Sojusz nuklearny Paryż – Berlin. Macron i Merz ogłaszają wspólne działania

- Nowa grupa odstraszania nuklearnego.
- Berlin bliżej francuskiego parasola atomowego.
- Media piszą o odpowiedzi na "kryzys transatlantycki".
Wspólne oświadczenie po przemówieniu Macrona
Francja i Niemcy powołały grupę odstraszania nuklearnego - wynika ze wspólnego oświadczenia opublikowanego po przemówieniu prezydenta Francji, który zapowiedział zwiększenie liczby głowic jądrowych.
Magazyn "Der Spiegel" ocenia, że Macron i Merz budują sojusz "także jako odpowiedź na kryzys transatlantycki".
Na obecnym etapie oznacza to m.in. udział żołnierzy Bundeswehry w ćwiczeniach nuklearnych organizowanych przez Francję oraz współpracę przy systemach obrony powietrznej i wczesnego ostrzegania.
Jednocześnie tygodnik zaznacza, że kanclerz nie chce sprawiać wrażenia, iż amerykański parasol atomowy stał się zbędny.
- W ramach SAFE dostaniemy sprzęt z demobilu? Gen. Wroński: Nigdzie nie wyartykułowano, że będzie nowy
- Kto stoi za największym załamaniem oglądalności w historii TVP Info?
- Niemcy w tarapatach. Wracają niebezpieczne Tapinoma magnum
- Burza w Tańcu z Gwiazdami. Ta decyzja zaskoczyła widzów
- Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno
- Netanjahu: "Wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"
Berlin długo zwlekał
"Süddeutsche Zeitung" przypomina, że Emmanuel Macron od lat apelował o większą autonomię strategiczną Europy.
Macron ze swoimi pomysłami dotyczącymi europejskiej obrony już dawno poszedł dalej niż jego poprzednicy
- napisano.
Gazeta zauważa, że przez lata w Berlinie brakowało odpowiedzi na te propozycje.
Tylko że mało kto chciał to słyszeć, a już na pewno nie Niemcy. Niemcy czuli się dobrze pod parasolem atomowym USA, który im wystarczał
- dodano.
Dopiero rząd Friedricha Merza miał zmienić podejście do francuskich inicjatyw.
"Zakup drugiego losu"
Regionalna "Südwest Presse" ocenia, że w obliczu globalnych napięć decyzja Paryża jest zrozumiała.
Jego postulat, że Europejczycy muszą ponownie być w stanie wziąć swój los w swoje ręce, jest słuszny. Decyzja o użyciu broni pozostaje jednak wyłącznie w gestii prezydenta Francji. Ochrona nuklearna zapewniana przez Amerykanów jest obecnie niezbędna dla Europy
- podkreślono.
Dziennik podkreśla jednak, że nie ma pewności, czy taki "zakup drugiego losu" okaże się opłacalny.
Merz przed wizytą w USA
"Handelsblatt" odnosi się do wizyty kanclerza w Waszyngtonie, wskazując, że Merz przed wyjazdem starał się łagodzić napięcia.
Według gazety kanclerz wykazał zrozumienie dla ataków na Iran i unikał ich oceny w kontekście prawa międzynarodowego. Jednocześnie podkreślono, że brak reakcji na naruszenia może prowadzić do marginalizacji prawa międzynarodowego.
Kanclerz miał stwierdzić, że "nie jest to odpowiedni moment, aby pouczać naszych partnerów i sojuszników".
Głosy krytyczne
Portal T-online zauważa, że Niemcy nie mogą brać udziału w operacjach sprzecznych z prawem międzynarodowym.
Jest bowiem oczywiste: Trump i premier Izraela Beniamin Netanjahu, atakując Iran, łamią prawo międzynarodowe
- oceniono.
Jednocześnie podkreślono, że wpływ Berlina na rozwój sytuacji jest ograniczony i że "Trump prawdopodobnie tylko się roześmieje z krytyki lub pouczeń ze strony Berlina".
Zdaniem komentatora niemiecki rząd powinien koncentrować się na budowaniu europejskiej jedności wobec ewentualnych działań zbrojnych.
Komentarze
Uniwersytet Gdański nadał tytuł doktora honoris causa Emmanuelowi Macronowi
Trump ogłosił przełom: Iran zgodził się, że nie pozyska broni jądrowej
Gen. Keith Kellogg do Polski: Nie idźcie w stronę własnej broni atomowej

Francuski żołnierz zginął w Iraku. Macron zabrał głos




