Szukaj
Konto

"Rzekomo pobity (...) znaczy, że tak nie było". Tak Lemański "wspiera" pobitego księdza ze Szczecina

"Rzekomo pobity (...) znaczy, że tak nie było". Tak Lemański "wspiera" pobitego księdza ze Szczecina
Źródło: screen YT
W niedzielę koło godziny 17 w zakrystii Bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie trzech sprawców w wieku 30-40 lat napadło i pobiło księdza, a także jednego z pracowników parafii. Poszkodowani trafili do szpitala. Wydawałoby się, że ten akt przemocy powinien być zgodnie potępiony przez wszystkich, a w szczególności księży, ponieważ to ich współbracia są ofiarami przemocy i oczywistym się wydaje, że należałoby udzielić poszkodowanemu wsparcia wobec spotkanej krzywdy. Tym bardziej szokuje wpis jaki udostępnił na swoim profilu ks. [?] Wojciech Lemański.

Z lewej Tomasz Witkowski - dziennikarz pobity przez homofoba

Z prawej ksiądz rzekomo "pobity". Propaganda PiSu twierdzi że przez LGTB, ale jeśli oni tak mówią, to znaczy, że tak nie było

Zgadnij o której sprawie pisał Morawiecki?
Zgadnij którą sprawą zajmuje się prokuratura krajowa?

Jeszcze jakieś wątpliwości?


- napisał Krzysztof Boczek. Jego wpis udostępnił na swoim profilu na Facebooku ksiądz [?] Wojciech Lemański.

Nie tylko wystąpienie premiera Morawieckiego i działania prokuratury ale i list abp Gądeckiego przewodniczącego KEP. Żaden biskup nie napisał do skopanych i pobitych w Białymstoku i we Wrocławiu. A tu... proszę - natychmiast


- napisał Lemański. Promowanie wpisów, w których ktoś twierdzi, że ks. Prałat szczecińskiej Bazyliki nie został w rzeczywistości pobity, tylko "rzekomo" i sugerowanie, że historia została zmyślona przez "propagandę PiS" jest już wystarczająco obrzydliwe; ponadto Lemański wyraźnie pomija fakt, że Episkopat w oficjalnym komunikacie stanowczo potępił agresję i pogardę w Białymstoku i podkreślał, że osoby LGBT są w pierwszej kolejności "naszymi braćmi i siostrami".



raw

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.07.2019 19:26