Szukaj
Konto

"Rzekomo pobity (...) znaczy, że tak nie było". Tak Lemański "wspiera" pobitego księdza ze Szczecina

30.07.2019 17:26
"Rzekomo pobity (...) znaczy, że tak nie było". Tak Lemański "wspiera" pobitego księdza ze Szczecina
Źródło: screen YT
Komentarzy: 0
W niedzielę koło godziny 17 w zakrystii Bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie trzech sprawców w wieku 30-40 lat napadło i pobiło księdza, a także jednego z pracowników parafii. Poszkodowani trafili do szpitala. Wydawałoby się, że ten akt przemocy powinien być zgodnie potępiony przez wszystkich, a w szczególności księży, ponieważ to ich współbracia są ofiarami przemocy i oczywistym się wydaje, że należałoby udzielić poszkodowanemu wsparcia wobec spotkanej krzywdy. Tym bardziej szokuje wpis jaki udostępnił na swoim profilu ks. [?] Wojciech Lemański.

Z lewej Tomasz Witkowski - dziennikarz pobity przez homofoba

Z prawej ksiądz rzekomo "pobity". Propaganda PiSu twierdzi że przez LGTB, ale jeśli oni tak mówią, to znaczy, że tak nie było

Zgadnij o której sprawie pisał Morawiecki?
Zgadnij którą sprawą zajmuje się prokuratura krajowa?

Jeszcze jakieś wątpliwości?


- napisał Krzysztof Boczek. Jego wpis udostępnił na swoim profilu na Facebooku ksiądz [?] Wojciech Lemański.

Nie tylko wystąpienie premiera Morawieckiego i działania prokuratury ale i list abp Gądeckiego przewodniczącego KEP. Żaden biskup nie napisał do skopanych i pobitych w Białymstoku i we Wrocławiu. A tu... proszę - natychmiast


- napisał Lemański. Promowanie wpisów, w których ktoś twierdzi, że ks. Prałat szczecińskiej Bazyliki nie został w rzeczywistości pobity, tylko "rzekomo" i sugerowanie, że historia została zmyślona przez "propagandę PiS" jest już wystarczająco obrzydliwe; ponadto Lemański wyraźnie pomija fakt, że Episkopat w oficjalnym komunikacie stanowczo potępił agresję i pogardę w Białymstoku i podkreślał, że osoby LGBT są w pierwszej kolejności "naszymi braćmi i siostrami".



raw

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.07.2019 17:26