Szukaj
Konto

Rząd prze do postawienia Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Prezes NBP wydał oświadczenie

Adam Glapiński na konferencji prasowej
Źródło: flickr | Autor: NBP | Licencja: NBP | Adam Glapiński
„Bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji” - zapewnił prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. W przeddzień zapowiadanego głosowania sejmowej komisji w sprawie postawienia go przed Trybunałem Stanu szef NBP ostrzegł przed konsekwencjami prowadzonego postępowania. Jego zdaniem może ono zaszkodzić interesom Polski, także w relacjach międzynarodowych.
Co musisz wiedzieć:
  • Adam Glapiński stanowczo odrzuca zarzuty będące podstawą postępowania.

  • Prezes NBP ostrzega przed polityczną presją na niezależny bank centralny.

  • W piątek sejmowa komisja ma głosować nad sprawozdaniem dotyczącym Trybunału Stanu.

Glapiński ostrzega przed konsekwencjami. „Postępowanie nie ma żadnych podstaw”

Podczas czwartkowej konferencji prasowej, zorganizowanej po decyzji Rady Polityki Pieniężnej, prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński odniósł się do działań sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Chodzi o postępowanie dotyczące możliwości postawienia go przed Trybunałem Stanu. Szef banku centralnego poinformował, że NBP uważnie śledzi zarówno prace komisji, jak i wypowiedzi medialne dotyczące całej sprawy.

„Całe to postępowanie, zapowiedziane jeszcze w okresie poprzedniej kampanii wyborczej, absolutnie nie ma żadnych podstaw. Jest szkodliwe z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski i niestety może mieć bardzo istotny negatywny wpływ w relacjach z zagranicą” - oświadczył Glapiński i podkreślił, że bank centralny już wcześniej szczegółowo przedstawiał swoje stanowisko wobec zarzutów. Przypomniał, że we wrześniu 2024 roku przygotowano specjalną publikację poświęconą tej sprawie, którą przekazano wszystkim posłom oraz mediom.

„Przyczyny i prawdziwy sens rozpoczęcia prowadzenia postępowania nie są dla nas zrozumiałe” - zaznaczył.

 

„Bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji”

W dalszej części oświadczenia Glapiński odniósł się do kwestii niezależności Narodowego Banku Polskiego. Zapewnił, że niezależnie od działań podejmowanych przez sejmową komisję bank centralny będzie nadal wykonywał swoje ustawowe obowiązki.

„Obecnie pragnę tylko Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji” - powiedział. Prezes NBP podkreślił również, że obowiązujące przepisy chronią niezależność banku centralnego w prowadzeniu polityki pieniężnej. Wskazał przy tym zarówno na polską konstytucję, jak i rozwiązania obowiązujące w Unii Europejskiej. „Sejm i rząd nie mają żadnego prawa ingerowania w prowadzoną przez bank centralny politykę pieniężną. Tak mówi nasza konstytucja, cały porządek prawny. W całej zresztą Unii Europejskiej jest tak samo” - stwierdził Glapiński i zaznaczył, że NBP nie zamierza zmieniać sposobu działania pod wpływem presji politycznej, a jego priorytetem pozostaje realizacja zadań banku centralnego.

„Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego ojczyzny i pomyślności obywateli” - zapewnił. Jak dodał, będzie postępował zgodnie z rotą przysięgi złożonej podczas obejmowania stanowiska prezesa NBP.

 

W piątek ważne głosowanie w sprawie Glapińskiego

Oświadczenie prezesa NBP padło w przeddzień zaplanowanego posiedzenia sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. W piątek, 9 października, o godz. 9 komisja ma zająć się przyjęciem sprawozdania dotyczącego wniosku o postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Informację o terminie potwierdził Ryszard Petru, zastępca przewodniczącego komisji. Jak przekazał, zakończono już przesłuchania ponad 50 świadków oraz gromadzenie materiału dowodowego.

Przyjęcie sprawozdania przez komisję nie oznacza jednak automatycznego postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Wniosek musi następnie zostać rozpatrzony przez Sejm.

 

Koalicja rządząca chce Trybunału Stanu dla prezesa NBP

Sprawa Adama Glapińskiego ma swój początek jeszcze w poprzedniej kampanii wyborczej. W 2023 roku Donald Tusk zapowiadał odsunięcie prezesa NBP od pełnionej funkcji. W marcu 2024 roku grupa posłów koalicji rządzącej złożyła w Sejmie wstępny wniosek o pociągnięcie Glapińskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu.

Prezesowi NBP zarzuca się naruszenie konstytucji oraz ustaw regulujących działalność banku centralnego. Jednym z głównych zarzutów ma być pośrednie finansowanie deficytu budżetowego poprzez skup aktywów prowadzony w latach 2020-2021. Wnioskodawcy kwestionują również sposób podejmowania decyzji dotyczących tych operacji, wskazując na brak „należytego upoważnienia” ze strony Rady Polityki Pieniężnej.

Kolejny zarzut dotyczy interwencji walutowych, które - według autorów wniosku - miały być przeprowadzane bez odpowiedniego upoważnienia zarządu NBP. Narodowy Bank Polski konsekwentnie odrzuca te oskarżenia, uznając je za bezpodstawne.

 

Niezależność NBP w centrum sporu

Postępowanie dotyczące Adama Glapińskiego wywołuje spór nie tylko o zasadność przedstawionych zarzutów, lecz także o granice niezależności banku centralnego.

O dalszym przebiegu sprawy zdecydują najpierw członkowie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, a następnie - jeśli komisja skieruje odpowiedni wniosek - Sejm.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.10.2026 16:26
Źródło: X