, zostało wyczerpane". Zagroził też kolejnym wstrzymaniem europejskich funduszy.

Okres karencji w rozwiązywaniu problemów z praworządnością w Polsce dobiegł końca. Rząd polski musi teraz uchwalić wszystkie ustawy, które przywrócą rządy prawa w Polsce. Jeśli nowo wybrany prezydent zbojkotuje niezbędne reformy praworządności swoim wetem, UE będzie musiała ponownie zamrozić fundusze dla Polski. Ursula von der Leyen musi jasno powiedzieć, że jeśli Polacy będą chcieli kontynuacji polityki bojkotu, to otrzymają kontynuację sankcji. Wina leży zatem po stronie prezydenta

- pisał niemiecki europoseł.

Po zdecydowanych reakcjach polskich komentatorów na platformie X oraz bezpośredniej, niezapowiedzianej wizycie europosła PiS Arkadiusza Mularczyka w biurze niemieckiego polityka Körner nieco złagodził ton wypowiedzi, ale nadal uważał ją za uzasadnioną.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.06.2025 09:34
Źródło: tysol.pl, X