Sprawa emerytki skazanej za wpis o Owsiaku. Sąd nawet po śmierci jej nie uniewinnił

-
Sąd uchylił wyrok skazujący emerytkę za komentarz o Jerzym Owsiaku.
-
Postępowanie umorzono z powodu śmierci 67-letniej kobiety.
-
Obrońca emerytki Magdalena Majkowska domagała się pośmiertnego uniewinnienia.
Emerytka skazana za komentarz o Owsiaku. Sąd uchylił wyrok
Sprawa Izabeli Majewskiej, emerytki z Torunia, wywołała szeroką dyskusję po tym, jak kobieta została zatrzymana w związku z komentarzem zamieszczonym w mediach społecznościowych pod adresem Jerzego Owsiaka. Emerytka napisała „giń człeku”, utrzymując, że posłużyła się cytatem z literatury, prokuratura uznała jednak jej wpis za groźbę karalną oraz publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni.
Kobieta została zatrzymana we własnym mieszkaniu, a w czynnościach uczestniczył między innymi miejski komendant policji. Ostatecznie sąd pierwszej instancji skazał ją na sześć miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na rok. W toku sprawy pojawiła się możliwość ugodowego zakończenia sporu, jednak Jerzy Owsiak wycofał się z przyjęcia przeprosin po tym, jak emerytka przypomniała jego wypowiedź, w której nazwał Polaków „sepsą”.
Nawet po śmierci nie została uniewinniona
Izabela Majewska zmarła niedawno w wieku 67 lat. Mimo jej śmierci sąd drugiej instancji rozpatrzył sprawę i uchylił wcześniejszy wyrok skazujący. Nie oznaczało to jednak uniewinnienia kobiety. Postępowanie zostało umorzone ze względu na śmierć oskarżonej, która stanowi przeszkodę procesową uniemożliwiającą jego dalsze prowadzenie.
Podczas posiedzenia mecenas Magdalena Majkowska przekonywała, że sąd powinien wydać rozstrzygnięcie uniewinniające. – Powinna być pani Izabela pośmiertnie uniewinniona – powiedziała adwokat. Sąd nie uwzględnił jednak przedstawionych przez nią argumentów. Orzeczenie jest prawomocne. Według przekazanych informacji na rozprawę nie wpuszczono przedstawicieli mediów ani męża zmarłej emerytki.
Obrońca emerytki: Mieliśmy do czynienia z postępowaniem pokazowym
Mecenas Magdalena Majkowska ostro oceniła sposób, w jaki prowadzono sprawę Izabeli Majewskiej. W jej ocenie postępowanie miało nie tylko konsekwencje dla samej oskarżonej, ale również stanowiło sygnał dla innych uczestników debaty publicznej.
– Mieliśmy do czynienia z postępowaniem pokazowym, które miało na celu upodlić tę konkretną osobę i pokazać na jej przykładzie, że lepiej nie zabierać głosu w debacie publicznej, jeżeli chce się skrytykować kogoś, kto cieszy się uznaniem obecnej władzy – skomentowała pani mecenas. Adwokat zapowiedziała również rozmowy z mężem zmarłej dotyczące możliwości podjęcia dalszych działań prawnych. – Będziemy się konsultować z mężem pani Izabeli co do dalszych kroków, czyli kwestii ewentualnej kasacji – powiedziała mecenas Majkowska. Oznacza to, że mimo prawomocnego zakończenia postępowania obrona rozważa jeszcze możliwość zakwestionowania rozstrzygnięcia.
Sprawa Izabeli Majewskiej zakończyła się więc uchyleniem wyroku skazującego i umorzeniem postępowania. Sąd nie rozstrzygnął jednak o jej niewinności, czego domagała się obrona zmarłej kobiety.
Komentarze
Odebrano dzieci rodzicom, bo Rzecznik Praw Dziecka poczuła się urażona? Burza w sieci

Agora musi przeprosić siostry zmarłego ks. Jankowskiego. Sąd wydał prawomocny wyrok
Zwrot w sprawie posła KO. Sąd nie zgodził się na areszt

Sąd wydał wyrok ws. reportera Telewizji Republika

Nie żyje emerytka skazana za wpis o Owsiaku. Nie doczekała rozpoznania apelacji









