Szukaj
Konto

Sojusz nuklearny Paryż – Berlin. Macron i Merz ogłaszają wspólne działania

03.03.2026 12:14
  Emmanuel Macron, Friedrich Merz
Źródło: PAP\DPA Michael Kappeler
Komentarzy: 0
Francja zapowiada rozbudowę arsenału jądrowego, a Niemcy oficjalnie wchodzą do wspólnej inicjatywy odstraszania. Po wystąpieniu Emmanuela Macrona opublikowano wspólne oświadczenie z Friedrichem Merzem o utworzeniu francusko-niemieckiej grupy ds. broni jądrowej.
Co musisz wiedzieć
  • Nowa grupa odstraszania nuklearnego.
  • Berlin bliżej francuskiego parasola atomowego.
  • Media piszą o odpowiedzi na "kryzys transatlantycki".

 

Wspólne oświadczenie po przemówieniu Macrona

Francja i Niemcy powołały grupę odstraszania nuklearnego - wynika ze wspólnego oświadczenia opublikowanego po przemówieniu prezydenta Francji, który zapowiedział zwiększenie liczby głowic jądrowych.

Magazyn "Der Spiegel" ocenia, że Macron i Merz budują sojusz "także jako odpowiedź na kryzys transatlantycki".

Na obecnym etapie oznacza to m.in. udział żołnierzy Bundeswehry w ćwiczeniach nuklearnych organizowanych przez Francję oraz współpracę przy systemach obrony powietrznej i wczesnego ostrzegania.

Jednocześnie tygodnik zaznacza, że kanclerz nie chce sprawiać wrażenia, iż amerykański parasol atomowy stał się zbędny.

Berlin długo zwlekał

"Süddeutsche Zeitung" przypomina, że Emmanuel Macron od lat apelował o większą autonomię strategiczną Europy.

Macron ze swoimi pomysłami dotyczącymi europejskiej obrony już dawno poszedł dalej niż jego poprzednicy

- napisano.

Gazeta zauważa, że przez lata w Berlinie brakowało odpowiedzi na te propozycje.

Tylko że mało kto chciał to słyszeć, a już na pewno nie Niemcy. Niemcy czuli się dobrze pod parasolem atomowym USA, który im wystarczał

- dodano.

Dopiero rząd Friedricha Merza miał zmienić podejście do francuskich inicjatyw.

"Zakup drugiego losu"

Regionalna "Südwest Presse" ocenia, że w obliczu globalnych napięć decyzja Paryża jest zrozumiała.

Jego postulat, że Europejczycy muszą ponownie być w stanie wziąć swój los w swoje ręce, jest słuszny. Decyzja o użyciu broni pozostaje jednak wyłącznie w gestii prezydenta Francji. Ochrona nuklearna zapewniana przez Amerykanów jest obecnie niezbędna dla Europy

- podkreślono.

Dziennik podkreśla jednak, że nie ma pewności, czy taki "zakup drugiego losu" okaże się opłacalny.

Merz przed wizytą w USA

"Handelsblatt" odnosi się do wizyty kanclerza w Waszyngtonie, wskazując, że Merz przed wyjazdem starał się łagodzić napięcia.

Według gazety kanclerz wykazał zrozumienie dla ataków na Iran i unikał ich oceny w kontekście prawa międzynarodowego. Jednocześnie podkreślono, że brak reakcji na naruszenia może prowadzić do marginalizacji prawa międzynarodowego.

Kanclerz miał stwierdzić, że "nie jest to odpowiedni moment, aby pouczać naszych partnerów i sojuszników".

Głosy krytyczne

Portal T-online zauważa, że Niemcy nie mogą brać udziału w operacjach sprzecznych z prawem międzynarodowym.

Jest bowiem oczywiste: Trump i premier Izraela Beniamin Netanjahu, atakując Iran, łamią prawo międzynarodowe

- oceniono.

Jednocześnie podkreślono, że wpływ Berlina na rozwój sytuacji jest ograniczony i że "Trump prawdopodobnie tylko się roześmieje z krytyki lub pouczeń ze strony Berlina".

Zdaniem komentatora niemiecki rząd powinien koncentrować się na budowaniu europejskiej jedności wobec ewentualnych działań zbrojnych.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.03.2026 12:14
Źródło: Die Welt